Nigdy cię nie zapomniałam

Obrazek artykułu
„Nigdy cię nie zapomniałam” Marty W. Staniszewskiej jest lekko opowiedzianą historią trudnego, pełnego meandrów, związku kobiety z mężczyzną. Na zapleczu tej gorącej miłości czai się śmiertelne niebezpieczeństwo.


Bohaterami powieści „Nigdy cię nie zapomniałam” Marty W. Staniszewskiej są Sophie i Aleks. Młodzi, piękni, wykształceni i z wysokim libido. Ich znajomość, to bardzo burzliwa historia. Pierwsze spotkanie, zakończone satysfakcjonującym seksem, miało być początkiem długotrwałej znajomości. Niestety, Aleks nie przyszedł na umówioną randkę, łamiąc serce zakochanej Sophie. Spotykają się przypadkowo po pięciu latach. Wtedy Sophie poznaje historię tragicznego wydarzenia w rodzinie Aleksa, które miało miejsce w noc poprzedzającą ich randkę sprzed pięciu lat. Oczywiście wybacza mu to, że wtedy nie przyszedł. Jednocześnie okazuje się, że namiętność, która ich kiedyś połączyła, nadal płonie intensywnym ogniem.


Jego powolna pieszczota potęgowała uczucie oddania. Czułam, że jestem jego, dawał mi to do zrozumienia każdym przeciągłym ruchem, każdym podnieconym oddechem rozlewającym się ciepłem na moich piersiach.  Nie wiem jak to możliwe, ale niespodziewanie po dwóch poprzednich wyczerpujących do cna orgazmach, mym ciałem wstrząsnął kolejny. Szczytowałam drżąc i chłonąc go, podtrzymywana silnym ramieniem. Odczucie nie było tak intensywne jak poprzednie, ale sprawnie przedłużane w nieskończoność dłońmi Aleksa dało boski efekt wycieńczenia.


Od samej autorki, która pisze w posłowiu:


Chciałabym abyście pamiętali, że ta krótka książka, stworzona w szczególności dla kobiecej części czytelników, jest jedynie fikcją literacką, pierwszym wytworem mojej bujnej, aczkolwiek mocno ograniczonej wyobraźni.


Chciałem zatem sprawdzić, jak wygląda ten kobiecy świat w literaturze. Wspomniana powieść balansuje na granicy literatury sensacyjnej, romansu i prozy erotycznej. Taka mieszanka, która u wielu czytelniczek, a może nawet czytelników, ma szansę wywołać rumieńce na twarzy.



Jesteś dla mnie wszystkim, Rybko. Moją Agape i Erosem. Słońcem, wodą, tlenem, codziennym posiłkiem. Jesteś moją muzą. To dla ciebie chcę uczyć się i stawać się lepszym. To dla ciebie chcę tworzyć i dawać. Dla ciebie żyć. Żyć z tobą! Jak mógłbym oddychać, gdy ty pierwsza nie weźmiesz oddechu, jak moje serce mogłoby wybić uderzenie, bez twojego, nadającego mu rytm. Kocham twoje oczy, w których odbija się dobro, twoje różowe usta, twoje włosy niczym piaszczyste wydmy smagane wiatrem. Kocham twoje piersi, gdy ulegają moim pieszczotom, twoje jedwabiste płatki nabrzmiałe w podnieceniu, twój jęk, gdy dochodzisz w moich ramionach i wypowiadasz moje imię... Każdego dnia budzę się dziękując losowi, że mi cię ponownie zesłał.



Polecam tę książkę nie tylko paniom.

Od 2 do 10000 znaków

Znajdź nas na Facebooku

Partnerzy

Subiektywnie o książkach
Dwumiesięcznik SOFA
Wydawnictwo Psychoskok
Wydawnictwo MG
Kuźnia Literacka
Zażyj Kultury
Fundacja  Polonia Union
Kulturalne rozmowy