„To co wydarzyło się tamtego dnia nigdy nie zostanie wytłumaczone” – wywiad z Michałem Wancerzem

Obrazek artykułu
Wywiad z Michałem Wancerzem, autorem, który zapisał rozmowę przeprowadzoną z człowiekiem, który na skutek wypadku pozostawał martwy przez cztery godziny.

Panie Michale, na chwilę obecną jest Pan postacią niezwykle tajemniczą, dlatego na początek warto zapytać, czy zechciałby Pan przybliżyć czytelnikom swą osobę?

 

Nie nazwałbym tego tajemniczością. Moi czytelnicy mają ze mną kontakt za pośrednictwem mediów społecznościowych, w niektórych przypadkach zawiązały się przyjaźnie. Wrażenie tajemniczości może wynikać z tego, że nie lubię mówić o sobie w kontekście tej książki. Prawdziwym jej autorem jest samo życie i jej bohater, a nie ja. Moja rola w jej powstaniu była naprawdę znikoma. Moim zdaniem czytelnik sięga po książkę, by poznać jej bohatera, a nie autora.

 

Ponieważ jest Pan autorem książki „Wywiad ze śmiercią”, warto skoncentrować się na tej pozycji. Na początek proszę zdradzić jak doszło do tego, że przeprowadził Pan wywiad z mężczyzną, który doświadczył śmierci klinicznej? Był to przypadek, zrządzenie losu, czy wynik celowo prowadzonych poszukiwań?

 

Takie spotkania zwykliśmy nazywać przypadkami. Dziś jednak wiem, że akurat to spotkanie przypadkiem nie było. Nasze drogi skrzyżowały się na seminarium hipnozy tylko i wyłącznie w jednym, z góry ustalonym celu. Dlaczego nie trafiło na pisarza z bogatym dorobkiem lub szanowanego dziennikarza? Tego nie wiem, ale wielu czytelników docenia prosty, zrozumiały i niewysublimowany język jakim się posługuję. Podobno nadaje on książce wyjątkowego charakteru i realizmu. Nie potrafię jednak odpowiedzieć na pytanie, dlaczego akurat ja wybrany zostałem do napisania tej książki. Cieszę się, że tak się stało gdyż książka ta zmieniła moje życie.

 

Pana rozmówca to osoba, która w wyniku wypadku samochodowego, aż przez cztery godziny pozostawała w stanie śmierci klinicznej. Po tym czasie funkcje życiowe powróciły. Czy mógłby Pan zdradzić, dlaczego osoba ta chce pozostać anonimowa? Przecież świat zna już wiele podobnych historii?

 

Ludzie mylą śmierć kliniczną z fenomenem opisanym w tej książce. Śmierć kliniczna to zatrzymanie akcji oddechowej i akcji serca przy jednoczesnym zachowaniu aktywności mózgu i stan taki może trwać zaledwie kilka minut. Bohater książki pozostawał martwy przez cztery godziny (jego śmierć potwierdzono badaniem mózgu EEG). Z punktu widzenia medycyny, niemożliwym jest aby po takim czasie nie doszło do całkowitego obumarcia komórek mózgowych i całego układu nerwowego. To co wydarzyło się tamtego dnia nigdy nie zostanie wytłumaczone przez medycynę ponieważ z medycyną nie ma nic wspólnego. Zostało to dokładnie wytłumaczone w książce, więc nie będę zdradzał szczegółów.

 

Z wywiadu, który przeprowadził Pan na rzecz książki „Wywiad ze śmiecia” wynika, że Pana rozmówca będąc „poza ciałem” pozyskał wiedzę, której nie posiada żaden inny człowiek. Czy oznacza to, że czytelnicy sięgający po książkę mogą liczyć, że odnajdą odpowiedzi na pytanie : Co czeka na nas po cielesnej śmierci?

