Spotkanie z Aleksandrem Smolarem o książce Wojciecha Karpińskiego „Henryk"

Obrazek artykułu
4 września o godz. 18.30 na Scenie Kameralnej Teatru Kwadrat (ul. Marszałkowska 138) ramach Festiwalu Singera Aleksander Smolar będzie opowiadał o Henryku Krzeczkowskim z okazji wydania książki Wojciecha Karpińskiego „Henryk"
Spotkanie „Kameleony" – o zaprzeczonej tożsamości poprowadzi Remigiusz Grzela, udział wezmą Aleksandra Domańska, Janka Kaempfer Louis i Aleksander Smolar.

Wstęp po potwierdzeniu obecności, wejściówki do odbioru w Biurze Festiwalowym Fundacji Shalom (Menora InfoPunkt, wejście przez Charlotte Menora, Pl. Grzybowski 2) tel. 577 250 901, 577 250 902

O KSIĄŻCE:
Wojciech Karpiński przeprowadza pasjonujące śledztwo, odtwarzając powikłane losy tajemniczej i wpływowej postaci polskiej kultury XX wieku — Henryka Krzeczkowskiego (1921–1985). Oficer komunistycznego wywiadu i mentor młodych konserwatystów, wychowanek żydowskiego gimnazjum i członek redakcji katolickiego „Tygodnika Powszechnego" zmieniał nazwiska i fabularyzował swój życiorys, będąc przy tym człowiekiem prawym i konsekwentnym. Książka Karpińskiego w mistrzowski sposób przedstawia ukryte wątki tej niezwykłej biografii. Pozwala dociec, kim był Henryk Krzeczkowski, zrozumieć, na czym polegała siła jego oddziaływania i życiowa strategia, w której zmyślenie skrywało to, co głęboko prawdziwe.
»kup książkę

W magazynie „Książki" o „Henryku" pisze Piotr Zieliński
Ta książka to swoisty dziennik odsłaniania kolejnych warstw niezwykłego życiorysu Krzeczkowskiego. Ten chłopak ze Stanisławowa (matura: maj 1939) ucieka przed niemiecką okupacją – i Zagładą – do ZSRR. Już przed wojną komunizował, więc bezboleśnie wnika do Ludowego Wojska. Zostaje oficerem politycznym. Po wojnie jako oficer wywiadu trafia na Zachód. Wylatuje z wojska za homoseksualizm. Zmienia nazwisko. Zmienia tożsamość. Zmienia się jego stosunek do religii (jego idee polityczne są jednocześnie ideami religijnymi, to nie przypadek, że zostanie pochowany przy klasztorze w Tyńcu). Zostaje tłumaczem (Goethe, Conrad, Berlin...). Zostaje członkiem redakcji „Tygodnika Powszechnego". Kiedy władze w końcu wypuszczają go na Zachód, zaczyna chorować. Umiera w 1985 roku.
 

W „Tygodniku Powszechnym" pisze Tomasz Fiałkowski
Niezwykła książka o niezwykłej postaci. Nie tyle biografia, ile sprawozdanie z wieloletnich prób odtworzenia losów i osobowości człowieka żonglującego kolejnymi maskami. Książka o tajemnicy...
» czytaj

Wojciech Karpiński w Radio RDC
 
» słuchaj online

W „Polityce" pisze Marcin Król:
„Henryk był człowiekiem dobrym, mądrym, błyskotliwie inteligentnym i dowcipnym. Był Żydem, potem nie-Żydem, oficerem wojskowego wywiadu w latach 40., potem redaktorem „Tygodnika Powszechnego", homoseksualistą i gorliwym katolikiem, a przede wszystkim – jak go nazwał przyjaciel Stefan Kisielewski – „inseminatorem". Wojciech Karpiński dokonał niesamowitej pracy detektywistycznej w rozumieniu dosłownym i duchowym, by odkryć historię prawdziwą naszego przyjaciela Henryka i by odkryć, jak Henryk sam siebie konstruował z nadzwyczajnymi skutkami..."
» czytaj

