Opinie o książce: "Geneza"

Okładka
Science fiction to gatunek literatury, gdzie największą rolę odgrywa rozwój nauki i techniki oraz jego wpływ na życie jednostki lub całego społeczeństwa. ,,Geneza” Jerzego Mikołajczyka jest książką, która niewątpliwie wpasowuje się w ten klimat, jednak niesie ze sobą głębokie, ponadczasowe przesłanie. Głównym bohaterem historii jest Adam Bauer, pilot, któremu została powierzona niezwykle ważna misja – może on uratować wszystkich ludzi na Ziemi. Zostaje wysłany w Kosmos, głównie za sprawą działań multimilionera, Lance’a Crowforda. Jest to tajna misja, której przykrywką staje się eksploracja Marsa. Autor w niezwykle plastyczny i obrazowy...

Opinia

Awatar użytkownika
Iza
(anonimowy)

Nigdy nie miałam przekonania do literatury z gatunku science fiction. Zawsze wydawała mi się trudna i niezrozumiała. Nadejście Nowego Roku przyniosło ze sobą pewne postanowienia, między innymi przełamać swoje myślenie, spróbować i przeczytać. Jak się okazało strach ma wielkie oczy i myślę, że jeszcze nie raz sięgnę książkę z tej kategorii. Autor w niesamowicie realny i wiarygodny sposób przedstawia świat takim, jakim rzeczywiście mógłby być w przyszłości. Odnosi się wrażenie, jakby wraz z głównym bohaterem odbywało się podróż w Kosmos w celu uratowania całej ludzkości. W całą opowieść wpasowany również wątek miłosny, czyli to co kobiety lubią najbardziej.
Niesamowita przygoda. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem i dziękuję autorowi, że dzięki swojej książce przekonał mnie do tego gatunku literackiego.

22 styczeń 2018 10:11

Opinia

Awatar użytkownika
Wivel
(anonimowy)

Doskonała propozycja dla tych, którzy kochają literaturę science fiction, ale również dla tych, co wcześniej nie mieli z nią styczności. Jest to historia dla każdego, kto pragnie przenieść się wraz z lekturą do przyszłego świata. Książkę czyta się jednym tchem, a puenta zadziwi nawet najbardziej wymagających czytelników.

12 styczeń 2018 11:40

Opinia

Awatar użytkownika
Semrau
(anonimowy)

Genialna opowieść o prawdziwej miłości, oprawiona w świat science - fiction. Adam Bauer po śmierci żony postanawia doczekać swoich dni samotnie, gdzieś na krańcu świata. Jednak jego zamiary się nie spełniają, ponieważ zostaje on zaangażowany w niezwykle trudną i niebezpieczną misję. Wraz z miliarderem Lancem Crowfordem będą starali się uratować całą ludzkość. Bardzo ważną rolę w powieści odgrywa wątek miłosny Adama oraz najpiękniejszej kobiety na świecie, Ewy, dla której był w stanie odmrozić sobie stopy. Książka wciąga od pierwszych stron, a rozwijająca się akcja i zaskakujące wydarzenia nie pozwalają się oderwać. Serdecznie polecam.

3 styczeń 2018 13:07

Opinia

Pozytywnie zaskoczona

Awatar użytkownika
Gosia B
(anonimowy)

Akcja powieści toczy się pod koniec naszego wieku, kiedy to do końca świata pozostało osiem lat.  Do Ziemi zbliżają się ogromne asteroidy i nie ma szans, by ominęły naszą planetę. Grupa badaczy i milionerów z całego świata pracuje nad tym, by zbudować ogromny prom kosmiczny, mogący uratować określoną liczbę ludzi. Informacja o końcu świata jest ściśle tajna, miejsca na promie ograniczone a co za tym idzie, tworzy się elita, która myśli tylko o swoich korzyściach. Jednak jeden z najbogatszych ludzi, Lance Crowford, odkrywca, badacz, jeden z twórców programu ucieczki, nie jest usatysfakcjonowany tym, iż tylu ludzi zostanie skazanych na śmierć. Jego pragnieniem jest uratowanie jak największej liczby ludzi, bez względu na koszty. Dlatego też odnajduje zaszytego w polskiej wiosce amerykańskiego pilota i składa mu bardzo nietypową propozycję. Adam Bauer od dziecka chciał być pilotem i spełnić marzenie swojego ojca. Udało mu się, stał się jednym z najlepszych oblatywaczy. Jego życie osobiste też przynosiło mu satysfakcję. Ożenił się z piękną Ewą, Polką, którą poznał w trakcie pracy ma lodowcu. Ewa stała się centrum jego życia, sensem istnienia. Kiedy dostał propozycję przetestowania nowego promu kosmicznego i zbadania czasu przelotu na Marsa, zgodził się, gdyż było to spełnieniem jego marzeń. Wiedział, że będzie ogromnie tęsknił za żoną, lecz rozstanie miało trwać tylko kilka dni. Wraz z dwoma kolegami po fachu wyruszył na misję, mającą przynieść odpowiedzi na pytanie, czy uda się wyekspediować ludzi w kosmos, by zasiedlić inną planetę. Misja kończy się powodzeniem, jednak dla Adama świat się kończy. Po wylądowaniu mężczyzna dowiaduje się, iż podczas gdy on rozkoszował się lotem, jego żona zginęła w tragicznym wypadku. Zrozpaczony Adam znika z życia na kilka lat, czekając na nieunikniony koniec świata i chwilę, w której ponownie połączy się z żoną. Jego samotne życie przerywa Lanc Crowford, który proponuje Adamowi udział w misji, jakiej nikt inny by się nie podjął. Ma on zbadać Anomalię, czyli czarną dziurę. Lanc ma nadzieję, że jest to tunel do innego świata, i że dzięki niemu uda się uratować większą liczbę ludzi. Efekt badań zaskoczy na pewno niejednego czytelnika.


Muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą pozycją. Wprawdzie jest naprawdę sporo momentów mocno przegadanych, zbyt szczegółowych opisów, bez których fabuła nie straciłaby na wartości, lecz mimo wszystko książkę odebrałam jako ciekawą. Usadowienie akcji pod koniec naszego wieku sprawia, że pojawiające się techniczne nowinki wydają się realistyczne.Główny bohater jest postacią bardzo pozytywną i wzbudzającą wiele sympatii. Jego skromność, chęć niesienia pomocy, bezgraniczna miłość, robią z niego osobę, jaką chcielibyśmy mieć w swoim otoczeniu. Od momentu, kiedy Adam wyrusza zbadać czarną dziurę, nie byłam w stanie się oderwać od czytania. Rozwiązanie, chociaż podejrzewałam coś w tym stylu, przyniosło mi satysfakcję. W ogóle odniosłam wrażenie, że autor dobrze się czuje pisząc szybką akcję, a przy opisach nie potrafi znaleźć umiaru w szczegółowości. Początek mnie zaintrygował, środek lekko nużył, natomiast końcówka jest świetna, zwłaszcza, że ma sporo elementów przygodowych. Pan Mikołajczyk ma lekkie pióro i potrafi przykuć uwagę, rozbudowane opisy pozwalają wyobrazić sobie ogrom przedsięwzięcia i dobrze poznać bohaterów. Połączenie dramatu i s/f wyszło naprawdę fajnie a zakończenie daje do myślenia.  Myślę, że "Geneza" spodoba się zarówno czytelnikom lubiącym akcję dziejącą się w kosmosie, jak i tym, którzy wolą nietypowe obyczajówki.

3 styczeń 2018 12:56

Opinia

„Czy możliwe jest, by początek świata zależał od jego końca?”

Awatar użytkownika
Elousia Fletcher
(anonimowy)

Adam Bauer, mężczyzna sukcesu który podąża ścieżką marzeń swojego ojca zaszedł naprawdę daleko. Zdobył wszystko czego potrzebował. Ukochaną kobietę której ślubował miłość, przyjaciół, podróż w kosmos. Jednak nagle wszystko się kończy. Jego żona umiera, a on pogrążony w wielkiej rozpaczy zaszywa się  w domku w środku lasu z daleka od cywilizacji. Pogrążony w żałobie czeka na koniec świata z niecierpliwością, nie ma ochoty żyć dłużej bez najdroższej mu osobie, ale wtedy na jego terenie pojawia się Lance Crowford z niecodzienną prośbą. Motywuje ją niezwykle atrakcyjnymi dla Adama powodami. Zadanie które może podjąć Adam to zbadanie dotąd nie poznanej anomalii nazywanej „Czarną dziurą”. Lance Crowford szuka możliwości dla uratowania ludzkości jednak to główny bohater musi zobaczyć z bliska zjawisko narażając się na śmierć. Czy podejmie się tak ryzykownego zadania? Czy poświęci nawet swoje życie dla uratowania tysięcy ludzi? A może ma inny powód dla którego powinien się zgodzić na propozycję odkrywcy?

