Opinie o książce: "Potworna Michasia"

Okładka
Michasia ma siedem lat, blond włoski i duże niebieskie oczka. Wygląda niewinnie, niczym aniołek. Nie ma ani brata, ani siostry. Jest jedynaczką. Rozpieszczoną jedynaczką. Zawsze musi być tak, jak chce dziewczynka. Zwłaszcza w domu. Rodzice ustępują jej na każdym kroku. Dziadkowie również. Wszystko zmienia się, gdy do domu przybywa nowy lokator… Książka wciągająca i moralnie rozwijająca.
Awatar użytkownika
Kochana Mama
(anonimowy)

Pobłażliwi rodzice mogą wyrządzić dziecku ogromną szkodę. Czy krótka historyjka będzie w stanie uchronić młode mamy i ojców przed popełnianiem błędów wychowawczych?

Cienka książeczka z miękką okładką i wizerunkiem zadziornej dziewczynki trzymającej na kolanach pięknego kocura od razu przypadła mi do gustu. Zanim zabrałam się za czytanie krótkiej opowieści, przewertowałam kolejne strony publikacji, zwracając szczególną uwagę na dziecięce rysunki, ilustrujące losy tytułowej Potwornej Michasi. W pierwszej chwili byłam przekonana, że mam do czynienia z typową literacką nauką kierowaną w stronę naszych milusińskich. Jednak jak się okazało, najważniejszą lekcję życia mają z tej książeczki wynieść sami rodzice.

Michasia jest uczennicą pierwszej klasy szkoły podstawowej. Uwielbiane przez rodziców i dziadków dziecko pod płaszczykiem dziewczęcej słodyczy i niewinności ukrywa jednak ponurą naturę osoby, która chce mieć u swoich stóp cały świat. To ona rządzi w domu, podporządkowując sobie wszystko i wszystkich. Jej zachcianki spełniane są w okamgnieniu, a udawany płacz jest najlepszym środkiem, by wyprosić u innych domowników to, czego pragnie. Michasia nigdy nie prosi – zawsze żąda. Nie ma żadnych obowiązków i jest uważana za rodzinę za chodzący ideał. Kiedy chce otrzymać kota, rodzice od razu spełniają jej pragnienie. Dziewczynka jednak traktuje pupila jak kolejną rzecz i znęca się nad nim na wszystkie możliwe sposoby. Zachowanie dziecka zmienia się dopiero wtedy, gdy we śnie na własnej skórze doświadcza wszystkich złośliwości, które kierowała w stronę swojego kota. Staje się miłą, kochającą innych młodą osóbką, która wreszcie zrozumiała swój błąd.

Nie jestem do końca pewna, jaki rezultat chciała osiągnąć sama autorka, ale osobiście uważam, że opowiadając tak trudną i smutną historię bądź co bądź ze szczęśliwym zakończeniem zwraca uwagę nie tylko na krnąbrne zachowanie niektórych dzieci, ale przede wszystkim pokazuje, co takie postępowanie wywołuje. Pobłażliwi rodzice, którzy pozwalają swoim pociechom dosłownie na wszystko, wyrządzają im ogromną krzywdę. Dzieci nie są winne temu, że ich zachowanie pozostawia wiele do życzenia – to rodzice odpowiadają za ich wychowanie i to oni są wzorem do naśladowania. Zamiast próbować zmieniać najmłodszych przedstawicieli naszego społeczeństwa, powinniśmy zwracać większą uwagę na to, byśmy byli dobrymi rodzicami, którzy nie tylko bezgranicznie kochają, ale i potrafią stawiać granice.

