Wywiad z autorką "Szafranowego Krzyża" - intrygującej historii o blaskach i cieniach międzywyznaniowego małżeństwa

Obrazek artykułu
W poniższym wywiadzie Dana Trent opowiada o powodach napisania książki zawierającej nieraz bardzo osobiste wyznania, a także o tym, jak różnice między partnerami wpływają na ich wzajemny rozwój.

Różnice w sferze duchowej pomiędzy partnerami, przy odpowiedniej dozie wzajemnej otwartości, paradoksalnie mogą pomóc w umocnieniu relacji. Dana Trent, autorka książki „Szafranowy Krzyż”, opowiada o tym, jak małżeństwo międzywyznaniowe wpłynęło na nią i jej partnera oraz dlaczego książka może być interesująca dla polskiego czytelnika.


Szukając książek na temat miłości i związków można natknąć się na bardzo wiele propozycji czytelniczych, zarówno poradników jak i książek opisujących konkretne ludzkie historie. Niedawno wydana książka Dany Trent pod tytułem „Szafranowy Krzyż” to opowieść  o tym, jak baptyjska pastorka poślubiła byłego hinduskiego mnicha. W poniższym wywiadzie Trent opowiada o powodach napisania książki zawierającej nieraz bardzo osobiste wyznania, a także o tym, jak różnice między partnerami wpływają na ich wzajemny rozwój.


Co zainspirowało Cię do napisania książki o małżeństwie pomiędzy chrześcijanką i hinduistą?
-
Kiedy Fred i ja zostaliśmy narzeczeństwem, stało się dla nas jasne, że musimy zacząć myśleć nad tym, jak będzie układało się nasze międzywyznaniowe małżeństwo. Poszliśmy do lokalnej księgarni, by poszukać jakichś instrukcji na temat małżeństwa pomiędzy chrześcijanką i hinduistą, ale nic nie znaleźliśmy. Powiedzieliśmy sobie wtedy w żartach: „Musimy napisać taką książkę!”. Nie potraktowaliśmy tego serio, lecz po tym, gdy wróciliśmy z naszego miesiąca miodowego w Indiach, trochę się posprzeczaliśmy. Wówczas doszliśmy do wniosku, że trzeba jednak napisać książkę, bo to może pomóc nie tylko nam, ale również i innym tego typu małżeństwom w rozwiązaniu konfliktowych kwestii.


Polska jest krajem, w którym dominuje katolicyzm, a jego wyznawanie deklaruje prawie 90% obywateli.  Uważasz, że Twoja książka pomoże Polakom otworzyć się na inne religie?
- Myślę, że jest to idealna książka dla Polaków właśnie z tego względu, że Wasz kraj jest zdominowany przez katolicyzm. Wszyscy chrześcijanie powinni zagłębiać się w tajniki innych religii. Kiedy czytamy, uczymy się, czy zadajemy pytania na temat innych wyznań, które są na pozór rozbieżne z naszymi przekonaniami, nie tylko możemy znaleźć podobieństwa, ale i zrozumieć przeciwieństwa. To może nas postawić w pozycji, dzięki której możemy zacząć zadawać pytania dotyczące naszego wyznania, na które wcześniej nie mogliśmy się otworzyć w inny sposób, ponieważ żyliśmy z osobami, które wierzyły w to, co my.


Zarówno przed, jak i po ślubie, miałaś pewne obawy dotyczące Waszego małżeństwa. Jak bardzo zmieniło się Twoje życie od momentu powiedzenia „tak” na ślubnym kobiercu?
- Międzywyznaniowe małżeństwo, jak każde zresztą, jest trudne. Rozgrywają się dramaty, są walki. Były dni, kiedy nawet oburzaliśmy się wzajemnie na swoje tradycje wyznaniowe, ale oczywiście częściej zdarzały się takie, w których docenialiśmy harmonię panującą między nami. Myślę, że największą różnicą teraz (sześć lat po ślubie) jest to, że wreszcie zbudowaliśmy fundament, na którym stoimy w trudnych momentach. Już wiemy, że możemy ze sobą współpracować i wiele razem przeżyć. Kiedy wydaje nam się,że czujemy, iż tegowszystkiego jest za dużo, przypominamy sobie, ile ciężkiej pracy wykonaliśmy.


Zapewne wraz z mężem słyszeliście wiele nieprzyjemnych komentarzy dotyczących małżeństwa międzywyznaniowego. Co chcesz powiedzieć ludziom, którzy mają podobny problem?
- Praktycznie w każdym tygodniu dostaję wiadomości od osób, które są w zbliżonej sytuacji do naszej. Ci ludzie poznali kogoś o odmiennej wierze niż ich i poważnie zastanawiają się nad poślubieniem takiej osoby. Moja rada zawsze jest taka sama: „rozmawiajcie o wszystkim, poznawajcie nawzajem swoje zwyczaje”. Ja i Fred stworzyliśmy naszą chrześcijańsko-hinduską mantrę i ją praktykujemy. To znaczy, że ja śledzę hinduskie dni święte i uczestniczę w modlitwach razem z moim mężem. On natomiast bierze pełny udział w spotkaniach Kościoła Baptystów. Dzięki temu nie izolujemy się od naszego życia duchowego.


Pracujesz nad nową książką, czy chcesz na razie poprzestać na „Szafranowym Krzyżu”?
- Z Upper Room Books – wydawnictwem, które wydało „Szafranowy Krzyż” – wiąże mnie kontrakt na jeszcze jedną książkę. Ta druga będzie o naszej kulturze nowoczesnej 24/7 i o tym, jak nie mamy czasu na odpoczynek, pobycie w samotności czy życie w społeczeństwie, mimo że jest to nakazane przez Pismo Święte. Moja nowa pozycja zbada żydowskie korzenie szabatu, a także jak pierwsi chrześcijanie praktykowali swoją wiarę w kontekście chrystologicznym. Liczba wiernych uczęszczających do kościoła spada z roku na rok, dlatego zdecydowałam się napisać książkę o tym, jak chrześcijanie mogą przeznaczyć ten czas na pogłębienie duchowości, odpoczynek i poprawianie relacji z innymi ludźmi, tak, aby wciąż mogli być blisko Boga.


Polskie wydanie książki Dany Trent można nabyć na stronie manendra.pl oraz w renomowanych księgarniach internetowych w wersji papierowej i elektronicznej.


 

Od 2 do 10000 znaków

Znajdź nas na Facebooku