Najlepsze książki dla kobiet

Obrazek artykułu
Miłość, radość życia, wielkie rozterki i prawdziwe ludzkie emocje – oto czego od książek dla kobiet oczekują współczesne Czytelniczki.


W tym artykule poznasz powieści obyczajowe, wysmakowane romanse oraz niegrzeczne erotyki, które przypadną do gustu każdej kobiecie. Dzięki ich bohaterkom czytelniczki będą w stanie poznać wszystkie odcienie kobiecości, zanurzysz się w świat subtelnych doznań, miłosnych uniesień lub trudnych doświadczeń. Jednak nie wszystko musi być takie kolorowe, ponieważ zostanie przedstawiona historia matki i jej dziecka chorego na zespół Downa.


i_obiecuje_ci_milosc

Pierwszą książką, jaką śmiało mogę tutaj polecić, to „I obiecuję Ci miłość” autorstwa Marty W. Staniszewskiej. Autorka pisze o — zdawać by się mogło — zwyczajnym życiu, codziennych perypetiach, rozterkach, które teoretycznie dotykają każdą kobietę, każdego faceta. Właśnie: zdawać by się mogło, bowiem w warstwie podskórnej za tą zwyczajnością kryje się głęboko skrywana tęsknota za wielką i piękną miłością, za miłością może nie z „Przeminęło z wiatrem”, ale na pewno za miłością Stefci Rudeckiej i Waldemara. I nie przykryją tej tęsknoty współczesne słownictwo, niekiedy wulgaryzmy, rzekomy blichtr… Tak naprawdę to wyłazi spod tych opisów tęsknota każdej młodej dziewczyny żyjącej w tym kraju za czymś niezwykłym, tęsknota za wyrwaniem się z tej siermiężnej polskiej codzienności…



kocham-cie-mamo

Jednak literatura kobieca to nie tylko gorące romanse, ale także książki o poważniejszych tematach. „Kocham Cię mamo” to historia dziewczyny, później kobiety, począwszy od okresu surowego i purytańskiego wychowania w domu rodzinnym, przez burzliwą i pełną zaskoczenia dorosłość, kończąc wraz ze śmiercią głównej bohaterki – Karoliny Masłowieckiej. Chociaż w pewnej mierze autorka już na etapie rozwoju akcji, a nawet w samym tytule zdradza możliwe potencjalne wydarzenia, to jednak ich ciekawość, prawdopodobne okoliczności oraz rozwój losów głównych bohaterów są na tyle intrygujące, że trudno oderwać się od kontynuacji lektury. A znajdujemy w niej prawdziwą ucztę dla osób żądnych emocjonalnych wrażeń i wzruszeń – krzywdę, opór, zauroczenie, dojrzałą miłość, duchowe oddanie, wiarę, akceptację bólu i cierpienia, jak i radość i apoteoza życia. Ale to, co zasługuje na największy podziw i szacunek to samo zakończenie – prawdziwy majstersztyk, mimo iż życiowe prawdopodobieństwo wydarzeń zostało lekko naciągnięte.


Więcej tytułów, które powinny zaciekawić każdą kobietę znajdziecie w sklepie internetowym — http://tylkorelaks.pl/71-ksiazki-dla-kobiet

Oferują korzystne ceny oraz interesujące rabaty.

 



nie-wchodz-w-moja-cisze
odprowadzam_cisze

Następną pozycją, która powinna znaleźć się na półce Czytelniczki, to „Nie wchodź w moją ciszę” oraz „Odprowadzam ciszę”. Choć powieść „Nie wchodź w moją ciszę” należałoby zakwalifikować do literatury kobiecej, to warto, by przeczytali ją także mężczyźni. Szczególnie ci, którzy przesadnie poświęcają się karierze zawodowej, niszcząc w ten sposób swoje rodziny lub pozbawiając się szansy na ich zbudowanie. Chcąc zrozumieć Maję, główną bohaterkę powieści Alicji Masłowskiej-Burnos, koniecznie trzeba mieć opanowaną definicję pracoholizmu. Tak, wiem, wiem. Jestem po trzydziestce, wchodzę w grupę ryzyka, później może się okazać, że nie mogę mieć dziecka i będę przeżywać największą tragedię w życiu. Mamo, wyluzuj. To nie dla mnie, a na pewno nie teraz. Muszę zająć się w 200 procentach nową pracą. Na szczęście Maja spotkała na swojej drodze mężczyznę życia i otworzyła swoje serce na rodzącą się miłość. Miłość, która później pozwoliła jej przetrwać wielki, osobisty dramat. Obie książki to powieści intergatunkowe. Mamy w niej elementy erotycznego romansu, powieści psychologicznej, kryminału i dramatu. Jednak książki Alicji Masłowskiej-Burnos jest powieścią o dojrzewaniu. Dojrzewaniu do miłości, związku, macierzyństwa i… daru wybaczania.



