„To historia z życia wzięta” – wywiad z Jerzym Justynem

Obrazek artykułu
Wywiad z Jerzym Justynem, autorem obyczajowej powieści „Kochałem Żydówkę”. To porywająca historia o relacjach damsko-męskich.

Jerzy Justyn to dojrzały autor, który oddał w ręce Czytelników poruszającą powieść „Kochałem Żydówkę. Zostały opisane w niej problemy, we wzajemnych relacjach damsko-męskich, które uniemożliwiają bycie razem.


To książka, która z pewnością uświadomi wszystkim, że seniorzy nie powinni skazywać się na samotność, bo dla uczuć wiek nie ma znaczenia.


Panie Jerzy, czytelnicy dopiero zaczynają Pana poznawać stąd prośba, by pokrótce przedstawił Pan swą osobę. Zdradził, co porabia Pan na co dzień, czym się interesuje, jakim pasjom oprócz pisania poświecą swój czas itp.


Co porabiam. Staram się dbać o zdrowie i kondycję fizyczną, a więc: dużo ruchu, spacery gimnastyka codzienna, pływalnia - średnio raz w tygodniu.


Muzyka – zainteresowanie teorią muzyki, niemalże codziennie grywam  na fortepianie. Często gotuję, bo lubię, robię zakupy, piorę, sprzątam na co dzień. Dziewczyna do sprzątania przychodzi dwa razy w miesiącu. Prawie codziennie odwiedzam kawiarnię, często też bibliotekę. Do tego dochodzą częste wizyty u znajomych. Spotkania. I reszcie pisanie – w znacznej części nocami.


 Naprawdę ciągle czasu mi brak.


Oczywiście każdego debiutującego autora warto zapytać o początki przygody z pisaniem. Proszę zdradzić, jak wyglądała ona w Pana przypadku? Marzył Pan o karierze pisarza, próbował pisać już od dawna, a może jako dojrzały człowiek zapragnął Pan sprawdzić się w tej przestrzeni?


O karierze pisarskiej nie marzyłem, aczkolwiek często uważałem, że mam dobry pomysł na książkę. „Kochałem Żydówkę” jest moją trzecią książką, dwóch poprzednich nie ukończyłem.


Obecnie kończę pisanie następnej książki dramatu p.t. „Idol”.


Napisał Pan poruszającą powieść obyczajową „Kochałem Żydówkę”, którą można traktować jako studium miłości dojrzałej. Proszę zdradzić skąd pomysł na tę opowieść i bardzo wymowny tytuł? W zasadzie mogła być, bo przecież przedstawicielka każdej nacji, a jest to Żydówka.


Zacznę od końca. Jakąkolwiek narodowość bohaterki bym nie wybrał, takie pytanie można by zadać. Tyle że, mój pomysł na Żydówkę; chyba powstał, po obejrzeniu filmu „Baryton„ i zafascynowaniu się rolą Małgorzaty Pieczyńskiej, w tym filmie. Tak - ona znakomicie pasowała do mojej Żydówki. A tytuł już był oczywisty, albowiem Jerzy był w niej zakochany. Nad czym zresztą ubolewał, gdyż uważał, że tego rodzaju uczucia w jego wieku, są ze wszystkich miar niekorzystne.


Główny bohater powieści to jak na swój emerytalny wiek bardzo energetyczny mężczyzna, któremu nie są obojętne wdzięki kobiet. Ponieważ postać ta nosi imię Jerzy, nie można nie zapytać, czy jest to Pana „literacki odpowiednik”? Jeśli tak, proszę zdradzić, jak wiele Pana cech odnajdziemy w tej postaci.


Treść książki posiada w dużym stopniu odniesienie do komercyjnej rzeczywistości  (portale towarzyskie, kobiety, dla których uczucia partnerów są często śmieszne, liczy się tylko to, co mogą z partnerstwa materialnie zyskać) nie ma żadnego odniesienia do mojej osoby.


Jerzy po śmierci swej żony chce jeszcze zaznać miłości. Skorzysta z pomocy portali randkowych, ale damy, które pozna, nie będą w stanie go zadowolić. Jest on dość wymagający i nieufny, czy to cechy, które Pana zdaniem dotyczą większości starszych osób?


Pytanie zawiera błędne wnioski. Jerzy po śmierci żony, korzysta z portali towarzyskich, albowiem chce jeszcze zaznać miłości oraz, że kobiety z którymi jest, nie są w stanie go zadowolić. Jest  wręcz przeciwnie, Jerzy nie szuka na portalach przygody- miłości. Szuka kandydatki na stałe  - w roli partnerki, żony. To po pierwsze, po wtóre: wypowiada się wielokrotnie, ze z współżycia, w całym znaczeniu tego słowa, z kolejno obydwoma kobietami, jest w pełni usatysfakcjonowany.


Nawet mówi w końcowym fragmencie o Żydówce, już po rozstaniu się z nią:  Gdyby tylko zechciała dalej z nim być. On byłby` chętny z nią zostać.


W pewnym momencie los połączy Jerzego z kobietą, którą kiedyś może mógłby pokochać. Obydwoje mają jednak za sobą bagaż doświadczeń, co nie ułatwi niczego, a sielanka szybko zamieni się w dramat. Czy uważa Pan, że powieść w pewien sposób może wskazać czytelnikom, jak trudna może być naznaczona przeszłością, dojrzała miłość?


Tu również mamy do czynienia z pewnym niezrozumieniem. Współżycie Jerzego z kolejnymi partnerkami komplikuje się, w pewnym stopniu, z powodu bagażu doświadczeń życiowych, ale to dlatego, że ten bagaż, wpływa na ich postępowanie bieżące, które jest powodem, systematycznego spadku zaufania do nich.


Historia Jerzego nie jest delikatną opowiastką, lecz bardzo realistyczną historią. Czy mimo trudów, które napotyka ten bohater, polecałby Pan seniorom poszukiwania miłości.


Absolutnie Tak. Z całą stanowczością polecam seniorom nietrwania w samotności – tylko poszukiwania partnerek, jak szczęście dopisze – miłości.


Szczegółów nie warto zdradzać, ale warto spytać, w jaki sposób chciałaby Pan zachęcić czytelników do lektury?


W mojej książce opisuję problemy, we wzajemnych relacjach damsko-męskich, które uniemożliwiają bycie razem. Polecam czytelnikom tę z życia wziętą lekturę.


Warto także zapytać, czy z czasem pojawią się kolejne książki? Może jest już jakiś pomysł?


Obecnie kończę pisać dramat p.t. „Idol”.


Kończąc, należy podziękować i zapytać, czego życzyć Panu na  przyszłość?


Życzyć zdrowia.

Od 2 do 10000 znaków

Znajdź nas na Facebooku