Opinie o książce: "Fatalny turnus"

Okładka
Powieść przenosi czytelnika w epokę wczasów pracowniczych nad Bałtykiem, fiatów 126p w kolorze yellow bahama i w świat przypadkowych zbrodni, popełnionych mimochodem. Włodzimierz jest inżynierem projektantem, a jego żona Katarzyna prokuratorem. To jedna strona. Druga - określona przez autora jako "troje nie znaczy wcale trio" - to Mariusz, Adam i Monika. Różne środowiska, różne charaktery i różne skłonności z wieloma konsekwencjami. Przypadek - fatalny turnus - sprawił, że losy tej piątki oraz kilku innych osób przebywających wówczas w Stegnie nad Zatoką Gdańską splotły się w węzeł zbrodni, którego rozwikłanie spadło na barki...

Opinia

przedpremierowo

Awatar użytkownika
Aneta Mazur z weekend z książką
(anonimowy)

Przedpremierowa recenzja

Przykuwa uwagę od pierwszej strony a właściwie to już od spisu treści, który stanowi jak gdyby konspekt całej powieści. Trzymająca w napięciu, pełna akcji, nie sposób się od niej oderwać. Narastające napięcie wynikające ze skomplikowanej osobowości bohaterów i przyjętych jak gdyby wbrew ich charakterom zasad – zrobienia na złość czy też wyrównania rachunków. Wciągająca historia, która prowadzi od pozornie drobnych nieporozumień do złośliwych uwag i w konsekwencji do tragedii.

4 czerwiec 2018 12:58

Znajdź nas na Facebooku

Partnerzy

Subiektywnie o książkach
Dwumiesięcznik SOFA
Wydawnictwo Psychoskok
Wydawnictwo MG
Kuźnia Literacka
Zażyj Kultury
Fundacja  Polonia Union
Kulturalne rozmowy