Renata Renezja Grześkowiak – poetka z Konina

Obrazek artykułu
Poezję Renaty Grześkowiak określiłabym mianem wielobarwnej i w pełni kobiecej. Jest nieprzewidywalna jak sama poetka/kobieta, z emocjami na dłoni, aczkolwiek zawsze z dobrodusznym i niemalże matczynym podejściem do tematu. Przez satyryka Tadeusza Buraczewskiego została „ochrzczona” imieniem Renezja, które świetnie do niej pasuje i jest przyjęte przez grono jej znajomych jako podstawowe imię. Dla wielu osób znana jest tylko z tego pseudonimu.


Do tej pory wydała dwa tomiki, na dwa kolejne ma już pomysł i gotowy materiał. Swoim pierwszym  tomikiem poezji „Może jutro…” obdarowała  500 osób w kraju i za granicą. Sama otrzymała go w prezencie od męża i tym podarunkiem postanowiła  dalej dzielić się z ludźmi w geście serca i sympatii. Tomik otworzył ich wiele , poetka pozyskała  dzięki  niemu stałych czytelników i powiększyła grono literackich przyjaciół. W wywiadach często podkreśla, że ta książka , która nigdy nie znalazła się na półkach księgarskich jest prawdziwym kluczem . Otworzyła nim wiele  ”drzwi”. Zainteresował się nią Janusz Wierzgacz, dyrygent Chóru Żeńskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego, który do słów wierszy, głównie z tomiku „Może jutro…” skomponował piękne utwory muzyczne. Renezja napisała słowa Hasła Przewodniego ( taki hymn, który posiada każdy chór) i od maja 2012 roku jest ono stałym elementem otwierającym bodajże każdy koncert. Utwory ze słowami  Renaty Grześkowiak można znaleźć u Janusza Wierzgacza na You Tube, szereg z nich czeka jeszcze na opublikowanie.


Drugim tomikiem zajął się, opracował i na koniec wydał  Andrzej Dębkowski -  poeta, krytyk literacki, publicysta, eseista, dziennikarz i wydawca, autor szkiców i esejów krytycznoliterackich.  Tomik powstał w lutym 2014 roku i nosi tytuł „Na krawędzi słońca i cienia…” . Poeta ściśle współpracując z autorką skupił się na wierszach najmocniej podkreślających charakter Renaty, w którym najwyraźniej widać jak wielką rolę w codziennym życiu odgrywa miłość i empatia. Wiersze w tomiku zostały okraszone nutami do kilku utworów, które jak już wspominałam skomponował Janusz Wierzgacz i spięte podwójną klamrą prologów, gdyż zarówno Andrzej Dębkowski napisał kilka słów o poezji Renaty Grześkowiak, jak i Tadeusz Buraczewski wypowiedział się o odkryciu, jakim dla niego była „Renezja”.


O tomikach bardzo ciepło wypowiadają się autorzy książek prozatorskich, jak np. Jadwiga Wojtczak- Jarosz, czy Józef Popławski. Pan Aleksander Janowski mieszkający na stałe na Florydzie tłumaczy wiersze Renezji na języki rosyjski i angielski, „zarażając” poezją Renaty nie tylko Polonię, ale i osoby, które nie potrafią czytać wierszy w oryginalnym, polskim języku.


Urywek recenzji Jadwigi Wojtczak-Jarosz:


„kobieta – matka. żona, kochanka

za dnia kuchta domowa

wybranka nocą

jedyna – do czasu aż jej mężczyzna

nie uzna inaczej.

 

Niezwykła oszczędność w słowach nadaje tym wierszom szczególny wyraz. Jakże przy tym jaskrawo odbija powszechne gadulstwo; jesteśmy stanowczo nazbyt przegadani w rozmowach i mowach! A jednocześnie wiersze Renezji zawsze trzymają się ziemi, są w każdym calu egzystencjalne, jakby żywcem wyjęte z codziennego życia. To, co jeszcze spostrzegamy, to umiejętność zachowania należytego dystansu w stosunku do sytuacji, jak i do samej siebie, a także spora doza humoru, czasami ironii, innym razem z przymrużeniem oka traktowanie samej siebie. Jednak zawsze dużo w nich (może chwilami zbyt dużo?) chęci pokazania, jak twardą potrafi być kobieta.” … „To wielka sprawa mieć tak wyjątkowy dar. Te miniaturowe sceny opatrzone "podwójnym lustrem", w którym odbija się dusza człowieka, a wszystko w kilku słowach zawarte, są wyśmienite.” JW.


