Opinie o książce: "Mroczny spadek"

Okładka
Fascynująca, trzymająca w napięciu historia dziewczyny, która w odziedziczonym mieszkaniu znajduje tajemniczy skarb. Okazuje się jednak, że liczba chętnych do jego przejęcia jest zaskakująco długa. Majka Zalewska walczy nie tylko z długami, niespłaconymi kredytami, ale także musi zmierzyć się z demonami dzieciństwa. Na jaw zaczyna wychodzić podwójna tożsamość jej dziadka – pierwszego właściciela lokalu, który okazuje się radzieckim żołnierzem oddelegowanym do Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego na terenie Polski. Wielkie emocje, dramatyczne zwroty akcji i …miłość do intrygującego intelektualisty na motorze. Z pomocą przyjaciółki stara...

Opinia

Awatar użytkownika
Katarzyna Tuszyńska-Jąkalska
(anonimowy)

Pióro Małgorzaty Mossakowskiej-Górnikowskiej miałam przyjemność poznać przy okazji smakowania pięknej i emocjonującej oraz niezwykle subtelnej w swoim wyrazie biografii zatytułowanej "Pani Nela z Saskiej Kępy". Dlatego też bez wahania wyraziłam chęć zaznajomienia się z najnowszą powieścią autorki. Ponury i enigmatyczny tytuł oraz wyzwalający ciekawość i pobudzający wyobraźnię opis fabularny z pewnością przyciągają uwagę i zachęcają do zagłębienia się w świat stworzony przez pisarkę. Jakie zatem wnętrze kryje się za intrygującym i zagadkowym opakowaniem? Czy podróż nazwana "Mrocznym spadkiem" okazała się udana i niezapomniana? Zapraszam na recenzję.

Małgorzata Mossakowska-Górnikowska - absolwentka Wydziału Dziennikarstwa UW, od urodzenia mieszka w Warszawie. W czerwcu 2016 nakładem Wydawnictwa Psychoskok ukazała się jej książka "Pani Nela z Saskiej Kępy" - poruszająca, fabularyzowana biografia nietuzinkowej Anieli Bińkowskiej przedstawiona na tle zmieniającej się Warszawy i jej pełnej uroku dzielnicy - Saskiej Kępy. (źródło: okładka książki)

Po śmierci ojca Maja i Igor postanawiają udać się do mieszkania na czwartym piętrze w kamienicy położonej w centrum Warszawy, aby przyjrzeć mu się bliżej. Kiedy przestępują jego próg, nie kryją przerażenia wszechogarniającym bałaganem, przemieszczającymi się po jego kątach prusakami i wydobywającym się z niego potwornym smrodem. Okazuje się, że przez pewien czas owe mieszkanie stanowiło melinę, ojciec zapraszał szemrane towarzystwo na pijackie imprezy i libacje. Rodzeństwo decyduje się wynająć profesjonalną ekipę, która całkowicie oczyści mieszkanie, pozostawiając jedynie gołe ściany. Kiedy po wykonaniu zlecenia mężczyźni opuszczają lokum, Maja postanawia się jeszcze po nim rozejrzeć. W łazience pod płytkami zauważa pewną wypukłość, skrywającą zaskakujące znalezisko. W metalowym pudełku dostrzega dokumenty, pieniądze, paszport na rosyjskie nazwisko, klucze i pistolet... Nikomu z "rodziny" nie ujawnia, co odkryła. To przyjaciółka Julka i nowo poznany Adam Szyperski są tymi osobami, z którymi dzieli się ową wiadomością. Tych troje podejmuje się rozwikłania niebywałej zagadki... Niestety to nie jedyny dylemat Majki. Z każdym kolejnym dniem młoda kobieta otrzymuje coraz więcej pism urzędowych i wezwań do zapłaty pod rygorem podjęcia czynności windykacyjnych. Ojciec miał spore długi, związane zarówno z opłatami czynszowymi, jak i z zaciągniętymi pożyczkami w kilku bankach. Dodatkowo Majkę nagabują pozostali spadkobiercy, których celem jest jak najszybsza sprzedaż mieszkania... Tymczasem do odziedziczonego mieszkania ktoś się włamuje...