Książka Marleny Rytel pod tytułem „Potworna Michasia” to prawdziwy strzał w dziesiątkę. Koniecznie przeczytajcie ją razem ze swoimi dziećmi i zastanówcie się, co jeszcze możecie zmienić nie tylko w nich samych, ale i w sobie, by zapewnić im lepszy start w przyszłość.


http://kochanamama.pl/potworna_michasia_recenzja

19 luty 2018 08:09

Opinia

Gorąco polecam

Awatar użytkownika
Kropeczka Moja
(anonimowy)

Bardzo przyjemna w czytaniu książeczka, którą powinno poznać każde dziecko i z pewnością przeczytam ją nie raz swojej córce!Z pewnością tę pozycję możemy nazwać książka z morałem – morałem, który każdy czytelnik    w zależności od wieku odbierze inaczej!Bardzo fajna pozycja również dla rodziców – bo to my wychowujemy swoje dzieci – a nasza Michasia jest idealnym przykładem na to jak źle potrafimy to zrobić. Zwłaszcza gdy nie zwracamy uwagi na niedobre nawyki, wymuszanie i złe zachowanie.Książka ozdobiona pięknymi obrazkami  dziecięcej ręki doskonale przedstawiającymi bieżącą akcje w książce – z pewnością obrazki podziałają na wyobraźnie naszych pociech i dodają książce wiarygodności :)Warto zwrócić uwagę na okładkę – słodka dziewczynka z kotkiem i tak kontrastowy napis czcionką niczym z horroru – Potworna Michasia ! 


Gorąco polecam ! 

https://kropeczkamoja.blogspot.com/2018/02/potworna-michasia-marlena-rytel.html

12 luty 2018 07:17

Opinia

Awatar użytkownika
Agnieszka Krizel
(anonimowy)

Przemyślana, dopracowana, dająca do myślenia opowieść Marleny Rytel „Potworna Michasia”, to znakomita książeczka dla większych i mniejszych czytelników, urozmaicona skromnymi, ale uroczymi rysunkami samej autorki i Kacpra Semika, która dotyka ważnych aspektów wychowawczych i zmusza do szerszych dyskusji na ważne tematy. Napisana lekko, ale bardzo sugestywnie.

https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/01/potworna-michasia-marlena-rytel.html

1 luty 2018 07:19

Opinia

Awatar użytkownika
Maria
(anonimowy)

Zwierzątko na prezent dla 7-letniego dziecka? Zwłaszcza jedynaka, by nie czuło się samotne, miało przyjaciela... Jak wszystko i taka sytuacja może mieć plusy i minusy. Zawsze na początku w takiej sytuacji dziecko jest przejęte, zachwycone, zauroczone, myzia, dotyka, chce się zajmować, ale po kilu tygodniach, miesiącach... przyjaciel idzie w odstawkę i cała odpowiedzialność spada na dorosłych. Trzeba zwrócić szczególną uwagę, jak dziecko traktuje swoje żywe zwierzątko. I to właśnie pokazuje bajka "Potworna Michasia" już sam tytuł wskazuje na to, że mała Michalinka nie traktowała swojego kotka należycie. Jednak w pewnym momencie odwrócenie się ról spowodowało, że poczuła się tak, jak czuł się kot, kiedy był źle traktowany przez dziewczynkę.
Niesamowicie pouczająca, mądra książka dla dzieci. Wzbogacona licznymi obrazkami dla poszerzenia wyobraźni dziecka.

22 styczeń 2018 10:21

Opinia

Awatar użytkownika
Iza
(anonimowy)

Bardzo mądra i pouczająca książeczka, dla maluchów, aby wiedziały jak należy traktować zwierzęta. Bohaterką bajeczki jest siedmioletnia, rozpieszczona jedynaczka, która dostaje w prezencie kotka. Traktuje go jednak jak rzecz, jak kolejną zabawkę. W pewnym momencie następuje odwrócenie ról i Michasia na własnej skórze przekonuje się, jak to jest, kiedy w zły sposób traktuje się swojego przyjaciela. Jaki sprawia to ból i cierpienie. Bardzo mądra i pouczająca książka dla najmłodszych. Moja córka zachwycona, choć i trochę przerażona przyznała, że nigdy nie zrobi takiej krzywdy swojemu króliczkowi, jak dziewczynka w bajce, bo musiałoby go to bardzo boleć. Polecam

22 styczeń 2018 10:18

Znajdź nas na Facebooku

Partnerzy

Subiektywnie o książkach
Dwumiesięcznik SOFA
Wydawnictwo Psychoskok
Wydawnictwo MG
Kuźnia Literacka
Zażyj Kultury
Fundacja  Polonia Union
Kulturalne rozmowy