 

Książka ta, jak żadna inna, opisuje ze szczegółami proces umierania i wszystko to czego wówczas doświadczamy. Ale prawdziwym celem tej książki jest wytłumaczenie sensu naszego życia, a nie opisanie samego procesu umierania. Historia opisana w tej książce daje wreszcie potwierdzenie zjawisku reinkarnacji i celu jaki za jej pośrednictwem człowiek ma osiągnąć w całym swoim istnieniu. Wiedza o której Pani wspomina to nic innego jak szczegółowo opisane doświadczenia z ponad trzydziestu wcieleń, jakie do tej pory przeżył bohater tej książki. To coś więcej niż tylko wiedza.

 

Jak wiemy na rynku wydawniczym jest wiele pozycji poruszających tematykę życia po śmierci. Jak więc chciałaby Pan  przekonać czytelników, że „Wywiad ze śmiercią” zasługuje na zaufanie i szczególną uwagę?

 

Prawdziwy autor tej książki – czyli jej bohater – powiedział mi, że książka ta sama odnajdzie swoich czytelników. Ludzi, którzy dojrzeli do takiej wiedzy. Ludzi, którzy tej wiedzy potrzebują. Nigdy nikogo nie namawiałem do przeczytania tej książki, a tym bardziej nie zamierzam przekonywać nikogo, że książka ta zasługuje na szczególną uwagę. To trochę jak z biblią. Jeśli ktoś czuje potrzebę jej przeczytania to wyniesie z niej spokój i ukojenie. Ta książka nie została napisana aby konkurować na rynku z innymi książkami o tej tematyce. Każdy kto ją przeczytał nie ma co do tego żadnych wątpliwości.


Pana rozmówca pragnie pozostać anonimowy i nie zależy mu na rozgłosie, a jakie oczekiwania wobec pozycji ma Pan jako autor?

 

Nie mam wobec niej żadnych oczekiwań. Mam marzenie aby trafiła do wszystkich ludzi poszukujących odpowiedzi, rozwijających się duchowo a także ludzi cierpiących i obawiających się nadchodzącej śmierci. Marzeniem moim i bohatera tej książki było także aby zyski płynące z jej sprzedaży posłużyły kiedyś do stworzenia fundacji ale do tego jeszcze bardzo daleka droga. Książka ta powstała aby przyspieszyć naszą ewolucję i od moich czytelników wiem, że rzeczywiście zmienia sposób postrzegania naszego życia i świata który nas otacza. Nie mógłbym oczekiwać niczego więcej.

 

Oczywiście warto także zapytać, czy z czasem doczekamy się kolejnych pozycji Pana autorstwa. Czytelnicy z pewnością chcieliby bowiem wiedzieć, czy „Wywiad ze śmiercią” to jedynie epizod, czy zaczątek dłuższej przygody?

 

Mogę tylko zdradzić, że rozmowy dotyczące powstania drugiej części miały miejsce ale byłaby to zupełni odmienna książka od tej. „Wywiad ze śmiercią” wyczerpał temat, na którym mojemu bohaterowi zależało najbardziej a więc naszą duchowość. Jeśli kiedykolwiek powstanie druga część, będzie się skupiała na bardziej przyziemnych tematach. Wielu czytelników naciska, aby temat Illuminati – którego bohater zdecydował się nie zgłębiać w tej książce – został wyjaśniony  i rozwinięty właśnie w kolejnej części. Decyzje jeszcze jednak nie zapadły.

 

Kończąc należy podziękować za udzielone odpowiedzi oraz zapytać czego życzyć na przyszłość?

 

Spokoju ducha i wewnętrznej siły aby wiedzę płynącą z tej książki móc w całości przełożyć na swój rozwój. I tego również życzę wszystkim moim czytelnikom.

Od 2 do 10000 znaków

Znajdź nas na Facebooku

Partnerzy

Subiektywnie o książkach
Dwumiesięcznik SOFA
Wydawnictwo Psychoskok
Wydawnictwo MG
Kuźnia Literacka
Zażyj Kultury
Fundacja  Polonia Union
Kulturalne rozmowy