Z podekscytowaniem i niemałym napięciem rozpoczęłam przygodę z prozą "Mroczny spadek". Początek zapowiadał się wyśmienicie, spotęgował niepewność i zintensyfikował zafrapowanie. Niestety po pewnym czasie ekscytacja i zainteresowanie towarzyszące lekturze z każdą kolejną stroną malało, a to za sprawą obszernych i aż nadto szczegółowych w mojej ocenie opisów, które chwilami wprawiały w stan znużenia. Tym sposobem przez pierwsze sto pięćdziesiąt stron zwyczajnie przebrnęłam, co zajęło mi aż cztery dni. Dlaczego zatem się nie poddałam i kontynuowałam przygodę z ową powieścią? Albowiem na szczęście rozwój i tym samym rozwiązanie poszczególnych wątków na tyle mnie absorbowały, że postanowiłam poddać się wtenczas pozbawionemu dynamizmu biegowi owej historii. I to była jak najbardziej słuszna decyzja. Opowieść nabrała intensywnego tempa, pojawiały się zarówno coraz to nowe fakty w toczących się sprawach, jak i nowe postacie dodające smaczku tejże powieści. Kolejno wplatane tajemnice, zawiązywane konspiracje i intrygi, następujące nagłe zwroty w przebiegu co poniektórych akcji, i co najważniejsze, odkrywane zagadkowe skarby stanowiące urozmaicenie powieści sprawiły, iż całkowicie wciągnęłam się w wir wydarzeń i z ogromną uwagą śledziłam ich postęp. Nie ukrywam, że nie potrafiłam oderwać się od fascynujących losów bohaterów. I nie tylko nie wiedziałam, jaki kierunek obiorą pojedyncze nici kłębka fabularnego, ale nade wszystko nie byłam w stanie wskazać ostatecznego zakończenia prozy. A to, trzeba przyznać, okazało się dla mnie nie lada zaskoczeniem.

Atutami najnowszej powieści autorki niewątpliwie są jej wielowątkowość oraz nieprzewidywalność (przynajmniej w przeważającej części), a także uwzględnienie nawiązań do działań prowadzonych przez ludzi w czasach wojennych (obejmujących też okres przed i po) - choć zbyt lapidarne w moim odczuciu. Zaletami opowieści są również osadzenie głównej akcji w stolicy i wykazanie się doskonałą znajomością tamtejszych ulic i zarazem położonych przy nich obiektów oraz przeniesienie na krótki czas biegu historii do Poznania ze znikomym jego ukazaniem, i Pułtuska ze wskazaniem jego walorów turystycznych. Pozytywną stroną moim zdaniem jest też zastosowanie trzecioosobowej narracji, poprowadzonej głównie z perspektywy najważniejszej bohaterki powieści, ale czasami uzupełnionej głosami pozostałych, równie istotnych postaci. Ponadto podział na kilkustronicowe rozdziały w dużej mierze przyczynia się do przyjemniejszego chłonięcia tegoż woluminu.  

"Mroczny spadek" jest intrygującym splotem kilku motywów, z których dosłownie każdy znajduje swój początek w przeszłości i ciągnie się przez wiele kolejnych lat wpływając na losy przyszłych pokoleń. Pełna niepokoju i obaw oraz owiana pasjonującą tajemniczością kwestia odnalezienia cennych przedmiotów sięgających kilkudziesięciu lat wstecz zdecydowanie wysuwa się na pierwszy plan. Ta przyćmiewa nieco przedmiot wyjaśnienia długów zmarłego i doprowadzenia procedury spadkowej do końca. Z kolei zawiłe wątki miłosne i rodzinne wzbogacają tę niesamowitą historię. A motyw pięknej i oddanej przyjaźni tylko ociepla wizerunek mrocznej, czasami przygnębiającej i przepełnionej sekretami prozy. To powieść poruszająca życiowe zagadnienia, łącząca aspekty społeczne, prawne, historyczne i poniekąd kulturowe, a zarazem wskazująca psychologiczne przejawy i zachowania ludzkie. Pokazuje, że przynależność do danej warstwy społecznej, status materialny i pochodzenie wywierają diametralny, a nawet nierzadko destrukcyjny wpływ na dalsze losy człowieka, jego wybory, poczynania i postrzeganie otaczającego świata.

Wyrazisty, autentyczny i precyzyjny zarys bohaterów także stanowi atut "Mrocznego spadku". W powieści przewija się mnóstwo postaci, które wzajemnie się uzupełniają zarówno pod względem osobowości, jak i podejścia do życia i jego pojedynczych aspektów. Wrażliwa, zagubiona i niepewna siebie Majka, cichy i opanowany Igor, konkretna i dociekliwa Teresa, egoistyczny i zarozumiały Filip, uprzejmy i przyjacielski Adam, pracowity i uczuciowy Bogdan, bezpośredni i interesowni Grażyna i Roman oraz sympatyczna i wyrozumiała Julka stanowią paletę barwnych postaci. Oczywiście wspomniani są ważną częścią opowieści, ale znaczące role odegrają też ci, którzy nie stąpają już po ziemi... Kto z spośród wymienionych wykaże się ogromną cierpliwością, a kto nieźle namiesza w całej historii? Kto i jakie tajemnice skrywa? Z czym bądź kim będzie im dane się zmierzyć? I jak potoczą się ich zagmatwane losy?

