„Trzeba mieć dla młodego czytelnika ogromny szacunek” – wywiad z Janem Nowakiem

Obrazek artykułu
Wywiad z Janem Nowakiem, autorem mądrej książeczki dla dzieci „Przygody Noelki”. Jest to piękna historia o przyjaźni dziewczynki ze zwierzętami, które zamieszkują w przydomowym ogródku.

Jan Nowak to dojrzały autor, który może poszczycić się statusem dziadka, który w wolnym czasie napisał bajkę skierowaną do młodszych czytelników. Pamiętając, że bajki powinny oferować nie tylko świetną zabawę, autor zadbał, by książeczka niosła ze sobą również naukę.


Panie Janie, czytelnicy dopiero zaczynają Pana poznawać, dlatego na początek warto zapytać, czy zechce Pan pokrótce przedstawić swoją osobę. Opowiedzieć, co porabia Pan na co dzień, czym się pasjonuje, o czym skrycie marzy?


Obecnie jestem już emerytem. Mieszkam wraz ze swą żoną w Opatowie, małym malowniczym miasteczku, położonym w województwie świętokrzyskim.


Zawsze lubiłem przeczytać dobrą książkę lub wiersz. Lubię słuchać arii operowych oraz pieśni Włoskach i Greckich. Jak również naszych pieśni wykonywanych przez zespoły ludowe. Szczególnie lubię zespół Śląsk. Oraz muzykę poważną. Szczególnie lubię Vivaldiego, Szopena, Moniuszkę. Co nie znaczy, że stronie od muzyki współczesnej.


Lubię kwiaty i wszystko, co rośnie w ogrodzie. To właśnie kwiatom poświęciłem  swoje pierwsze wiersze.


Obecnie zajmuje się ogrodem i pracami przydomowymi. W wolnych chwilach lubię sobie popisać. Zaczynałem pisanie od opowiadań i legend. Obecnie piszę fantastykę oraz coś współczesnego. No i zawsze coś tam pisze dla dzieci.


Z krótkiej notki biograficznej wiemy, że od wielu lat pisuje Pan wiersze. Prosimy zdradzić, dlaczego akurat poezja odgrywa tak ważną rolę w Pana życiu?


Trudno powiedzieć dlaczego. Po prostu zawsze lubiłem czytać wiersze. Wiersze były w mym życiu czymś szczególnym. Gdy przyszła na świat pierwsza wnusia, swą radość wyrażałem wierszami. Napisałem ich wtedy wiele. Wszystkie były przeznaczone dla dzieci. Jeden z nich jest zamieszczony na tylnej okładce książeczki Przygody Noelki.


Wiemy również, że zdarza się Panu pisywać legendy, a nawet powieści fantastyczne. Czy któryś z tych gatunków jest Pana „ulubieńcem”? I czy woli Pan dłuższe, czy krótsze formy? Obie przecież, bez względu na rozmiar, pozwalają wyrazić naprawdę wiele.


Forma dla mnie nie ma znaczenia. Ale w ostatnim czasie skupiam się bardziej na prozie. Do każdego wiersza, opowiadania, czy powieści, podchodzę z dużym szacunkiem.

Przykładem są Przygody Noelki, jak również powieść Antosia, którą również niedawno wydałem. Do pisania zarówno Przygód Noelki, jak i powieści Antosia podszedłem wręcz z pietyzmem. Powieść Antosia jest oparta na autentycznych wydarzeniach, które miały miejsce w okrasie od 1939 do 1990 roku. Materiał do tej powieści zbierałem przez całe swe życie. Napisałem ją, aby te wydarzenia nie poszły w zapomnienie. Gdyż ludzie, którzy je przeżyli już od nas odeszli. Sam zebrany materiał od ludzi, których się znało i z którymi się rozmawiało o ich przeżyciach, wymagał szacunek.


Przygody Noelki to całkiem inny temat. Ale pisząc dla dzieci, trzeba mieć dla młodego czytelnika ogromny szacunek. Osobiście uważam, że pisząc, a szczególnie pisząc dla dzieci, trzeba nieść jakieś przesłanie. Czy mnie się to udało? Nie wiem, ocenią sami czytelnicy.


Niedawno ukazała się Pana książka skierowana do młodszych czytelników, „Przygody Noelki”. Proszę zdradzić, jak narodził się pomysł na tą piękną i mądrą opowieść o przyjaźni dziewczynki ze zwierzętami?


Jak już pisałem. Lubię kwiaty i wszystko, co rośnie i biega po ogrodzie. Sam pomysł przyszedł nie wiadomo skąd. Ot tak wpadła mi do głowy myśl, aby napisać o ogrodzie i tak to poszło. A że wtedy urodziła się moje druga wnusia i nadano jej imię Noelka. Tak też Noelka stała się bohaterką tej książeczki.


Dzieci sięgające po książeczkę poznają Noelkę akurat, gdy przeprowadzi się do nowego domu. Dziewczynka martwi się, że w okolicy nie mieszkają  inne dzieci, ale nie będzie się nudzić? Czy uważa Pan, że ta historia może pomóc  dzieciom, któreobawiają się przeprowadzki do nowego miejsca?


Wbrew pozorom taka przeprowadzka jest dla dzieci wielkim przeżyciem. A adaptacja w nowym miejscu zamieszkania bywa czasami trudna. Mam nadzieje, że książeczka „Przygody Noelki” pomoże dzieciom w takich sytuacjach.


W przydomowym ogródku Noelka  zacznie poznawać sympatyczne zwierzęta, które szybko staną się jej przyjaciółmi. Czy celem tej bajeczki jest uświadamianie dzieciom, że zwierzęta zasługują na szacunek, a czasem także pomoc?


Tak starałem się poprowadzić całą akcję w książeczce Przygody Noelki, aby uzmysłowić dziecku, jak bardzo te maleńkie zwierzątka potrzebują naszego szacunku. a czasami i naszej pomocy.


Noelka jest pracowita, odpowiedzialna i opiekuńcza. Będzie nieść pomoc potrzebującym zwierzakom, z którymi przeżyje wiele przygód, a z czasem zasłuży na tytuł królowej ogrodu. Czy uważa Pan, że dzieci mogą brać z niej przykład? Może dzięki temu zasłużoną na tytuł „przyjaciół przyrody”?


To było moim głównym celem. Aby pobudzić wśród dzieci wrażliwość i szacunek dla otaczającej nas przyrody.


Zbyt wielu szczegółów nie można zdradzać. Warto jednak zapytać, w jaki sposób Pan chciałby zachęcić czytelników, by sięgali po książeczkę?


To jest bardzo trudne pytanie.  W obecnym świecie bez fachowej pomocy nie da się ot tak dotrzeć do czytelnika.


Nie można oczywiście nie zapytać, czy z czasem pojawią się kolejne pozycje? Może jest już jakieś zamysł i czy także będą one skierowane do dzieci?


Jest już szkic do dalszych przygód Noelki. Są też inne opowiadania i powieści. Co będzie, czas pokaże.


Kończąc, należy podziękować za udzielone odpowiedzi i zapytać, czego możemy życzyć Panu na przyszłość?


Czego bym sobie życzył. Tego, czego pragnie każdy autor książek. Aby jego książki były po prostu czytane.

Od 2 do 10000 znaków

Znajdź nas na Facebooku

Partnerzy

Subiektywnie o książkach
Dwumiesięcznik SOFA
Wydawnictwo Psychoskok
Wydawnictwo MG
Kuźnia Literacka
Zażyj Kultury
Fundacja  Polonia Union
Kulturalne rozmowy