Opinie o książce: "Muszki owocówki"

Okładka
Uzależnienia wszelkiej maści to prawdziwa plaga współczesnego świata. Nadmiar obowiązków i nierozwiązanych problemów sprawia, że poszukujemy „pocieszaczy”. Substancji lub czynności, które pozwalają zapomnieć i na moment poczuć się lepiej. Wanda, Erol, Sara i Robert doskonale znają ten problem. Spotykają się na grupie terapeutycznej dla osób uzależnionych od zakupów, siłowni, jedzenia czy seksu. Szukają tam wsparcia, mając nadzieję na odmianę swego losu. Nie będzie im jednak łatwo, bo każde z nich dźwiga na swych barkach skomplikowany życiorys. Czy ostatecznie odnajdą spokój i sposób na wolne od nałogów życie? To książka dla...

Opinia

Awatar użytkownika
Książkowe wino
(anonimowy)

Tak jak już wspomniałam, polecam tę książkę każdemu, kto lubi poznać życie drugiego człowieka, nie zawsze proste, a wręcz okraszone problemami i uzależnieniami od na przykład: seriali, gier, zakupów. Brzmi bardzo przyziemnie, prawda? Dobra lektura na chwilę zastanowienia. Myślę, że będę do niej wracać. Podoba mi się to nawiązanie tytułem do tych okropnych, malutkich stworzeń, które mogą nas wiecznie nawiedzać przez coś, o czym już dawno zapomnieliśmy. Polubiłam bohaterów oraz ich historie, często bardzo trudne, choć z pozorów na takie nie wyglądały.
https://ksiazkowewino.blogspot.com/2019/03/autor-danuta-sadownik-tytu-muszki.html

6 marzec 2019 09:30

Opinia

Nałóg przejmuje kontrolę nad naszym życiem niespodziewanie

Awatar użytkownika
Beata Jabłońska
(anonimowy)

Po przeczytaniu pierwszych stron książki możemy odnieść wrażenie, że bohaterowie mają wszystko, co do szczęścia potrzebne – kochającą rodzinę, przyjaciół stanowiących wsparcie w trudnych chwilach i satysfakcjonującą pracę. Niestety każde z nich posiada nałogi, które są następstwem braku samoakceptacji i odbierają chęci do życia. Zawsze wydawało mi się, że terapeuci prowadzący spotkania dla osób uzależnionych są osobami nieskazitelnymi, które mogą być wzorem dla innych, a tymczasem oni również jak każdy z nas mają swoje problemy. Potrafią jednak panować nad własnymi emocjami i w chwilach tego wymagających odciąć się od własnych zmartwień, by nieść pomóc innym. Powieść Danuty Sadownik pokazuje, że każdego z nas cechuje chęć dokonywania zmian. Niestety łatwo się w niej zatracić, następstwem czego są właśnie nałogi.

Książka opowiada o ludzkich wadach i słabościach. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, z jakimi problemami zmagają się osoby uzależnione. Powieść pokazuje, że nie tylko alkohol czy narkotyki potrafią działać wyniszczająco na nasz organizm. Istnieją też inne typy uzależnień, z pozoru błahe, które odbierają kontrolę nad własnym życiem. Autorka przedstawia bohaterów w codziennych sytuacjach. Dzięki szczegółowej analizie przyczyn popadania w nałogi, o wiele łatwiej zrozumieć motywy ich zachowania. Choć książka porusza zagadnienia trudne, będące tematem tabu, jest napisana językiem lekkim i przyjemnym, który sprawił, że przeczytałam ją w mgnieniu oka. Lektura jest niezwykle refleksyjna, lecz zawiera również fragmenty humorystyczne. Książka będzie doskonałą lekturą dla każdego czytelnika, niezależnie od preferencji literackich. Polecam ją wszystkim tym, którzy w swoim otoczeniu mają osoby zmagające się z uzależnieniami oraz osobom, których ten temat nie dotyczy – po to, by uświadomiły sobie, że nie warto marnować swojego życia na nałogi.

http://dlalejdis.pl/artykuly/muszki_owocowki_recenzja 

26 luty 2019 07:17

Opinia

Siła uzależnień...

Awatar użytkownika
Northman
(anonimowy)

Bohaterowie niniejszej książki zdali sobie z tego sprawę i podjęli działania naprawcze. Podjęli walkę o samych siebie zwracając się o pomoc do specjalistów, pod których okiem rozpoczęli terapię. Oto prawdziwa walka... Walka o siebie, którą niesamowicie ciężko jest nieraz toczyć, że o wygraniu jej nie wspomnę. "Muszki owocówki" są świadectwem prób odzyskania samego siebie. Walkę tę toczą zaś zwykli ludzie... Każdy z nas może znaleźć się na ich miejscu.

Książka jest niezmiernie pouczająca. Momentami trudna, ważny jednak jest fakt, że jest to lektura mądra. Mądra zaś jest dlatego, że pokazuje prawdę o człowieku, a jest on istotą niedoskonałą. Podatną na słabości i nieraz bezsilną w ich obliczu, a przez to jest istotą po prostu... ludzką. Prawdziwą. I o takiej właśnie prawdzie mamy okazję poczytać co nieco na kolejnych stronach. Nie jest to prawda wygodna ani łatwa, lecz jest to prawda. I choćby z tego względu warto po tę książkę sięgnąć.

https://cosnapolce.blogspot.com/2019/02/muszki-owocowki-danuta-sadownik.html 

25 luty 2019 07:44

Opinia

Awatar użytkownika
Aleksandra T.
(anonimowy)

Jak bardzo jesteśmy uwikłani? Jak bardzo uzależnieni? Na ile nieświadomi swoich uzależnień?

