„W moich książka będzie się miało do czynienia z czymś więcej niż tylko czytaniem” – wywiad z Mają Chmiel cz.II

Obrazek artykułu
Wywiad z Mają Chmiel. Autorką, która nie omija trudnych tematów, podkreśla uniwersalne wartości i próbuje wywrzeć na odbiorcy wrażenia skłaniające do refleksji.

Maję Chmiel zawsze ciągnęło do pisania. Małymi kroczkami spełniła swe marzenie, a dziś ma na swoim koncie już kilka książek. Każda z nich podkreśla znaczenie uniwersalnych wartości, porusza ważne tematy i skłania do refleksji.


Niedawno ukazała się książka „ Wyjątkowi są wśród nas”. Ten zbiór opowiadań w formie bajek dedykowany jest najmłodszym, a także ich rodzicom. Czy czytelnicy mogą więc oczekiwać, że znów natrafią na ważne przesłanie?


          Sam tytuł już stanowi odpowiedź na pytanie. „Wyjątkowi są wśród nas„ to zbiór opowiadań dla dzieci  i rodziców z przesłaniami. Napisana w formie bajek, które swoją prostotą oraz banalnością wprowadzają młodego odbiorcę w skomplikowany świat trudnych tematów. Każda opowieść zakończona jest przesłaniem skierowanym do rodzica, dorosłego, przesłaniem zmuszającym do zadania sobie przez czytelnika pytania, odnalezienia w głębi własnego serca oraz sumienia odpowiedzi. Skłania do refleksji, zatrzymania się tak na moment w pośpiechu codzienności, paru chwil zadumy. Pomimo że, historie są odrębnymi opowieściami i każda z osobna niesie różne przesłania, stawia inne pytania, łączy je wyjątkowość oraz niepowtarzalność moich bohaterów, a zarazem  trudny do rozmowy temat tolerancji, akceptacji, będący ważnym aspektem życia. „Wyjątkowi” są jednym wielki przesłaniem, próbą ukazania wartości życia niepełnosprawnych, potrzebą pokonania stereotypów, strachu przed „innością” oraz potrzebą dialogu dorosłych z dziećmi, jak również ich samych między sobą.


Temat wyjątkowości i niepowtarzalności osób „doświadczonych przez los” w treści odnajdzie każdy. Wyrazisty jest także apel, by rodzice rozmawiali z dziećmi o „inności” i trudach życia. Czy uważa Pani, że stosunek i sposób, w jaki opiekunowie odnoszą się do niedomogów innych ludzi, może wpłynąć na sposób postrzegania problematyki przez dziecko?


          Z pewnością tak. Dorosły, zwłaszcza rodzic jest dla dziecka autorytetem. To na nim się wzoruje, chcąc często, być jak mama, czy tata i zazwyczaj takie powiela wzorce, którymi był „karmiony”, które widział. My dorośli powinniśmy zdać sobie z tego sprawę, wpajać wartości, uczyć szacunku, gdyż to od nas zależy, jak świat będzie wyglądał za kilka, kilkanaście lat. Jesteśmy dla tego młodego człowieka, dopiero co wstępującym w życie, przewodnikiem i nauczycielem, wzorem do naśladowania. Uczmy, wskazujmy drogę, wpajajmy wartości tak, abyśmy nigdy nie musieli się tego powstydzić.


Książka w charakterystyczny sposób podejmuje temat tolerancji oraz akceptacji. Czy chciałaby Pani, aby właśnie rozumienie tych pojęć stało się najcenniejszą wartością wyniesioną przez dzieci z lektury.


            Temat tolerancji w polskim społeczeństwie nadal jest tematem tabu. Ludzie boją się „inności”, natomiast strach powoduje, zamkniecie się na jakikolwiek kontakt z chorą osobą. Często bywa też, że po prostu nie potrafią, nie chcą zaakceptować niepełnosprawnego i nie podejmując nawet próby zrozumienia, poznania, przypinają Mu łatkę „gorszego człowieka”. W obliczu takiej rzeczywistości doświadczeni przez los ludzie nigdy nie będą mieli szans na normalność, szacunek, godność. Dlatego chciałabym, aby pojęcie właśnie tolerancji oraz akceptacji stało się dla tych młodych jeszcze ludzi wartością wyniesioną z lektury. Wartością, z którą będą szli przez świat w poszanowaniu drugiego, również tak „wyjątkowego” człowieka, poszanowaniu ich prawa do godnego życia, normalności, szczęścia.


Oczywiście jak wiemy, bajkowy świat potrafi bawić, wzruszać i uczyć dosłownie wszystkiego. Czy „Wyjątkowi” bohaterowie z Pani opowieści ułatwią najmłodszym i ich rodzicom mierzenie się z często niełatwymi zagadnieniami?


