Opinie o książce: "S.N.U.F.F."

Okładka
S.N.U.F.F. to powieść badająca konflikt pomiędzy cywilizowanymi mieszkańcami Bizancjum/ Big Biz a dzikimi Orkami/Urkami mieszkającymi w kraju Urkana. Materiały filmowe zwane jako S.N.U.F.F.: Special Newsreel / Universal Feature Film (brutalne filmiki bez cenzury) tworzone przez – bohatera, pilota Damilola Karpov – mają na celu zaspakajanie potrzeby kultury Biznacjum, która to potrzebuje odpowiedniej liczby ofiar, do tworzenia obrazu obcego. Oszałamiająca, bestsellerowa, postapokaliptyczna powieść ukazująca wizjonerskie spojrzenie na wojnę i media. S.N.U.F.F. - Wiktor Pielewin Premiera 01.10.2018 roku W ofercie przedsprzedaży...

Opinia

Awatar użytkownika
wiewiorkawokularach
(anonimowy)

S.N.U.F.F. to nie najłatwiejsza powieść, ale dużo bardziej zrozumiała i przyswajalna niż Miłość do trzech Zuckerbrinów. To wizjonerskie przedstawienie naszej przyszłości, w której informacja będzie rządzić nami teraz bardziej niż obecnie, a myślenie nie będzie już potrzebne. To krytyka społeczeństwa, które bez mrugnięcia okiem przyswaja wszystko, co serwują mu mass media, nie próbując nawet zastanowić się nad tym, co widzi. I chociaż ja już wiem, że z Pielewinem się nie pokocham, to doceniam jego pomysł na pisanie, a Wam życzę, żebyście odnaleźli coś ciekawego w lekturze jego książek.

https://wiewiorkawokularach.blogspot.com/2019/06/tym-razem-az-tak-nie-bolao-recenzja.html

14 czerwiec 2019 07:31

Opinia

Awatar użytkownika
Dorota Grochola
(anonimowy)

"Kobieta to nie człowiek. Tylko prostytutka może uratować człowieka przed kobietą".

Książkę kończy kilkustonicowy Epilog, w którym to nowoczesny świat ginie, ponieważ nie docenił Orków i ich możliwości. Czyżby zdaniem naszego autora, przetrwać miała cywilizacja oparta na tradycyjnych wartościach, wyrugowując z istnienia równościową nowoczesność? Wolałabym by się mylił, i to bardzo.

Czy polecam? Oj nie wiem, na pewno będzie to interesująca lektura dla fanów i fanek science fiction, osób interesujących się tym, jak media i informacje wpływają na społeczeństwo, jak też dla osób zainteresowanych sex robotami. Dla osób, dla których ważna jest równość i tolerancja, nie będzie to przyjemna lektura, szczególnie druga jej część.

https://nietoperzczytaioglada.blogspot.com/2019/06/snuff-wiktor-pielewin.html

14 czerwiec 2019 07:27

Opinia

Awatar użytkownika
rozchelstanaowca.pl/
(anonimowy)

Język jakim pisze Pielewin jest trudny. Nie oszukujmy się. I to właśnie jest głównym silnikiem do sięgania po jego twórczość. To nie lekki romans, czy szybki kryminał. To literatura, która wręcz narzuca nam, byśmy zastanowili się czy przypadkiem historia się nie powtarza bądź czy to nie odbicie teraźniejszości? Autor w bezbłędny sposób przedstawia nam dzisiejsza farsę jaką potrafią stworzyć media. Podział na ludzi i „orków” to tak naprawdę metaforycznie porównanie do stanów wojennych i całej nienawiści jakie obecnie panują, przynajmniej tak ja, czytelnik, tak to odbieram. Pan Wiktor przedstawia nam brutalną rzeczywistość – nietolerancje na inne orientacje, zamknięcie w wyimaginowanym świecie, wrogość i uprzedzenie. To poniekąd też rosyjska rzeczywistość, jednakże to nie sprawia, że owej książki nie można podciągnąć również pod inne kraje. Niemniej jednak uważam, że jeśli ktoś z ówczesnych problemów potrafi zrobić kawał dobrej książki to należą mu się owacje. Na stojąco. Pomijając, że Pielewin znany jest ze swojej specyficzności to naprawdę trafia w sedno jak i do serc czytelników.


https://rozchelstanaowca.pl/2019/06/s-n-u-f-f-wiktor-pielewin/

6 czerwiec 2019 07:34

Opinia

Awatar użytkownika
Kamila Kasprzak
(anonimowy)

„S.N.U.F.F.”, to także językowo majstersztyk, bo mimo objętości, od początku do końca trzyma żwawe tempo dzięki dialogom, ale też wciągającej narracji głównego bohatera. Poza tym osobne ukłony należą się tłumaczowi Aleksandrowi Janowskiemu, który fantastycznie oddał klimat autorskich treści oraz wydawnictwu Psychoskok, które odważyło się wydać tę niełatwą pozycję. I wreszcie też bardzo dobrze, że nad powieścią roztoczyła m.in. swój patronat Kuźnia Literacka, firmując nie tylko wybitnego autora, ale  też ważny głos o dzisiejszym świecie. 