Czytelnik poznaje życie Adama od samego początku. Od tego jak jego ojciec prowadził firmę, o jego drodze ku karierze i spełnieniu marzeń, o jego wspaniałej pięknej Ewie którą kochał nade wszystko, o misji zbadania Marsa, aż po tragedię i popadnięcie w skrajną depresję. Widoczny jest każdy rozdział jego życia, każdy sukces i porażka. Adam jest osobą niezwykłą. Nie puszy się do kamer, nie chce być bohaterem, ani nie pragnie sławy. Chce tylko spełnić marzenie ojca i zapewnić dobre życie swojej ukochanej. Jest kochającym, wiernym mężem i bardzo dobrym pilotem. Staje się jednym z trzech najważniejszych osób na świecie gdy wylatują na Marsa i jako jedyny okropnie tęskni za powrotem. Jednak gdy wraca otrzymuje wiadomość, którą myślę, że nikt nie chciałby usłyszeć. To w jaki sposób przeżywa utratę Ewy, jak to na niego wpływa, jak zatraca się w bólu i stracie niesamowicie odbija się na czytelniku. Ja mogę szczerze przyznać się, że w pierwszej połowie książki zdążyłam się dwa razy popłakać. Ogrom tragedii którą przeżywa Adam jest nie do wyobrażenia.

Polubiłam go od samego początku. Za jego wierność uczuciową, za to, że pomagał, nie dla bonusów materialnych, lecz z dobrego serca. Ponieważ dla swojej ukochanej zrobiłby wszystko. Ewa była religijną osobą i sprawiła, że Adam również się takim człowiekiem stał. To był jeden z najważniejszych powodów dlaczego nie popełnił samobójstwa, żeby dołączyć do ukochanej. Był jej wierny cały czas, śnił ich wspomnienia, miewał koszmary o jej wypadku, a gdy zapijał smutki w alkoholu przypominał sobie całe ich wspólne życie. Funkcjonował tylko dzięki ciągłych myślą o Ewie. Ogrom jego uczucia powodował niesamowite wzruszenie. Nawet kilka lat później jej śmierć była na nim jak potężna otwarta rana która nigdy nie miała się zagoić.

„Czymże jest ten świat, gdy trwasz w tęsknocie za kimś, w kim nie ma już życia? Ten świat już dla mnie umarł.”

Autor posługiwał się dość prostym językiem jeżeli chodzi o zwykłe sytuacje, jednak opisy dotyczące statków, promów, kosmosu i całej nowej maszynerii były bardzo rozbudowane. Myślę, że gdyby odrobinę je skrócił to książka nie straciłaby na tym w ogóle, a wręcz by zyskała. Dla takiego laika jak ja ,czytanie tych wszystkich procesów było pewnego rodzaju problemem, ale nauczyłam się wielu rzeczy. Doskonale autor przedstawiał psychikę bohaterów, ich zachowania i myśli. Czułam jakbym była w tym miejscu i oglądała wszystko z boku. Jednak co do całej historii to muszę przyznać szczerze, że jestem przerażona. To wszystko co przedstawił Pan Jerzy jest bardzo możliwe. Po tej książce wręcz zaczęłam się bać czy w przyszłości nie będzie tak naprawdę. Sytuacja jest do bólu realna i przeraża. To wszystko jest możliwe. Rozwój technologii, zbliżająca tragedia… Nie chce dla nas takiej przyszłości, ale ta książka pokazuje jeden ze scenariuszy który nas czeka.

Plusem na pewno jest przedstawienie całego życia Adama. Uwielbiam wszystkich bohaterów, utrzymany humor, ogrom uczuć i sytuacje w których się znaleźli. Książka jest niesamowicie nieprzewidywalna i wywołuje wiele skrajnych emocji. Płakałam na niej więcej niż raz i na pewno jej łatwo nie zapomnę. Obudziła we mnie przerażenie zbliżającej się przyszłości.

Niestety minusami są opisy. Za dużo ich było i były zbyt obszerne. Uciążliwe się czytało nie mając o niczym pojęcia, jednak w pewnym sensie skończyłam tą książkę mądrzejsza. Nie podobało mi się to, że było to aż tak do bólu realne. Mnie przeraża przyszłość, dlatego nie czytam artykułów dotyczących końca świata bo później mam koszmary. Ta książka na pewno nie da mi spać przez najbliższe kilka nocy.

Podsumowując jest to książka zaskakująca, której nie da się przewidzieć. Wyczerpuje emocjonalnie, jest doskonałym połączeniem dramatu i sciene-fiction. Cieszę się, że dużą rolę odgrywają tutaj typowo ziemskie problemy. Historia zawiera wiele szczegółów, przez co wyobraźnia jest pobudzona  w 100%. Bohaterowie są barwni, sytuacje ciekawe, przez co czytanie tej książki jest jedną wielką rozrywką. Polecam każdemu kto nie boi się dowiedzieć jaka czeka nas przyszłość.

28 listopad 2017 10:47

Znajdź nas na Facebooku