Balans

| Dodano: 29 wrzesień 2017 | Dodana przez:

Share

Okładka

Twoja ocena

Po wypadku Sönke Petersen próbuje odnaleźć balans we własnym życiu. W trakcie rehabilitacji szuka go w ciele. Balansuje pomiędzy radością jeżdżenia na motocyklu żużlowym, a smutkiem jaki dostał w postaci wózka inwalidzkiego. Niegdyś balansował na granicy życia i śmierci, teraz balansuje na granicy mocy i niemocy, odnajdując siebie pomiędzy szczęściem i nieszczęściem. Utrzymanie życiowej równowagi ma inną granicę u każdego z nas. Często chwiejemy się stąpając po cienkiej linii nad przepaścią, przesuwając granicę zdrowego rozsądku. Treść jaką niosą słowa Sönke, jego bliskich i przyjaciół w zestawieniu z moim postrzeganiem świata pokazuje, że przez życie należy kroczyć odważnie, bez kompleksów i z zachowaniem balansu świadomości.

„Nigdy nie zwątpiłem w moją podróż po sprawność. Wiem, że przeznaczenie odebrało mi zdrowie i wierzę, że gdzieś tam w gwiazdach, zapisany jest dzień, kiedy wstanę. Nie wiem jak długo będę na to czekał, ale się doczekam. Nie wiem, czy po śmierci ludzie mają nogi, czy też nie, ale nawet jeśli tam miałbym biegać, to ja sobie poczekam. Oczywiście wolałbym stąpać tu po ziemi.”

Sönke Petersen

Źródło: http://www.psychoskok.pl/produkt/balans/ ( otwierane w nowym oknie )

Dostępna w

Opinie o: "Balans"

Opinia

„Balans” Angelika Nowak. Druga szansa od losu, nauka życia na nowo... Mądra, inspirująca, emocjonalna...

Awatar użytkownika

„Mam taką moją prawdę, że największa wiedza jest tam, gdzie boimy się zajrzeć. Najwięcej nauki jest między wierszami, a pokochać życie bardziej pozwalają szczegóły, które na co dzień mijamy i nie umiemy zauważyć, choćbyśmy sobie o nie wybili zęby”
Czas spędzony przy „Balansie” Angeliki Nowak, to dla mnie czas ogromnych inspiracji. Książka absolutnie nie jest żadnym dokumentem, czy zapisem momentu wypadku lecz stanowi głębokie źródło mądrych i szczerych obserwacji – siły, determinacji, ogromnego hartu ducha i walki o siebie. Bohaterem nie jest fikcyjna postać, ale człowiek, który uległ poważnemu wypadkowi w wyniku którego doznał urazu kręgosłupa, co ze sprawnego fizycznie sportowca przykuło do wózka inwalidzkiego. To zapis drugiej szansy od losu, by nam - pełnosprawnym uświadomić powagę życia, ale też jego chwiejność i kruchość, a niestety bywa on złudny i nawet się nie spodziewamy tego, że w najmniej oczekiwanym momencie może wszystko nam odebrać, jak w zabawie w kotka i myszkę.

Sönke Petersen w 2009 roku w Abensbergu, podczas żużlowych zawodów uległ wypadkowi. Jak łatwo się domyślić, był jednym z kilku zawodników. Żużel – miłość, pasja, sport, któremu Sönke Petersen poświęcił kawał swojego życia. 
„Sportowiec to bardzo specyficzny zawód. Oddajesz całe swoje życie na trenowanie danej dyscypliny i zaczynając nie masz na nic gwarancji. To nie sklep RTV – AGD. Nikt nie obieca, że przyjdą sukcesy, nikt nie obieca braku kontuzji, nikt nie obieca kariery, nikt też nie obieca zwycięstw, jak i porażek. Jedyną obietnicę, jaką daje sport, to odkrywanie własnych możliwości. Sport daje szanse pokonywania barier oraz mierzenia się z własnymi słabościami.”
Sönke Petersen jak każdy mam marzenia, czegoś bardzo pragnie. Oczywiście, wszystko to zależy od tego, w jakim punkcie życia aktualnie się znajdujemy. Inny światopogląd żużlowiec miał przed wypadkiem, a zupełnie inaczej postrzega to życie z perspektywy wózka inwalidzkiego. Poznajemy Sönke balansującego na granicy ścierania się sił i psychiki. Walki, która ma swoje wzloty i upadki, lepsze i gorsze dni, spadki nastrojów, chwile zwątpienia. To normalne, ale słowa bohatera są jak drogowskazy. Bo inaczej człowiek zaopatruje się na życie, kiedy szczęście obdarowuje go swoją mocą nieustannie, a inaczej, kiedy zatrzymuje się na jakimś etapie i nie pozwala ruszyć do przodu.

