Opinia
Blizny to historia przed którą muszę Was też ostrzec.
Niezależnie od tego co kryje się w Waszej przeszłości ta książka jest tak potężnym emocjonalnym wulkanem, że gdyby nie
to, że „gonią mnie terminy” nie wiem czy byłabym w stanie sklecić choć jedno sensowne
zdanie na temat tej pozycji. To
historia o życiu po stracie, o próbie pogodzenia się z tym co nieuniknione. O
wspomnieniach tego, co zostało nam brutalnie odebrane, o miejscach,
wspomnieniach i wszystkich tych błahych rzeczach, których często nie doceniamy
w gonitwie codzienności. A które utracone.... stają się bólem Twojego serca.
Cóż, by zachęcić powiem tylko, że kiedy piszę te słowa
trzęsą mi się ręce, a serce po raz kolejny zalewa każda z TYCH emocji, to mój
znak, że to historia autentyczna. Wierzę, że dla każdego z Nas na swój własny
sposób prawdziwa, przypomnij zapewne o niejednej z blizn, ale warto... bo to
historia, którą przeczytasz sercem.
https://zatrzymachwileulotne.blogspot.com/2018/11/czytaj-sercem-l-kabenda-blizny-recenzja.html
Opinia
"Blizny" to także swoisty przekaz na temat tego, czego nie robić komuś innemu. Co mam na myśli? Przede wszystkim to, że ktokolwiek stoi lub stać będzie naprzeciw nas - nigdy nie będzie kimś innym. I nie można wmawiać sobie, że to ktoś za kim się tęskni, niczego bowiem nie da się wskrzesić. A najważniejsze w tym wszystkim jest to, że taka postawa jest do gruntu niewłaściwa i niesprawiedliwa wobec kogoś innego. To jest po prostu nie fair. Jeśli mamy kogoś w naszym życiu, to nie czyńmy z niego kogoś innego - zwłaszcza na swój własny, egoistyczny użytek. Bo wszystko co czuje główny bohater jest wprawdzie zrozumiałe - ból, tęsknota, poczucie dojmującej straty... to jednak nigdy nie usprawiedliwi i usprawiedliwić nie może tego, co jesteśmy w stanie (świadomie lub nie) zrobić innym, widząc na miejscu ludzi z krwi i kości kogoś, kto już nie wróci. "Trzeba z żywymi naprzód iść (...)"...
Łabenda uczynił z tej książki jeszcze jedną rzecz - bardzo mądry manifest i refleksję na temat tego, co jest w życiu ważne. Jestem daleki od tego, żeby świadomości tego co ważne odmawiać głównemu bohaterowi, nie było to też z całą pewnością intencją autora, ale jednak "Blizny" są także o tym - o tym, żeby DOCENIAĆ TO, CO SIĘ MA. Póki jest. Ludzkie życie, a zwłaszcza ludzkie szczęście, to bardzo kruche, ulotne rzeczy. Trzeba o tym pamiętać i cieszyć się tym, co daje każdy dzień - wszystkim co nam ofiarowuje. Dosłownie.
Opinia
Historia
pary skłania do wielu przemyśleń, zadumy czy refleksji o życiu. W
obecnych czasach gdy każdy dąży do osiągnięcia jak najlepszych wyników,
jak największego dostatku zapominamy o tym co najważniejsze. Miłość
napędza nasze życie i często wytycza ścieżki które wybieramy, buduje
nasze poczucie wartości. Pokazuje, że nie tylko "ja" jest najważniejsze,
liczy się również ta druga osoba, która często przejmuje nasze myśli i
działania. Nikt nie myśli o przemijaniu czy śmierci najbliższej osoby. W
książce autor bardzo dokładnie pokazuje uczucia jakie targają osobą
przepełnioną żałobą. Razem z Krzysztofem przechodzimy przez wszystkie
fazy: zaprzeczenie, gniew, depresja i akceptacja. Doświadczamy
wszystkiego bardzo emocjonalnie razem z nim. Wchodzimy w jego myśli i
borykamy się z podobnymi problemami. Historia jest życiowa i bardzo
trudna, ale mimo wszystko zachęcam wszystkich do przeczytania książki i
zagłębienia się we własnych refleksjach.
https://czytamjakchce.blogspot.com/2018/11/jak-zmienia-nas-strata-najblizszej.html
Opinia
„Blizny” Krzysztofa P. Łabendy
to powieść o spełnianiu marzeń, pokonywaniu własnych słabości i
oswajaniu się z życiowymi bliznami. Są nimi przykre doświadczenia,
trudne dzieciństwo, niewykorzystane szanse, zawiedzione zaufanie, strata
bliskiej osoby i wiele innych zdarzeń, które kształtują człowieka, jego
charakter i osobowość. Trudno zapomnieć o ich istnieniu, mimo to warto
pamiętać, że „Wszystkie blizny z upływem czasu bledną, stają się
płaskie. Przestają boleć i jeśli się ich nie dotyka zbyt często,
pozwalają o sobie zapomnieć. Z bliznami można i trzeba żyć”.
Książkę
czyta się szybko. Akcja powieści jest bardzo wartka, ponieważ autor
opisuje życie bohatera, przybliżając tylko najważniejsze z wydarzeń w
jego życiu. Dzięki temu dostajemy obraz doświadczeń mężczyzny w gorzkiej
pigułce okraszonej lukrem małżeńskiej sielanki. Mimo swojej
przewidywalności, powieść „Blizny” jest ciekawa i uczy,
że nieważne jak cierpimy, zawsze znajdzie się coś, co sprawi, że nasze
życie znów nabierze sensu – może to być miłość, pasja, czy pisanie.
http://dlalejdis.pl/artykuly/blizny_recenzja
Opinia
Gorąco polecam Wam sięgnąć po „Blizny”. Historia Krzysztofa i Natalii skłoni Was do wielu przemyśleń, refleksji i chwil pełnych zadumy. Poruszy Wasze serca. W czasach pełnym zabiegania wymuszonych przez narzucone nam tempo życia codziennego lektura tej książki pozwoli Wam zatrzymać się i pomyśleć o tym, co nieuniknione, a o czym zazwyczaj nie chcemy myśleć śmierci, przemijaniu, cierpieniu po stracie. To, co warto podkreślić i na co należy koniecznie zwrócić uwagę, to fakt, że autor oddał w nasze ręce bardzo trudną i życiową historię, przedstawiając wnikliwy obraz ludzkiej psychiki po tak traumatycznym przeżyciu. Dzięki realizmowi opisanych w książce wydarzeń my czytelnicy jesteśmy bardzo blisko Krzysztofa i razem z nim przechodzimy przez ten trudny w jego życiu czas. Jednak autor nie pozostawia nas bez promyka nadziei.
Spieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą, ale nie traćmy nadziei, bo przecież wszystko zaczęło się od miłości.
http://kocieczytanie.blogspot.com/2018/10/mielismy-sie-razem-zestarzec-ale-bog.html
Opinia