Autorka recenzji: Kamila Kasprzak

10 grudzień 2018 11:15

Opinia

Awatar użytkownika
wielkibuk
(anonimowy)

Nie jest to jednak koniec odniesień do wschodniej współczesności i rosyjskiej historii. Znajdziemy tu tematykę mniejszości seksualnych i ideologicznych, temat zaburzonej percepcji społecznej, budowanej przez fałszywe i kłamiące media, wreszcie zaś zderzenie władzy ze społeczeństwem, oczekiwaniami elit z rzeczywistością „na ziemi” – tematy jak najbardziej rosyjskie i wokół rosyjskiej duszy grające. Znajdziemy tu wreszcie sowieckie absurdalia, tak charakterystyczne dla zimnowojennych krain i krajów zza żelaznej kurtyny, kreowane przez wadliwe systemy i jeszcze bardziej wadliwą władzę, zwieńczone zawsze wszechwładnymi urzędasami i niekończącymi kolejkami. Tak, ta powieść aż kipi swoją rosyjskością… Aż kusi by zadać pytanie ­– czy tę książkę w ogóle da się zrozumieć za oceanem, z dala od Rosji, z dala od jej cienia? My, tutaj, na pomoście bałtycko-czarnomorskim, tkwiący w naszej historii, splątani z Rosją przez nasze rozbieżne geopolityczne interesy, z pewnością potrafimy zrozumieć jak wiele z tej powieści wzięło się z prawdziwego życia. Nawet jeśli jest to w formie pewnego wspomnienia o czasach słusznie minionych.

 „S.N.U.F.F.” Wiktora Pielewina to powieść alegoryczna, silnie operująca metaforą i symbolami. Jest dokładnie tym, czym science-fiction było u szczytu swej potęgi, nim popularność space opery i lżejszego ujęcia fantastyki odmieniła jego oblicze. Oto science-fiction, które analizuje rzeczywistość – współczesną, rzeczywistość, w której operuje i egzystuje na co dzień pisarz, bo o rzeczywistości rosyjskiej jest tu de facto mowa. Pielwin poddaje ją analizie metodą podstawień, sugestii i nawiązań. Oto labirynt rosyjskiej duszy, pełny rosyjskich bólów, strachu, jednocześnie jednak dotykający tematów uniwersalnych, jak choćby temat medialnych manipulacji. Nie jest to powieść lekka, jak to już bywa z twórczością ze wschodu. Jednak dla fanów cięższego sci-fi, mroczniejszego, naznaczonego apokaliptyczną nutą będzie to najpewniej powieść mocna, tym ciekawsza, im więcej wiedzą o współczesnej, putinowskiej Rosji, lecz również Rosji sowieckiej. A Ci z Was, którzy nie chcą nurzać się w tych brudnych odmętach o kwaskowato-siarkowym posmaku, niech patrzą na zachód – tam sci-fi to szkło, metal i plastik. Tutaj zaś panuje żrąca rdza.


https://wielkibuk.com/2018/11/30/s-n-u-f-f-wiktor-pielewin-recenzja

3 grudzień 2018 13:49

Opinia

Awatar użytkownika
Recenzja napisana przez Bartłomieja Kopczackiego
(anonimowy)

Wydaje mi się, że S.N.U.F.F. jest lustrem podstawionym nam przez Pielewina. I niestety, nie jest to do końca krzywe zwierciadło.

Na końcu chciałbym oddać co należne tłumaczowi, który znakomicie poradził sobie z tekstem Pielewina, nienależącego do łatwych pod względem językowym twórców.


Strategia przekładu zastosowana przez Aleksandra Janowskiego, polegająca m.in. na opatrzeniu tekstu przypisami objaśniającymi typowo rosyjskie pojęcia takie jak „urka” czy „wierchutaj”, jest niezwykle pomocne w odbiorze książki przez polskiego czytelnika.

http://www.psychoskok.pl/aktualnosci/nowy-wspanialy-s-n-u-f-f-recenzja-ksiazki/ 



14 listopad 2018 12:04

Znajdź nas na Facebooku