Michał Gołkowski „Sztywny” - PREMIERA 29 kwietnia 2015
| Dodano: 7 kwiecień 2015
| Dodany przez:
Fabryka Słów

Najnowsza książka z serii Fabryczna Zona
Kiedy nie tłumaczy orędzia Putina pisze jak szalony. Wszędzie go pełno, wyrzucony oknem wróci kanałem. Bezkompromisowy autor przebojowej trylogii: „Ołowiany świt” , „Drugi brzeg” i „Droga donikąd” oraz cyklu „Stalowe szczury”, który jest efektem jego fascynacji historią i wojskowością czasu Wielkiej Wojny. Samotnik, mizantrop i introwertyk zafascynowany Czarnobylem. Wprowadził do Polski serię książek z uniwersum S.T.A.L.K.E.R.a . Zaangażowany również w tłumaczenie serii książek ze świata SURVARIUM.
Swoje związki ze Wschodem i stosunek do słowiańskości określa jako typowy love - hate relationship.
Pisać może zawsze i wszędzie. W ciągu dwóch lat wydał cztery powieści ( „Sztywny „ - jest piątą książką) i przetłumaczył trzy kolejne.
Stalker - dresiarz? Tego jeszcze nie grali. Sztywny jest bandytą, chociaż sam za takiego się nie uważa. Gdyby spytać jego samego, to jest po prostu jednym z lokalnych ziomali, robiących różne rzeczy, żeby przeżyć – najprostszą z nich jest wejście do Zony i przyniesienie stamtąd tego, co zażyczy sobie zamawiający. Bez zadawania pytań. A to, że czasem wejdzie się we trzech, a wyjdzie samemu... No cóż, gówno chodzi po ludziach. Nowa książka Michała Gołkowskiego osadzona w kultowym uniwersum „Stalkera” jest zupełnie wyjątkowa i kompletnie miażdży to zdawałoby się znane uniwersum. Nietypowy bohater, dosadny i soczysty język oraz akcja, która wywraca na nice postrzeganie dobra i zła.

Swoje związki ze Wschodem i stosunek do słowiańskości określa jako typowy love - hate relationship.
Pisać może zawsze i wszędzie. W ciągu dwóch lat wydał cztery powieści ( „Sztywny „ - jest piątą książką) i przetłumaczył trzy kolejne.
Stalker - dresiarz? Tego jeszcze nie grali. Sztywny jest bandytą, chociaż sam za takiego się nie uważa. Gdyby spytać jego samego, to jest po prostu jednym z lokalnych ziomali, robiących różne rzeczy, żeby przeżyć – najprostszą z nich jest wejście do Zony i przyniesienie stamtąd tego, co zażyczy sobie zamawiający. Bez zadawania pytań. A to, że czasem wejdzie się we trzech, a wyjdzie samemu... No cóż, gówno chodzi po ludziach. Nowa książka Michała Gołkowskiego osadzona w kultowym uniwersum „Stalkera” jest zupełnie wyjątkowa i kompletnie miażdży to zdawałoby się znane uniwersum. Nietypowy bohater, dosadny i soczysty język oraz akcja, która wywraca na nice postrzeganie dobra i zła.
