Opinie o książce: "Uzależniony. Droga do trzeźwości"

Okładka
Poruszająca powieść, która zawiera przestrogę przed życiem na haju. Uświadomimy sobie, że przygodę z narkotykami łatwo zacząć, ale po pewnym czasie nie sposób jej zakończyć. Uzależnienie to bowiem bezwzględna pułapka, z której trudno się wydostać. Przyjdzie nam poznać historię Adama. Ten młody chłopak nierozważnie rozpoczął eksperymentowanie z narkotykami. Początkowo wystarczały mu skręty. Z czasem organizm zaczął jednak dopominać się silniejszych używek. Narkotyczny głód bez reszty opanował ciało i umysł Adama. To dlatego zdobycie pieniędzy na kolejne dawki determinowało jego działania. Niestety, fundusze nie tak łatwo zdobyć, więc...

Opinia

Awatar użytkownika
Wierszowane recenzje
(anonimowy)


sierpnia 25, 2021"UZALEŻNIONY. DROGA DO TRZEŹWOŚCI" MONIKA JAGODZIŃSKA

 

"Boże, jak łatwo stracić wszystko, co się osiągnęło. Walka z nałogiem to dosłownie walka o życie".

Pierwsza książka Moniki Jagodzińskiej oczarowała mnie dojrzałością. "Wiara, nadzieja, miłość" opowiada historię  nastoletniej dziewczyny, nieakceptowanej przez rówieśników. Przytyki ze strony młodzieży popychają ją w kierunku psychologicznych zmian, a dokładniej anoreksji. "Uzależniony. Droga do trzeźwości" przedstawia natomiast autentyczną historię Adama Gałęskiego, chłopaka, którego zniszczył nałóg. Obydwa wydarzenia uświadamiają nam kruchość życia i wartość przyjaźni oraz rodziny. Obie książki zawierają mądrość życiową i stanowią drogowskaz dla pogubionych. Dlatego tak bardzo cenię sobie lektury młodej autorki.

Adama poznajemy jako dwudziestoparoletniego narzeczonego, w dzień, który miał stać się najważniejszym dniem jego życia, czyli w dzień ślubu. Opowiada nam historię swojego nastoletniego życia, którego o mały włos nie stracił, gdyby wybrał inną drogę. Mówi, do czego doprowadziły go narkotyki i dopalacze. Miał jednak na tyle odwagi i determinacji, by wkroczyć na odpowie tory, a więc udać się na odwyk.Wiele razy go przerywał i wracał do Monaru.  Jak sam opowiada, to dzięki uporowi, wsparciu i siłe rodziców, którzy wyrzucili go z domu i pozbawili środków do funkcjonowania, jest teraz szczęśliwym człowiekiem. Poniekąd strach przed śmiercią, tułaczką, pomogły mu w podjęciu takiej, a nie innej decyzji. Bowiem drogi miał trzy:

"Pierwsza to droga Krzyśka, skręt w lewo - (...) zaćpam się na amen, nie będzie już co zbierać, bądź też coś mi się stanie, czułem, że następnym razem nie będę miał już tyle szczęścia; drugą drogą było dla mnie więzienie - skręt w prawo - miałem już kradzieże za uszami, teraz ochroniarz mnie widział, jeśli skręcę tutaj, dalej będę potrzebował pieniędzy (...); no i trzecia droga, na wprost - leczenie, żeby jakoś odbić się od dna".

Wielu młodych ludzi próbuje używek, bo nie zdaje sobie sprawy z tego, że ciężko się potem od nich uwolnić. Mówią: "A co mi szkodzi, tylko spróbuję". Czasem to tylko decyduje o dalszym życiu. Historia Adama powinna być przestrogą dla każdego.

"Dotarło do mnie, co zrobił ze mną nałóg. Nie ja go kontrolowałem, ale on mnie. I to dość mocno. (...) Tak bardzo chciałem, tak mocno pragnąłem, że aż nie potrafiłem przestać. Talizman przyciągał mnie tak bardzo".

Adam Gałęski obrazuje, jak wygląda życie w Monarze, od nowicjusza po tzw. prezesa. To ciągła praca fizyczna i psychiczna, praca nad sobą i współpraca z innymi. Zanim jednak ukończył leczenie, wiele razy przez swoje wybryki "spadł" z wyższego szczebla na najniższy. Ile wtedy traci się wiary, nadziei, jednak grunt, to się nie poddawać i mieć silną wolę.Ta powieść uświadamia, że wraz z uzależnionym, terapię przechodzą również najbliżsi. 

Mądra, wartościowa książka. Warto przeczytać.




https://wierszowanerecenzje.blogspot.com/2021/08/uzalezniony-droga-do-trzezwosci-monika.html

26 sierpień 2021 08:38

Opinia

Awatar użytkownika
Wierszowane recenzje
(anonimowy)


sierpnia 25, 2021"UZALEŻNIONY. DROGA DO TRZEŹWOŚCI" MONIKA JAGODZIŃSKA

 

"Boże, jak łatwo stracić wszystko, co się osiągnęło. Walka z nałogiem to dosłownie walka o życie".