W „Gazecie Wyborczej" z Wojciechem Karpińskim o nowej książce, o kulturze i o wolności rozmawia Donata Subbotko:
"Być może wstępujemy w ten wiek, który następuje po wieku demokracji, to znaczy wiek chaosu. Właściwie nie wiemy, co się naprawdę dzieje w świecie, ale trzeba robić to, co się uważa, że należy. Ja uważałem, że powinienem pisać takie teksty, jakie chciałbym sam przeczytać. [...]"
"Walka polega, wczoraj i dzisiaj, na tym, aby nie pozwolić na narzucenie sobie języka "dyskusji", nie zgadzać się na redukcję rzeczywistości do dwóch obozów".
Wojciech Karpiński
» czytaj

W „Twórczości" pisze Andrzej Stanisław Kowalczyk:
„Henryk" jest opowieścią o człowieku, który po katastrofie wojennej i Zagładzie, po utracie wszystkich bliskich, po kilku latach zaangażowania komunistycznego postanowił nie tylko zerwać z totalitarną ideologią i na nowo zaaranżować swoją egzystencję, ale i zakryć ją przed innymi [...]. Tekst kumuluje nie tylko informacje o faktach, lecz i refleksję, namysł nad tym, co istotne. „Ślęcząc na notatkami Henryka - pisze Karpiński - zastanawiałem się, jak można utrwalić cokolwiek z własnego życia, dokopać się sensu. Ile w ostateczności wyniosę dla siebie z tego doświadczenia, zależy od tego czy zdołam przemyśleć znaczenie tych notatek, ich przepisywania także". Wyznanie to uwydatnia jeszcze jeden temat książki: troskę o własne duchowe gospodarstwo. [...] Człowiek jest zuchwałym wyzwaniem rzuconym nicości, pustce, milczeniu. Egzystencja wymaga mobilizacji sił duchowych, pojednania z ludźmi, którym jesteśmy winni podziw i wdzięczność, zakorzeniania w materialnej rzeczywistości. Musimy gospodarować roztropnie, opowiadając się za życiem, a nie za abstrakcją, pozorem, iluzją. 
Karpiński kojarzy w swej książce esej z dziennikiem, portret z opowieścią autobiograficzną, cytuje listy, dokumenty urzędowe, przytacza obszerne fragmenty dziennika Krzeczkowskiego, relacjonuje kwerendy archiwalne i rozmowy telefoniczne. „Henryk" jest formą stworzoną po to, by udźwignąć zapis pewnego doświadczenia. Ma ono charakter osobisty i kameralny, ale otwiera widok na całym wiek XX".
 

W „Respublice Nowej" pisze Aleksander Hall
"Henryk" jest poruszającym świadectwem wierności przyjaźni autora książki do jednego z jego intelektualnych mistrzów i pamięci o tym, co mu zawdzięcza. Wierność w przyjaźni i wdzięczność nie przysłoniły jednak Karpińskim trzeźwości osądu. Widząc w Krzeczkowskim szlachetnego człowieka pochłoniętego pracą nad sobą, by – w myśl dewizy jego siostry Klary, – „godnie skończyć", i podziwiając jego intelektualne horyzonty, dostrzega także jego mitomanię i nie spuszcza zasłony milczenia nad obyczajowymi ekscesami. Jest także druga, równie pasjonująca warstwa książki: udana próba rekonstrukcji prawdziwego życiorysu Henryka Krzeczkowskiego. Nie mówił on o swoim pochodzeniu, o latach wojny i czasach bezpośrednio powojennych. A gdy już wspominał jakieś epizody ze swojego życia, wyczuwało się, że jedynie uchylał rąbka tajemnicy, a być może tworzył legendę. [...]
 

WOJCIECH KARPIŃSKI
Przez wiele lat współpracownik „Twórczości", „Tygodnika Powszechnego", paryskiej „Kultury". W latach 1982–2008 pracownik naukowy w CNRS w Paryżu. Wielokrotnie wykładał na amerykańskich uniwersytetach. Członek zespołu redakcyjnego „Zeszytów Literackich". Wyróżniony m.in.: Nagrodą Kościelskich, Ingram Merrill Award, Nagrodą Ministra Kultury, Nagrodą paryskiej „Kultury" im. Zygmunta Hertza, Nagrodą Jurzykowskiego, i Nagrodą Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie. Od 1982 roku mieszka w Paryżu.
» Polecamy: www.wojciechkarpinski.com

Galeria fotografii Henryka Krzeczkowskiego
 
» ZOBACZ

Od 2 do 10000 znaków

Znajdź nas na Facebooku