-----------------

„Jakie to wszystko skomplikowane – pomyślała. – Dzień dzisiejszy tak

mocno zależy od poprzednich, które były w naszym życiu. Prawie wszystko,

co przeżyliśmy, pozostaje w pamięci poukładane w różnych szufladkach.

Spotykani ludzie odciskają niezatarty ślad, który z czasem lekko zblednie,

ale nie zniknie. Wspomnienia są jak muszki owocówki, które pojawiają się

znikąd i wypełniają twój pokój, rozmnażając się nie wiadomo gdzie..."

--------------------

Czytając powieść Danuty Sadowik „Muszki owocówki", uświadomiłam sobie jak wiele w naszej codzienności spraw i rzeczy potrafi nas ograniczyć i wpłynąć na racjonalne decydowanie o swoim życiu, mówiąc wprost uzależnić i ubezwłasnowolnić. Często nie zdajemy sobie sprawy z zaistniałego problemu, albo po prostu nie potrafimy się przyznać, że mamy z czymś problem. Uwikłani w swoje uzależnienie i kłopot, oszukujemy siebie i wszystkich dookoła. Bywa, że dopiero ingerencja kogoś otwiera nam oczy i te „właściwe drzwi" do wyjścia z problemu. Autorka opisuje różnego rodzaju uzależnienia, niektóre z nich były mi znane mniej lub bardziej, natomiast pojawiły się też wątki, które zaskoczyły i jeszcze bardziej dały do myślenia. Świadomość uzależnienia i wybranie się na terapię to dopiero pierwszy krok dalekiej drogi do uwolnienia, która wymaga ogromu samozaparcia i dyscypliny, ale też często wsparcia nie tylko terapeuty, ale i bliskich oraz znajomych. W książce świetnie zobrazowany jest fakt, że prawie zawsze trzeba znaleźć się na samym dnie i stracić wszystko, żeby otworzyć oczy i podjąć działanie.

Jeśli chcesz zlikwidować „muszki owocówki", musisz zajrzeć w głąb „kosza", zlokalizować i zlikwidować/ wyleczyć przyczynę ich wylęgania. Książkę czyta się szybko i lekko pomimo trudnego tematu i wątków, łza w oku zakręci się nie raz to mogę Ci gwarantować.

Podsumowując: świetna pozycja, która otwiera oczy na często bagatelizowane przez nas sprawy oraz pierwsze sygnały pojawiającego się problemu. Nakłania do refleksji i zastanowienia się nad własnym życiem. Po przeczytaniu czuje niedosyt, chętnie przeczytałabym ciąg dalszy tych zawiłych i trudnych historii.

------------

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.

--------------

 

https://www.instagram.com/p/Btd_3O_lHJ1/

11 luty 2019 08:15

Opinia

Awatar użytkownika
Aneta Mazur z Weekend z dobrą książką
(anonimowy)

Książka Danuty Sadownik zaprasza nas do gabinetu psychoterapeuty, w którym regularnie spotykają się ludzie, których ścieżki pogmatwały się na tyle mocno, że muszą szukać pomocy u innych. Przez uchylone drzwi możemy przyglądać się życiorysom uczestników grupy terapii uzależnień behawioralnych od jedzenia, seksu, siłowni, hazardu, Internetu, pracy, telewizyjnych seriali czy kompulsywnych zakupów.

Erol, Wanda, Andrzej, Robert, Marta i Adriana mają prawie wszystko – dobrą pracę, znajomych, rodzinę, ale brakuje im jednej rzeczy – samoakceptacji. Próbują znaleźć siebie w kupowanych bez końca modnych przedmiotach, w doskonałej sylwetce, ambitnej pracy czy adrenalinie towarzyszącej wysokim zakładom w kasynie. Każda z tych dróg zawodzi i przychodzi czas na refleksję: dokąd podążam i co tracę poprzez trwanie w nałogowym zachowaniu.

Terapeuci - Karolina i Maciek też nie są wolni od nawarstwiających się problemów, mimo to będą robić wszystko co w ich mocy, aby pomóc swoim podopiecznym znaleźć właściwą drogę wyjścia. Podobno piekło ma dziewięć poziomów, więc spiralne schody w jego głąb gdzieś muszą mieć kolejne platformy, na których można się zatrzymać, aby mocno odbić się od kolejnego dna.

Czym są te tytułowe Muszki owocówki? Jak mówi autorka: "wspomnienia są jak muszki owocówki, które pojawiają się znikąd i wypełniają twój pokój rozmnażając się nie wiadomo gdzie. Jeśli chcesz się ich pozbyć musisz najpierw usunąć źródło ich powstawania aby spokojnie jedną po drugiej wyrzucić przez otwarte okno życia wolnego od nałogów".

Jeśli ta książka trafi w Twoje ręce przygotuj się na zarwane noce, bo trudno jest oderwać się od podglądania wnętrza gabinetu terapeutycznego przez niedomknięte drzwi. 

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4873144/muszki-owocowki/opinia/49476307#opinia49476307

25 styczeń 2019 13:17

Znajdź nas na Facebooku

Partnerzy

Subiektywnie o książkach
Dwumiesięcznik SOFA
Wydawnictwo Psychoskok
Wydawnictwo MG
Kuźnia Literacka
Zażyj Kultury
Fundacja  Polonia Union
Kulturalne rozmowy