"Mroczny spadek" to intrygująca powieść stanowiąca zespolenie namiastki obyczajowości, domieszki sensacji i morza tajemniczości. To historia o obliczach miłości, przyjaźni, śmierci, tęsknocie, wybaczaniu, radzeniu sobie z odejściem bliskiej osoby, zdradzie, niesnaskach rodzinnych. O rozłące zmieniającej życie, spadku burzącym dotychczasowy spokój, trudnych wyborach i niesłusznych decyzjach. O tym, iż gonitwa za pieniądzem, chciwość i nielojalność niszczą życie. O podążaniu ścieżką przez siebie tylko obraną. O poszukiwaniu korzeni, chęci poznania pochodzenia i historii przodków. O cieniach przeszłości nieustannie prześladujących człowieka i niepozwalających na spełnione życie. O zamykaniu bolesnych rozdziałów i otwieraniu nowego etapu. O wkraczaniu na właściwą drogę prowadzącą ku szczęściu. Moje drugie spotkanie z piórem Małgorzaty Mossakowskiej-Górnikowskiej, pomimo mankamentu w postaci zbyt monotonnego i pozbawionego ikry początku, ostatecznie uważam za udane. Serdecznie polecam.

4 grudzień 2017 07:02

Opinia

Awatar użytkownika
Mirosława Dudko
(anonimowy)

Początkowo przerażała mnie ilość stron jaka leżała przede mną, gdyż powieść ma 511 stron! Jednak, gdy zaczęłam ją czytać, ten fakt stracił na znaczeniu. Zostałam wciągnięta w historię Majki dogłębnie i niepostrzeżenie na tyle, że nie zauważyłam jak szybko rosła ilość przeczytanych stron. Ogromną zaletą książki jest sposób prowadzenia przez autorkę narracji i język, którego w niej używa. Napisana została ze smakiem, umiejętnie dobranym słownictwem i dobrze przemyślaną fabułą.

Jedynie do czego mogłabym się przyczepić to zbyt szczegółowe opisy niektórych działań, którym autorka poświęca zbyt dużo miejsca. Dotyczy to na przykład załatwiania przez Majkę spraw urzędowo - bankowych, które według mnie, są zbyt obszernie i wyhamowują dramaturgię. Mimo to uważam powieść za godną uwagi, gdyż im dalej wgłębiałam się w kolejne rozdziały, tym bardziej byłam wciągana w toczącą się akcję.
http://ezo-ksiazki.blogspot.com/2017/11/385-mroczny-spadek.html

4 grudzień 2017 06:55

Opinia

Wspaniała lektura na długie, zimowe wieczory i na pewno warto się z nią zapoznać

Awatar użytkownika
Dorota Józefiak
(anonimowy)

Akcja toczy się niespiesznie, chociaż w kulminacyjnych momentach trzyma w napięciu. Miejscami aż za mocno. Zakończenie natomiast wprawia w zdumienie. I z jednej strony prosi się o kontynuację, a zarazem ciąg dalszy po takiej akcji wydaje się całkiem niemożliwy. Autorka stworzyła wspaniałe postaci, których nie da się nie lubić. Nawet największy drań ma w sobie coś takiego, że wzbudza sympatię. Ujmują nienachalne wątki miłosne, które gdzieś tam się pojawiają, ale nieśmiało, subtelnie i bez zdominowania całej akcji.

Szybko skończyła mi się ta książka - za szybko. Jest to wspaniała lektura na długie, zimowe wieczory i na pewno warto się z nią zapoznać.

http://kulturalnamysz.blogspot.com/2017/11/mroczny-spadek-magorzata-mossakowska.html

17 listopad 2017 07:09

Opinia

Wy dwie i taka historia szpiegowska!