Józef Popławski o poezji Renaty Grześkowiak:


„Przeczytałem oba opusy z wielką przyjemnością, aczkolwiek POEZJA nie była nigdy mojąmocną stroną, za wyjątkiem obowiązkowej lektury szkolnej.Tym jednak razem natknąłem się na nieco inną twórczość. W wielu momentach czytania odnosiłem wrażenie jak bym uczestniczył w dialogu dusz. Odnalazłem, bowiem kogoś okolonego nastrojami podobnymi jak ongiś moje. Słusznie o Pani napisał Andrzej Dębkowski – „Twórczość poetycka Renaty Grześkowiak to nic innego, jak promocja miłości do drugiego człowieka”.



Renata Grześkowiak pisywała i pisuje nadal , choć w mniejszym stopniu na różnych portalach literackich, została przyjęta do grona poetów, których wiersze zamieszczono w 4 almanachach wydanych w Toronto pt. „Poezjo dodaj nam skrzydeł”. Można ją znaleźć jeszcze w innych okolicznościowych zbiorkach poezji.


Ostatnio wydany tomik poezji pani Renaty Grześkowiak dostępny w księgarni internetowej bonito oraz w formie ebooka na ebooki123.pl


Poetka z przyjemnością pisze również wiersze dla dzieci, z których pragnie stworzyć odrębny zbiorek, ma ogromne marzenie związane z nimi, pragnie wydać je w komplecie z muzyczną płytą CD ( do kilku wierszy już jest skomponowana muzyka), ale marzeniem jej jest, aby utwory te wykonywali artyści operowi… „Takie połączenie tekstu dla dzieci zaśpiewane przepięknym altem, sopranem, tembrem, a nawet basem, odpowiednia charakteryzacja i  aura panująca w teatrze… ach jakie to byłoby cudowne” – mawia sama poetka.


Renata Renezja Grześkowiak posiada ogromny temperament, zna trudy życia, bo ich doświadczyła wiele, ale potrafiła stworzyć własny świat równoległy, świat w którym żyje się wierszem i koniecznie dobrą muzyką, bo bez muzyki po prostu nie potrafi żyć. Ciągle nuci, wymyśla własne słowa do ulubionych taktów, podryguje i absolutnie nie przypomina wysublimowanej poetki. Potrafi genialnie przechodzić z jednego świata w drugi nie przynosząc tym szkody ani najbliższym, ani poezji. Wierszami walczy jak szabelką, przytula jak kochająca matka i kocha jak wytrawna kochanka. Wierszami tworzy scenariusze i bawi się setnie, kiedy wszystkie one są przypisywane jej osobie. Na koniec dodam, że Renezja wciela się często w postać „Bezpańskiej Poetki”, która stała się dla niej przyjaciółką, wewnętrznym pomostem łączącym jej dwa światy, ten poetycki, umiłowany z twardą prozą życia.


w perły 

myśli ubiera 

chowa je 

w parku 

pod kamieniem 

*************

bezpańska poetka

 

Nawet blogi prowadzi dwa, aby nie do końca pozwalać wchodzić z butami „Prozie życia”  - to tytuł bloga – w wysublimowany świat poezji „Może jutro…” ( tytułem tomiku nazwała swój pierwszy wg. datowania blog).

O poczuciu humoru świadczy również drobny wpis na jej profilu FB: krótki biogram? spoko...jestem bio, trochę chem. i całkiem niezłe fiz. Ważę 60.000 gram.  Cała ona!


Znajdziemy ją:

https://www.facebook.com/renezja.grzeskowiak - prywatny profil

https://www.facebook.com/bezpanskapoetka – autorski profil

http://rena-wiersze-rena.blogspot.com\ - blog poetycki

http://rena-prozazycia.blogspot.com - blog prozatorski, nieco zaadoptowany przez pracę zawodową, ale można w nim znaleźć LISTY do Aleksandra – szczególnie polecam np.http://rena-prozazycia.blogspot.com

 

 

Zapisz Zapisz Zapisz Zapisz

Od 2 do 10000 znaków

Znajdź nas na Facebooku