„Pani Stefa”- zapomniana bohaterka

Obrazek artykułu
Dorobek i sylwetka Korczaka jest znana nam wszystkim, o Stefani Wilczyńskiej słyszał mało kto, a postać tę poznać warto, a nawet trzeba. Pani Stefania zawsze stała w cieniu Korczaka, i może w swym czarnym ubraniu stwarzała wrażenie surowej, jednak jak mało kto potrafiła rozpoznać potrzeby dzieci.

Stefania Wilczyńska urodzona w 1886 roku, w żydowskiej rodzinie była wykształconą kobietą. Studiowała w Genewie i Liége nauki przyrodnicze oraz medyczne,  ukończyła  kursy freblowskie, przygotowujące do pracy z dziećmi, znała dr. Henryka Goldschmita, który w ówczesnym czasie  publikował pod pseudonimem Janusz Korczak.. Rozległa wiedza zdaje się jednak mało istotna, bo wyjątkowość Wilczyńskiej wynika z faktu, iż ukochała dzieci i to im chciała służyć.  


Dziś prawie nikt już nie pamięta, że w 1909 roku Stefania Wilczyńska wróciła do Warszawy i poprosiła o „posadę bez wynagrodzenia” w przytułku dla dzieci żydowskich przy ul. Franciszkańskiej 2. Nikt nie potrafi także wyjaśnić kiedy zapadła decyzja, że wspólnie z Korczakiem będzie prowadzić Dom Dziecka, wybudowany staraniem Towarzystwa „Pomoc dla Sierot” przy ul. Krochmalnej 92, że z czasem objęła  funkcję naczelnej kierowniczki. W zasadzie można by powiedzieć, że  Wilczyńska zniknęła bez śladu.


Magdalena Kicińska autorka biografii pt. „Pani Stefa”,  postanowiła wspomnieć tę niezwykłą postać. Spróbować dotrzeć do informacji, które  pozwolą nam wszystkim, może po raz pierwszy, dostrzec  tuż obok Korczaka sylwetkę kobiecą.


Prawdziwa, wzruszająca biografia „Pani Stefani”, po, której na stałe zagości ona w naszej pamięci. Należy mieć także nadzieje, że pozycja Kicińskiej pomoże zrozumieć, że Stefania Wilczyńska zasługuje na obecność w przestrzeni publicznej i historii. ( O miejsce to jak dotąd bezskutecznie upominały się między innymi Magdalena Środa, Sylwia Chutnik i Fundacja im. Mojżesza Schorra)

Od 2 do 10000 znaków

Znajdź nas na Facebooku