Awatar użytkownika
Marta Korycka
(anonimowy)

Ostatnio coś wokół mnie mroczno… Tym razem za sprawą tytułu i pewnej historii. Tak naprawdę to tytuł powieści Mroczny spadek Małgorzaty Mossakowskiej-Górnikowskiej przykuł mą uwagę. I dobrze, że tak się stało. Nie masz pojęcia, o co jest ta stawka. 27-letnia Majka Zalewska i jej młodszy brat Igor dowiedzieli się o śmierci ojca i odziedziczonym po nim spadku. Cuchnącym spadku. Dzieci śp. Sławka Zalewskiego odziedziczyły po ojcu zadłużone mieszkanie w warszawskiej kamienicy i to, co w nim zostało. Czyli wielkie nic, zważywszy na stan mieszkania, w którym żył alkoholik, i które to służyło okolicznym pijaczkom za melinę oraz długi, których nikt nie chce spłacać. Raptem się okazało, że liczba osób chętnych do przejęcia spadku znacznie się wydłużyła. Większość bowiem liczyła na zysk ze sprzedaży mieszkania, a ta większością była Teresa, ostatnia żona Waldka, brata Sławka, oraz jej dzieci. Okazało się, że Sprytny Sławek za życia nie był do końca taki sprytny, skoro mieszkanie wszyscy dziedziczą po babce Zalewskiej, a właściwie po jej drugim mężu Gustawie Staniszewskim, pierwszym właścicielu lokalu. Majka ze zdumieniem stwierdziła, że ktoś wmurował w podłogę metalowe pudełko. Młoda kobieta całkiem przypadkiem potyka się w łazience o… podłogę! Wystawało z niej coś w kształcie cegły. Wkrótce okazało się, że to mocno przyszywany dziadek Majki ukrył w łazience, w metalowym pudełku tajemniczy skarb. Podwójna tożsamość dziadka wyszła na jaw. Jako radziecki żołnierz został oddelegowany do Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego na terenie Polski. Ale o tym na razie wie tylko Majka. Byłyśmy naiwne sądząc, że odpowiedź mamy gdzieś pod nosem. To musi być bardziej skomplikowane.
Do rodzinnej tajemnicy Majka dopuszcza swoją przyjaciółkę Julię, z która pracuje w Poznaniu, Adama – przypadkowo poznanego młodego intelektualistę z laską oraz Filipa – kolegę gogusia ze studiów, przypadkowo spotkanego w pociągu. Całkiem sporo obcych osób, skoro na bliższych sobie nie ma co liczyć. A może to chęć podzielenia się problemami w sytuacji dla niej bardzo stresowej rozwiązała jej język… Oj, żebyś ty wiedziała, jak ja mam dość. Kłopotów Majka ma co niemiara! Zapuszczone i zadłużone mieszkanie to jedno. Zaległości w opłatach czynszu, gazu, elektryczności i telefonu to drugie. Kredyty w bankach, pożyczki, chwilówki i zapomogi wzięte gdzie się da i niespłacone. Sprawy spadkowe do załatwienia w różnych urzędach. Do tego dochodzi nietypowy skarb z czasów PRL-u i ZSRR. I na dokładkę demony z dzieciństwa. To aż nadto jak na jedną młodą osobę, którą niespodziewanie życie rzuciło na bardzo głębokie wody. Na pomoc brata nie ma co liczyć. Gdzieś tam istnieje, ale jest tak naprawdę nieobecny. To przyjaciółka Julka staje się jej siostrą i pomaga w uporaniu się ze spadkiem po nieodpowiedzialnym rodzicu i szukaniu skarbu. Adam też służy pomocą z dobroci serca, bo serce zaczęło mu żywiej bić. Z kolei Filip pojawia się i znika, a na panią Teresę i jej dzieci nie ma co liczyć. Zresztą oni nic nie wiedzą o skarbie… Oj, same kłopoty, ale nie jest najgorzej. Wierzę, że po kolei jakoś dam im radę. Ciężar kłopotów czasami przygniatał Majkę. Podziwiałam, że nawet po chwilach słabości, a nawet załamania się, była w stanie otrząsnąć się. Jakby strzepywała z siebie problemy, otrząsała się i patrząc z dystansu z długopisem w ręku planowała kolejne kroki, metodycznie zapisywała pomysły. Jednak była ona też troszeczkę naiwna. Wraz z rozwojem sprawy spadkowej Majka dojrzewa do dorosłości. Zmagania z bankami i różnymi urzędami oraz polska biurokracja mogą przyprawić o zawrót głowy. I tu się należą podziękowania autorce za to, że do swej powieści w naturalny sposób przemyciła wiele ważnych informacji na tematy kredytowe, spadkowe i związane ze sprzedażą mieszkania. Z pozoru jest to łatwe, bo o wszystkim decydują kruczki… i opłaty! Co się dzieje? – zapytała samą siebie. – Co się tutaj dzieje? Ano się dzieje! Jak nie kredyty, to mieszkanie, to skarb! Dramatycznych zwrotów akcji i wielkich emocji nie brakuje. Włamania, kradzieże, kłamstwa, rozboje, tajemnice rodzinne mocno przyszywanego dziadka… Majka zaczyna się gubić w chaosie natłoku informacji i własnych domysłów, a wspomnienia z dzieciństwa jeszcze dodatkowo wprowadzają zamęt w życiu kobiety. A przeszłość Gustawa Staniszewskiego nie daje o sobie zapomnieć, odbija się rykoszetem na tych, którzy się z nią zetknęli. A tu jeszcze problemy w rodzinie Julki i spray sercowe obu przyjaciółek. Niezły galimatias! Widać ten wątek ma jeszcze jakiś dalszy ciąg. Początek powieści jest mocny – odczują to osoby o czułym węchu lub z bogatą wyobraźnią, bo stan odziedziczonego mieszkania powala! Autorka posługuje się językiem swobodnie, snując swoją mroczną historię. Drobiazgowo opisuje miejsca i rzeczy ważne dla akcji. A ta ma różne tempo. Czasem gna, a czasem zwalnia, urywa się na miesiąc, by potem znów zaskoczyć czytelnika czymś, czego nie przewidział. Na pewno nie przewidział i nie przewidzi zakończenia. Mnie ono trochę zbiło z tropu. Z jednej strony zamyka całość, a z drugiej wydaje się być zupełnie zbędną i wprowadzającą kilka pytań, na które czytelnik nie znajdzie odpowiedzi. A nawet może być dalszy ciąg, jeśli się weźmie pod uwagę plany pewnej starszej pani. Jednak jedna sprawa nie została wyjaśniona, a może odłożona na później…? Nawet starość lubi komplementy. W powieści autorka zwraca uwagę czytelników na rodzinę i jejrodzaje oraz relacje wewnątrz niej – rodzina Majki walcząca z alkoholizmem ojca, chorobą matki, a bogata rodzina Julki, w której rodzice zajęci są sobą. Inny jest też obraz rodziny babki bohaterki czy jej chciwej ciotki Teresy Zalewskiej. Warto zwrócić uwagę na ludzi starszych w tej powieści i ich życie, podejście do niego. Mroczny spadek Małgorzaty Mossakowskiej-Górnikowskiej przykuwa uwagę intrygująca historią z PRL-u zamkniętą w metalowym pudełku, dobrze skonstruowaną fabułą, w której kolejne zwroty akcji coraz bardziej intrygują i fascynują, a wątek szpiegowski splata się z miłosnym. Dobrze się czyta.