            Mam nadzieję, że tak. Z takim właśnie zamiarem pisałam „Wyjątkowych”. Poprzez bajki, świat tworzony oczyma dziecka, chciałam w prosty sposób przedstawić, wytłumaczyć zawirowania ludzkiego losu, poruszyć tak trudne oraz mało zrozumiałe, zwłaszcza dla najmłodszych, tematy. Przez pryzmat ich wyobraźni wytłumaczyć czym tak naprawdę jest „inność”, choroba, niepełnosprawność.  Myślę, że moi bohaterowie m.in. Krzyś, Pomaludek, Zosia czy niebieska gąsienica Matylda stanęli na wysokości zadania. Wierzę, iż te opowieści ułatwią dzieciom oraz ich rodzicom mierzenie się z często niełatwymi zagadnieniami. Pomogą w rozmowach na jakże ważne tematy tolerancji, akceptacji – wartości, które w pośpiechu codzienności gdzieś nam umykają, schodząc na dalszy plan.


Nie zdradzając szczegółów, warto zapytać, w jaki sposób Pani chciałaby zachęcić czytelników do lektury?


            Poruszanie trudnych tematów z dzieckiem dotyczących ważnych aspektów życia, nie jest łatwe, co nie znaczy, iż powinniśmy ich unikać. Często sami też gubimy się, szukając odpowiedzi na szereg pytań, którymi mały człowiek potrafi nas, wręcz „storpedować”.

„Wyjątkowi są wśród nas„ to zbiór opowiadań z przesłaniami przedstawiający magiczny świat bajek, do którego zapraszam zarówno małych, jak i trochę większych. Tutaj wszystko jest możliwe, tutaj możemy zaprzyjaźnić się z niebieską gąsienicą Matyldą podobnie, jak kilkuletni chłopiec oraz jego rodzice, podziwiać odwagę różowej Jeżynki, czy oczyma wyobraźni niewidomej Zosi ujrzeć świat w kolorach tęczy. Spotkać na swej drodze sympatycznego Pomaludka, dostrzec uśmiech na twarzy Wojtusia, zaprzyjaźnić się z dziwacznym stworkiem lub krokodylem Zębalem… to jednak tylko zapowiedź cudownej przygody, jak czeka każdego, kto przekroczy próg tego mojego, czarodziejskiego świata…

Czy mała Zuzia wyzna w końcu mamie prawdę? Co usłyszy świerszcz Pako od swojego nowo poznanego przyjaciela? Czy Krzyś wreszcie zrozumie swoją „inność”? Dokąd tak dzień w dzień wędruje Pomaludek?

Na te i wiele innych pytań odpowie właśnie ta książka, do lektury, której gorąco zachęcam. Książka, która pomimo swej dość nietypowej formy bajek, porusza bardzo ważne aspekty życia, trudne tematy tolerancji, akceptacji, poszanowania drugiej osoby – wartości umykające nam w pośpiechu codzienności, schodzące na dalszy plan. Książka niebanalna, zaskakująca, która dzięki swoim bohaterom bawi, czasami wzrusza, lecz przede wszystkim daje taką chwilę do zadumy, zatrzymania się w biegu, zrozumienia. Pisana zwłaszcza do dzieci i ku nim skierowana, lecz niosąca ze sobą także przesłania do dorosłych.

Mam nadzieję, że lektura Państwa zaciekawi, rozbudzi wyobraźnie, zmusi do refleksji, ułatwi rozmowę z młodym, co dopiero poznającym życie, człowiekiem. Może też rozbawi, wzruszy i choć trochę pomoże zrozumieć...


Nie może także zabraknąć pytania o dalsze, literackie plany. Czy pojawił się już pomysł na kolejną książkę. Jeśli tak, prosimy zdradzić chociaż do jakiej grupy wiekowej będzie adresowana?


            Plany!!! Można powiedzieć, że mam sto pomysłów na minutę. Obecnie dopinam, jak to się mówi, na ostatni guzik, kolejną książkę, którą mam nadzieję pozytywnie zaskoczyć czytelnika. Dedykowana raczej dla dorosłego czytelnika, będąca całkowicie z innej półki, niż dotychczas wydane pozycje. Po drodze zbieram materiał do książki opartej na faktach, kiedyś też planuję powrócić do bajek, lecz chcę podjąć wyzwanie napisania bajek terapeutycznych, relaksacyjnych. Na dnie zakurzonej szuflady, gdzieś jakieś zapisane na kolanie początki kolejnej powieści z tzw. literatury kobiecej. „Sięgając marzeń”, zostało dobrze przyjęte, więc myślę, że coś w tym stylu jeszcze napiszę. Nie szufladkuję się w jednej, konkretnej kategorii, wyobraźnia podpowiada wszystko, dlatego nawet stworzenie czegoś w stylu science fiction też nie wykluczam.


Kończąc, pozostaje podziękować za udzielone odpowiedzi oraz zapytać czego życzyć na przyszłość?


            Ja również dziękuję, a czego bym sobie życzyła na przyszłość? Pomysłów na kolejne i kolejne książki, wiernych czytelników i… jest jedno takie marzenie, może kiedyś… napisanie scenariusza do „Zespół Downa...Trudniejsze życie, piękniejszy świat”, na razie tylko marzenie, choć kiedyś nim było samo wydanie tej pięknej historii.

Od 2 do 10000 znaków

Znajdź nas na Facebooku