nina_prawdziwa_historia

Czy podstawą dobrej książki dla kobiet musi być gorąca miłosna historia? Otóż nie. Ewelina Rubinstein pokazuje w swojej książce „Nina, prawdziwa historia”, że dobra literatura kobieca może opierać się na przypadkowym seksie i zagadkach. „Nina, historia prawdziwa” to wciągająca opowieść o młodym wykładowcy prawa, który odbywając staż w Moguncji i wykładając na Uniwersytecie Johanna Gutenberga, pewnego dnia zostaje odwiedzony przez tajemniczego gościa nazwiskiem Schneider. Mężczyzna pozostawia mu tajemniczy wpis w książce, który jest wiadomością od nieznanej mu kobiety imieniem Nina. Daniel postanawia odszukać kobietę. Kiedy dowiaduje się, że jest ona prostytutką, płaci jej za seks i przeżywa niezwykłe uniesienie w jej ramionach. Obsesyjne myślenie o Ninie sprawia, że nie jest w stanie się na niczym skupić. Ponowna możliwość spotkania nadarza się, kiedy Daniel przebywa na stażu w Paryżu. Znów spotyka tajemniczego starca, który przekazuje mu wiadomość od Niny. Zarówno kobieta, jak i dziwny wpis w jego książce, znów nie dają mu spokoju. Wraz z grupą znajomych postanawia rozwikłać zagadkę. Wróciwszy do Polski, udają się do Wolsztyna, gdzie przy pomocy historyka i przewodnika Witolda i kościelnego trafiają na trop. Czy okaże się słuszny? Co kryje w sobie tajemnicze zdanie wpisane na kartach „Nędzników”? Tego dowiedzcie się sami.



zespol_downa

Uważam, że dobrą pozycją dla kobiet (a przede wszystkim matek), będzie „Zespół Downa… trudniejsze życie, piękniejszy świat”. Każdy, kto sięgnie po tę książkę Mai Chmiel w zupełności będzie mógł to zrozumieć. Pojąć, co czuje matka dziecka dotkniętego zespołem Downa, uzmysłowić sobie, z czym musi się mierzyć każdego dnia. Autorka z dużą dozą uczuciowości przybliża Czytelnikowi, z czym wiąże się wychowywanie dziecka, które ma zespół Downa. Zarazem jest to swego rodzaju manifest, za sprawą, którego pisarka chce „pokazać – jak sama pisze – że »inność« też ma uczucia”. Nie należy jednak upatrywać w tej książce tylko trudności, jakie niesie za sobą bycie matką dziecka, które natura obdarzyła dodatkowym chromosomem. Wręcz przeciwnie, bo, jak twierdzi Maja Chmiel:

Zespół Downa to nie wyrok, to wyróżnienie! Rodzice, którzy pokochają takie dziecko, mogą być dumni z siebie”. Autorka książki – mama Pawła dotkniętego zespołem Downa, stara się dotrzymywać kroku swojemu synowi. Raz z lepszym, raz z gorszym skutkiem chce, w tym niecodziennym skądinąd położeniu, odnaleźć skrawki normalności i tego samego oczekuje od innych. Pragnie akceptacji i zrozumienia, ale zarówno jedno, jak i drugie otrzymuje z różnym natężeniem.

 

Wszystkie te książki można nabyć na stronie wydawcy:

www.psychoskok.pl

Zapisz Zapisz Zapisz Zapisz Zapisz Zapisz Zapisz

Od 2 do 10000 znaków

Znajdź nas na Facebooku