Angelika Nowak wykazała się niezwykłą delikatnością, wrażliwością i estymą dla sytuacji Petersena. Świetna i rzetelna słuchaczka, zgrabnie oddająca wszystko co wokół sparaliżowanego sportowca, łącznie z mnóstwem psychologicznych aspektów. Niezwykle sugestywne, poruszające, wywołujące masę refleksji i tyle samo inspiracji. Trafne określenia i zestawienia spostrzeżeń dotyczących życia sprawnych i niepełnosprawnych. Ciekawie zdefiniowane wnioski, podsumowania, a nawet określenia pewnych definicji.
„Słusznie da się zauważyć, że w głowie mamy więcej problemów niż tych faktycznych. Większość z nich to problemy stworzone, wymyślone, irracjonalne. To fakt – my osobniki ludzkie umiemy dopisać historię w głowie, która w naszym wyobrażeniu staje się prawdziwa, wręcz staje się faktem z naszego życia. Przykre jest to, iż musimy patrzeć na problemy innych ludzi, aby podbudować swoje ego, poczucie wartości lub najnormalniej w świecie poczuć się lepiej.”
„Balans” polecam każdemu, kto znalazł się w dziwnych zawirowaniach życia, trudnych do określenia stanach emocjonalnych, by poczuł namiastkę tego, jak żyje się tym, którym los odciął pewne źródło życiowej energii, bo takich przypadków jak Sönke Petersena jest zdecydowanie więcej. To książka, w której znajdziecie morze inspiracji.

Nie są to moralizatorskie gotowe wzory zachowań, czy nauka tego, jak właściwie żyć, ale głębia przesłań i refleksji, jakie przy tej książce się nasuwają są takim drogowskazem do tego, by na chwilę przystanąć i zaczerpnąć od pędzącej gonitwy uciekającego czasu, powietrza i spróbować zdefiniować na nowo, co w naszym życiu jest najważniejsze. Ta książka to znakomite studium psychologiczne, życiowej mądrości, obrazy ciągłej walki o siebie, o nauce życia na nowo. 

Szczerze polecam!

27 listopad 2017 08:34

Recenzja

Trzeba chwycić balans, znaleźć równowagę miedzy życiem na wózku a normalnym funkcjonowaniem.

Awatar użytkownika

Ryk silnika, wibracje motoru, adrenalina krąży w żyłach i START. Zakręty, jazda i nagle… szok, okrzyki zdziwienia i brak czucia w nogach. Dla młodego człowieka planującego wspaniałą karierę na żużlu wypadek na torze był zaskoczeniem, ale nie załamaniem. Sportowiec znalazł się na granicy niemocy fizycznej i potęgi optymizmu, napędzanej nadzieją. Tak chwycił w swoje dłonie „Balans”, by utrzymać równowagę między ambicjami i pokorą. Ta piękna opowieść Angeliki Nowak niesie przekaz do wszystkich ludzi zrozpaczonych: kiedy jest czas na intensywną rehabilitację i modlitwę, to nie ma czasu na depresję. Przyjaźń, miłość, otwartość i pomocne dłonie są remedium na łzy. Przecież chłopaki też płaczą. Polecam gorąco tę książkę tym, którym wydaje się, że choroba to koniec życia. To jest start w nową przyszłość, o którą trzeba walczyć.   

25 pażdziernik 2017 15:20

Nowa opinia

Nowa recenzja

Proszę się zalogować

Aby dodawać recenzje oraz zmieniać opisy należy się zalogować.
Jeśli nie masz jeszcze konta:

Adding grade as non logged

Niezalogowani użytkownicy muszą potwierdzić przyznanie oceny dla książki. Jeśli nie chcesz przyznać oceny zamknij to okno, zalogowani użytkownicy nie muszą potwierdzać dodania oceny.

Oceń książkę

Znajdź nas na Facebooku

Partnerzy

Subiektywnie o książkach
Dwumiesięcznik SOFA
Wydawnictwo Psychoskok
Wydawnictwo MG
Kuźnia Literacka
Zażyj Kultury
Fundacja  Polonia Union
Kulturalne rozmowy