23 pażdziernik 2017 09:16

Opinia

Mroczny spadek to książka, którą chce się przeczytać od razu po poznaniu opisu z tyłu. Mroczna tajemnica, wielka fortuna, mnóstwo emocji oraz klucz w łazienkowej ścianie. Czego chcieć więcej?

Awatar użytkownika
Złodziejka Zapisanych Stron
(anonimowy)

Podsumowanie:  "Mroczny spadek" to wyjątkowa pozycja, a wielbiciele gatunku na pewno będą zadowoleni. Akcja cały czas gna przed siebie, w historii jest mnóstwo emocji, a autorka ma bardzo przyjemny i lekki styl. Jeśli jednak ktoś nie przepada za długimi opisami musi się takie przygotować.Wielkim plusem powieści jest to, że jej akcja toczy się w Warszawie i Poznaniu. Więc jeśli nie macie jeszcze planów czytelniczych na nadchodzącą wielkimi krokami jesień, polecam wam tą historię, w której możecie odkryć historię z przeszłości, która ma wielki wpływ na teraźniejszość, a także samemu odnaleźć w łazience klucz. To, co? Podejmujesz wyzwanie?

https://zlodziejka-zapisanych-stron.blogspot.com/2017/10/mroczny-spadek-magorzata-mossakowska.html

23 pażdziernik 2017 07:43

Opinia

Awatar użytkownika
wivel
(anonimowy)

Właśnie skończyłem i na gorąco pragnę się podzielić z moją oceną.
Książka wspaniała, niesamowicie wciągająca, pochłania bez reszty. Zaskakujące wydarzenia, świetne opisy, interesujący bohaterowie.

Nie sposób niczego się doczepić, jak dla mnie lekturka godna polecenia.

Emocje gwarantowane!!!

18 pażdziernik 2017 10:38

Znajdź nas na Facebooku

Partnerzy

Subiektywnie o książkach
Dwumiesięcznik SOFA
Wydawnictwo Psychoskok
Wydawnictwo MG
Kuźnia Literacka
Zażyj Kultury
Fundacja  Polonia Union
Kulturalne rozmowy