„Przyznaję, jest to literatura dedykowana przede wszystkim paniom” – wywiad z Haliną Strzelecką

Obrazek artykułu
Wywiad z Haliną Strzelecką, autorką pięknej, pełnej różnorodnych wątków powieści obyczajowej „W kierunku zachodzącego słońca”. Książka trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.

Halina Strzelecka przyznała, że „W kierunku zachodzącego słońca” to literatura dedykowana przede wszystkim paniom. W powieści, nie brak bowiem romantyzmu, subtelnego erotyzmu i rozpalających zmysły emocji. Panowie nie poczują się jednak rozczarowani, bo mogą liczyć na udział w polowaniu na potężnego zwierza, czy wędrówkę jeepem na safari.


Pani Halino, czytelnicy dopiero zaczynają Panią poznawać, dlatego warto zapytać, czy zechce Pani przybliżyć nam swą osobę? Proszę zdradzić, co porabia pani na co dzień. Co Panią fascynuje i jakim pasjom prócz pisania się Pani oddaje?


Przez długie lata to rodzina i praca zajmowały ważne miejsce w moim życiu. Dodatkowo pochłonięta ciągłym procesem dokształcania, kolejne studia podyplomowe, kursy i szkolenia wypełniały mi każdą wolną chwilę. Drzemiąca we mnie chęć tworzenia  sprawiła, że z trudem zdobyłam się na realizację swoich planów. Idąc w tym kierunku, ukończyłam ASTW, otrzymany dyplom pozwolił mi znaleźć się wśród członków Akademii. Obowiązki rodzinne i  zawodowe wzięły górę nad pasją.  To sprawiło, że nie byłam w stanie oddać się tworzeniu,  coraz rzadziej sięgałam po akcesoria malarskie. Czasami pisałam wiersze.


Przygoda z pisaniem dla każdego pisarza rozpoczyna się inaczej. A jak było w Pani przypadku? Od kiedy Pani pisze i jak długo decydowała się na debiut?       

                                                                                                                                

Tak jak wspomniałam,  pisałam wiersze, które przez lata leżakowały w szufladzie i w końcu trafiły do niszczarki. Nie ukrywam, że napisanie książki było moim marzeniem. To był impuls. W zeszłym roku, podczas bezsennej nocy, uruchomiłam wyobraźnię i tak zaczęła się moja przygoda.


Niedawno ukazała się Pani książka „W kierunku zachodzącego słońca”. Jest to piękna, pełna różnorodnych wątków powieść, której akcja toczy się na tle afrykańskiego krajobrazu i w niektórych europejskich stolicach. Skąd pomysł na tę opowieść?


Miałam różne pomysły dotyczące umiejscowienia akcji. Nie chciałam, żeby moja powieść była zupełnie oderwana od rzeczywistości. Segregacja fotografii z podróży wywołała u mnie lawinę wspomnień i pomogła mi podjąć decyzję, wybór padł na Stany. Nie ukrywam, że na szczególną uwagę zasługiwał Paryż. Kiedy znalazłam się wśród artystów oddanych tworzeniu swych dzieł, pragnęłam tam pozostać.


„W kierunku zachodzącego słońca” to powieść obyczajowa. W książce nie brak  jednak romantyzmu, subtelnego erotyzmu i rozpalających zmysły emocji. Czy tym samym można stwierdzić, że jest to literatura kobieca dedykowana przede wszystkim paniom?


Przyznaję, że jest to literatura dedykowana przede wszystkim paniom.  Mam jednak nadzieję, że  wśród czytelników znajdą się  panowie,  którzy sięgną  po  książkę.  Wówczas będą mieli okazję uczestniczyć w polowaniu na potężnego zwierza, udać się jeepem na safari czy dosiąść pięknej klaczy.


Główna bohaterka Susana świetnie radzi sobie z nauką i pracą, ale o jej życiu uczuciowym nie można tego powiedzieć. Musi uporać się z toksyczną znajomością z byłym chłopakiem Robem, a niebawem pozna Williama. Los nie będzie jednak łaskawy. Niespodziewanych zwrotów akcji, niepewności i zaskoczeń nie zabraknie. Czy budowanie akcji, która będzie trzymać czytelników w napięciu do ostatniej strony, nastręczyło Pani trudności?


Wprost przeciwnie.  Pisząc powieść, utożsamiam się ze swoimi bohaterami, przy tym nie zapominam o najważniejszym, o przyszłych czytelnikach, których pragnę zainteresować książką. Sama myśl, że kogoś porwą losy bohaterów, sprawia, że zapominam o trudnościach. 

 

Książka już trafiła do sprzedaży. Warto więc zapytać, w jaki sposób chciałaby Pani zachęcić jeszcze niezdecydowanych czytelników do lektury?

 

Pragnę zachęcić do lektury, zapewniam, że pasjonujące wydarzenia, podróże ukazujące ciekawe miejsca wciągną czytelnika do tego stopnia, że  nie będzie w stanie oderwać się od książki. Podążając za bohaterami, czytelnik może znaleźć się na uroczych placach, poczuć  magiczny klimat uliczek Paryża. Delektować nozdrza zapachem belgijskiej czekolady. Obserwować mrożącą krew w żyłach niezliczoną ilości antylop gnu atakowanych przez krokodyle, podczas przeprawy przez afrykańską rzekę. Nie mogę pominąć scen pełnych subtelnego erotyzmu i rozpalających zmysły emocji. Czytelnik  pochłonięty lekturą nie będzie w stanie pominąć żadnego wątku.


Debiut już za Panią, dlatego warto zapytać, czy z czasem pojawią się kolejne książki?


Obecnie jestem w trakcie pisania następnej książki. Jeżeli los będzie łaskawy, a wena twórcza mnie nie zdradzi,  będę pisała następne powieści.


Kończąc należy podziękować i zapytać, czego życzyć świetnie zapowiadającej się pisarce?


Proszę mi życzyć wielu czytelników. Spełniłam swoje marzenie o napisaniu książki, teraz pragnę, żeby moja powieść zadowoliła czytelnika, to będzie moim  największym szczęściem.

 

Od 2 do 10000 znaków

Znajdź nas na Facebooku

Partnerzy

Subiektywnie o książkach
Dwumiesięcznik SOFA
Wydawnictwo Psychoskok
Wydawnictwo MG
Kuźnia Literacka
Zażyj Kultury
Fundacja  Polonia Union
Kulturalne rozmowy