Pierwsza książka Moniki Jagodzińskiej oczarowała mnie dojrzałością. "Wiara, nadzieja, miłość" opowiada historię  nastoletniej dziewczyny, nieakceptowanej przez rówieśników. Przytyki ze strony młodzieży popychają ją w kierunku psychologicznych zmian, a dokładniej anoreksji. "Uzależniony. Droga do trzeźwości" przedstawia natomiast autentyczną historię Adama Gałęskiego, chłopaka, którego zniszczył nałóg. Obydwa wydarzenia uświadamiają nam kruchość życia i wartość przyjaźni oraz rodziny. Obie książki zawierają mądrość życiową i stanowią drogowskaz dla pogubionych. Dlatego tak bardzo cenię sobie lektury młodej autorki.

Adama poznajemy jako dwudziestoparoletniego narzeczonego, w dzień, który miał stać się najważniejszym dniem jego życia, czyli w dzień ślubu. Opowiada nam historię swojego nastoletniego życia, którego o mały włos nie stracił, gdyby wybrał inną drogę. Mówi, do czego doprowadziły go narkotyki i dopalacze. Miał jednak na tyle odwagi i determinacji, by wkroczyć na odpowie tory, a więc udać się na odwyk.Wiele razy go przerywał i wracał do Monaru.  Jak sam opowiada, to dzięki uporowi, wsparciu i siłe rodziców, którzy wyrzucili go z domu i pozbawili środków do funkcjonowania, jest teraz szczęśliwym człowiekiem. Poniekąd strach przed śmiercią, tułaczką, pomogły mu w podjęciu takiej, a nie innej decyzji. Bowiem drogi miał trzy:

"Pierwsza to droga Krzyśka, skręt w lewo - (...) zaćpam się na amen, nie będzie już co zbierać, bądź też coś mi się stanie, czułem, że następnym razem nie będę miał już tyle szczęścia; drugą drogą było dla mnie więzienie - skręt w prawo - miałem już kradzieże za uszami, teraz ochroniarz mnie widział, jeśli skręcę tutaj, dalej będę potrzebował pieniędzy (...); no i trzecia droga, na wprost - leczenie, żeby jakoś odbić się od dna".

Wielu młodych ludzi próbuje używek, bo nie zdaje sobie sprawy z tego, że ciężko się potem od nich uwolnić. Mówią: "A co mi szkodzi, tylko spróbuję". Czasem to tylko decyduje o dalszym życiu. Historia Adama powinna być przestrogą dla każdego.

"Dotarło do mnie, co zrobił ze mną nałóg. Nie ja go kontrolowałem, ale on mnie. I to dość mocno. (...) Tak bardzo chciałem, tak mocno pragnąłem, że aż nie potrafiłem przestać. Talizman przyciągał mnie tak bardzo".

Adam Gałęski obrazuje, jak wygląda życie w Monarze, od nowicjusza po tzw. prezesa. To ciągła praca fizyczna i psychiczna, praca nad sobą i współpraca z innymi. Zanim jednak ukończył leczenie, wiele razy przez swoje wybryki "spadł" z wyższego szczebla na najniższy. Ile wtedy traci się wiary, nadziei, jednak grunt, to się nie poddawać i mieć silną wolę.Ta powieść uświadamia, że wraz z uzależnionym, terapię przechodzą również najbliżsi. 

Mądra, wartościowa książka. Warto przeczytać.




https://wierszowanerecenzje.blogspot.com/2021/08/uzalezniony-droga-do-trzezwosci-monika.html

26 sierpień 2021 08:38

Opinia

Awatar użytkownika
opetanaprzezslowa_possessed
(anonimowy)

Uzależnienie to ciężki temat. To co się dzieje z człowiekiem kiedy jest w jakikolwiek sposób uzależniony może wiedzieć tylko ten ,który to przeżył.

Bohaterem książki "Uzależniony.Droga do trzeźwości " jest Adam ,którego droga do niszczącego uzależnienia zaczęła się od trawki. 
Taki troszkę znany schemat, najpierw zaczyna się od miękkich i " mniej szkodliwych" . Tylko ,że to właśnie one wciągnęły Adama tak ,że musiał zacząć kraść by kupić sobie dopalacze ale i to nie wystarczało. Potrzebował coraz więcej by móc przeżyć " normalnie" dzień. 

Wyniszczające dopalacze popchnęły Adama na samo dno . Wtedy pojawił się ratunek w formie zaproponowanego przez rodziców Adama leczenia ale jak już wcześniej pisałam to co trzeba przejść będąc uzależnionym wie tylko ten ,który był uzależniony. 
Wraz z Adamem przechodzimy również przez jego drogę nie tylko podczas zagłębiania się w nałóg ale również drogę ,którą musiał przebyć na odwyku. 

Książka przedstawia problem uzależnienia bezpośrednio z perspektywy uzależnionego i szczerze takie relacje zawsze mnie szokują. Przede wszystkim przerażające jest to jak człowiek potrafi upaść, jaką słabością potrafią być narkotyki i jak człowiek szybko przyzwyczaja się do stanu jaki wywołują. 

