„Życie pisze zaskakujące scenariusze” – wywiad z Anetą Krasińską

Obrazek artykułu
Wywiad z Anetą Krasińską autorką wzruszającej powieści „Finezja uczuć”. Fabuła książki, która dowodzi, jak skomplikowane potrafi być życie, postawi przed nami trudne pytania.

„Finezja uczuć” to powieść, która powraca w nowym, uzupełnionym wydaniu. Czytelnicy, którzy mieli okazję sięgnąć po książkę, gdy pierwszy raz pojawiła się na rynku, odczuli swego rodzaju niedosyt. Pragnęli, by niektóre wątki zostały rozwinięte, więc autorka postanowiła wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom.


Dopełniona nową okładką powieść spodoba się wszystkim, którzy szukają ciekawych i wzruszających historii. W trakcie lektury emocji z pewnością nie zabraknie, bo przyjdzie nam obserwować „narodziny” uczucia, które może nigdy nie powinno mieć racji bytu. Oceny postępowania bohaterów będziemy musieli dokonać sami.


Pani Aneto, rozpoczynając przygodę z pisaniem, wspomniała Pani, że „nie widziała się Pani w roli autorki powieści”. Własna twórczość była zrealizowanym wyzwaniem, aby dokonać czegoś nowego. Czy teraz, gdy śmiało możemy określić Panią mianem pisarki, odnalazła się Pani już w tej roli? Czy czuje Pani zadowolenie, satysfakcję i potrzebę dalszego tworzenia?


Odkąd debiutowałam, minęło już dużo czasu, ale to wcale nie znaczy, że jest mi łatwo nazywać siebie „autorką”. Za każdym razem, kiedy biorę do rąk swoją książkę, która dopiero wyszła z drukarni, zastanawiam się, jak do tego doszło. To ogromne przeżycie dla autora i na tę chwilę warto czekać i podejmować trud pisania.


Wiemy, że lubi Pani podróżować. Bacznie obserwuje Pani miejsca i ludzi, których historie niejednokrotnie Panią inspirują. Czy jest tak nadal? A może zaczęła Pani przedkładać fikcje nad rzeczywistość?


Często inspirują mnie wydarzenia rzeczywiste, ale z każdą kolejną stroną zagłębiam się w świat fikcji i moi bohaterowie zaczynają żyć własnym życiem. Pewnie wielu z nich posiada niektóre z moich cech charakteru, bo tylko dzięki temu potrafię sprawić, by postacie wydawały się realne, a czytelnicy mogli się z nimi utożsamiać.


Czytelnicy mogą już sięgać po Pani najnowszą powieść „Finezja uczuć”. Może jednak mamy do czynienia z odświeżonym dziełem. Debiutowała przecież Pani pozycją właśnie o tym tytule. Na co możemy więc liczyć? Rozszerzone wydanie, uzupełnioną o nowe wątki treść, a może zupełnie nową historię?


Czytelnicy zwracali mi uwagę, że niektóre wątki w powieści można było rozwinąć, więc poszłam za tą radą i uzupełniłem treść. Nie pojawili się nowi bohaterowie. Dopracowałam postaci, które istniały w pierwszej wersji.

 

W poprzedniej wersji okładka "Finezji uczuć" rodziła różne wątpliwości. Jedni sądzili, że to powieść fantasy. Inni twierdzili, że okładka zbyt oczywista i nie pozostawia niedomówień, stąd propozycja wydawnictwa, by ją zmienić. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu.


Dowiodła już Pani, że potrafi pisać o uczuciach i obrazowo opisywać każdą sytuację. To dlatego w trakcie czytania Pani książek czytelnikom nie mogło zabraknąć emocji. A jakie uczucia tym razem zostaną poruszone?


Miłość miewa różne oblicza. Nie zawsze jest akceptowana przez innych. Czasem nie ma prawa istnieć i wtedy rodzą się wątpliwości, czy to uczucie ma sens. Moi bohaterowie próbują odpowiedzieć na to pytanie, ale jak wiadomo, w życiu nie wszystko jest proste i przewidywalne, dlatego ich droga do szczęścia jest kręta i wyboista.


Fabuła powieści pozwoli nam poznać historię typowego małżeństwa z wieloletnim stażem. Pełna rutyny codzienność, sprawi, że parę wiele zacznie dzielić. Alicji pochłoniętej rodziną coraz bardziej zacznie doskwierać nieobecność wiecznie zajętego pracą męża. To dlatego, gdy w jej życiu pojawi się wyjątkowy mężczyzna, pozwoli sobie na chwilę słabości. Czy wina za całe zajście powinniśmy obarczać samotność? A może nie warto próbować tłumaczyć sytuacji, bo powinniśmy zrozumieć, że niektórych sytuacji  nie sposób przewidzieć i powstrzymać?


Życie pisze zaskakujące scenariusze. Czasem w najmniej spodziewanym momencie przychodzi uczucie i człowiek musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czego pragnie. Stojąc z boku łatwo oceniać decyzje innych, ale gdy nas to dotyka, gubimy się. Obawiamy się reakcji środowiska i rodziny. Co ważniejsze: własne szczęście czy opinia innych? „Finezja uczuć” pokazuje taką sytuację, ale trudno w niej znaleźć ocenę wyborów dokonywanych przez bohaterów. To czytelnik sam decyduje, czy zgadza się z postępowaniem postaci.


Powieść postawi przed czytelnikami ważne, choć dla niektórych problematyczne pytanie. Czy w purytańskim kraju miłość do księdza ma prawo bytu? Czy nie sądzi Pani, że temat może wzbudzić kontrowersje? A może skrajne opinie wpłyną na zaciekawienie książką?


W „Finezji uczuć” pokazuję sytuacje, które mają miejsce w realnym życiu. Na pewno każdy słyszał o podobnych wydarzeniach, jednak wszystkie one owiane są tajemnicą. Chciałam pokazać, że wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy słabości, a sztuką jest się do nich przyznać.


Szczegółów nie warto zdradzać, ale skoro książka jest już dostępna, proszę powiedzieć, w jaki sposób Pani chciałby zachęcić czytelników do lektury?


Jeżeli czytelnik szuka ciekawej historii, która wzrusza, pokazuje, jak bardzo skomplikowane jest ludzkie życie oraz daje nadzieję na szczęście, to koniecznie musi sięgnąć po „Finezję uczuć”. Książka dla wszystkich, którzy chcą się zastanowić nad relacjami z partnerem oraz nad siłą i finezją ich uczuć.


Kończąc, należy podziękować za udzielone odpowiedzi oraz zapytać czego życzyć na przyszłość, w której mamy nadzieję znajdzie się miejsce na kolejne publikacje.


Mam mnóstwo różnych, ciekawych pomysłów, na realizację, których potrzeba dużo czasu i energii. Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła zaprosić czytelników na przygody nowych bohaterów.

Od 2 do 10000 znaków

Znajdź nas na Facebooku

Partnerzy

Subiektywnie o książkach
Dwumiesięcznik SOFA
Wydawnictwo Psychoskok
Wydawnictwo MG
Kuźnia Literacka
Zażyj Kultury
Fundacja  Polonia Union
Kulturalne rozmowy