Najcięższym jednak przeżyciem dla mnie jako czytelnika jest zawsze czytanie o tym jak ciężko jest wyjść z tak trudnego położenia . Popadanie w nałóg jest straszne,  to co dzieje się z człowiekiem na haju też jest straszne ale przetrwanie leczenia jest ,moim zdaniem, jeszcze gorsze .

Książka Moniki Jagodzińskiej to przede wszystkim lekcja. 
Lekcja o tym ,że wszystko ma swoje konsekwencje.  Narkotyki to nie zabawa.  Nawet trawka czy inne twardsze narkotyki brane od czasu do czasu dla rozrywki zostawiają ślad w organizmie a takie branie dla rozrywki może skończyć się tragicznie.

2 lipiec 2021 08:22

Opinia

Awatar użytkownika
izzi.79
(anonimowy)

Ostatnio coraz częściej zdarza mi się czytać książki pisane na faktach i autentycznych przeżyć. Do takich zalicza się ta powieść i cieszę się niezmiernie, że poznałam historię Adama. Dopalacze i różne używki stały się ostatnio bardzo modne wśród młodzieży i niestety są one łatwe do zdobycia. Ciężko je wykryć w organizmie. Przeważnie ktoś znajomy namawia na niewinne spróbowanie a potem nawet nie można się spostrzec, gdy dopada uzależnienie. Bez używek taki człowiek nie jest w stanie funkcjonować, nic go nie cieszy, nie obchodzi, dopada depresja i wycieńczenie organizmu. Jeśli rodzina się nie domyśli i szybko nie zadziała lub uzależniony sam nie dozna czegoś co nim wstrząśnie, to może być już za późno na jakąkolwiek pomoc.
Tak było z Adamem. Zachęcony namową kolegi ze szkoły, chłopak próbuje palenia marihuany. Tak wciąga go ten narkotyk jak i jego znajomych, że młodzieniec kradnie pieniądze rodzicom a potem sprzedaje samochód by tylko była kasa na kolejną działkę. Przypadkiem odkrywa sklep z dopalaczami, które są tańsze ale wcale nie zdrowsze dla organizmu. Od tej pory staje się stałym bywalcem a zdobytym towarem dzieli się ze swoją dziewczyną Kaśką. Ich sielanka nie trwa wiecznie, brakuje pieniędzy. Żeby zdobyć nowy towar, Adam kradnie.Jednak to nie wystarcza. Udając skruchę prosi rodziców o pomoc. Ci załatwiają mu pobyt w ośrodku dla uzależnionych.
Jak myślicie, czy chłopak przyłoży się do zaleceń i wyjdzie z nałogu? Czy rodzice wybaczą synowi jego wyskoki i będą go wspierać. Czy mężczyzna ma jeszcze jakąś szansę na normalne życie?
Zachęcam do poznania tej książki i odpowiedzenia na zadane przeze mnie pytania. Lektura jest warta uwagi. Autorka naprawdę w świetny sposób przedstawiła losy Adama i jego paczki, etapy uzależnienia, jego oszustwa, próby leczenia w ośrodkach dla uzależnionych, jego pokusy, bunty i wpadki. Powieść czyta się lekko, szybko a treść z przesłaniem zmusza do refleksji i uwierzenia, że tylko od nas zależy jak pokierować swoim życiem by wyjść na prostą i być szczęśliwym. Widzimy też jak ważne jest wsparcie rodziny. Ukazana jest tu ciężka walka z samym sobą by wyjść z uzależnienia.

2 lipiec 2021 08:19

Opinia

Awatar użytkownika
Sylwia testuje
(anonimowy)

W książce przeczytacie o walce z nałogiem, o chęci wrócenia do normalności, o życiu w wielu ośrodkach w Polsce dla uzależnionych, oraz o uczuciach jakie towarzyszą osobie uzależnionej jak i rodzinie takiej osoby.

2 lipiec 2021 08:16

Opinia

Awatar użytkownika
Myra & Books
(anonimowy)

Jeśli chcecie poznać książkę, w której poznacie mechanizm uzależnienia od początku do końca, zajrzycie we wnętrze bohatera i poczujecie, co on sam przeżywa, będziecie mu towarzyszyć w podróżach po różnych ośrodkach, i będzie pomagać Adamowi odkrywać siebie, to może jest to coś czego właśnie szukacie. Moim zdaniem, obowiązkowa lektura dla każdego!

https://youtu.be/AxUo5lVD0NI 

25 marzec 2021 08:53

Znajdź nas na Facebooku

Partnerzy

Subiektywnie o książkach
Dwumiesięcznik SOFA
Wydawnictwo Psychoskok
Wydawnictwo MG
Kuźnia Literacka
Zażyj Kultury
Fundacja  Polonia Union
Kulturalne rozmowy - Sylwia Cegieła
Sklep internetowy TylkoRelaks.pl
CoCzytamy.pl