Trzeba długo iść, żeby dojść do siebie

| Dodano: 20 czerwiec 2017 | Dodana przez:

Share

Okładka

Twoja ocena

Zaburzenia osobowości typu borderline, zaburzenia odżywiania i schizofrenii, to choroby z jakimi zmagała się autorka w ciągu dwunastu lat swojego życia. Opisuje ciężką i długą drogę wychodzenia z tych chorób, wzloty i upadki z nimi związane oraz wielką gonitwę myśli towarzyszącą tym przypadłościom. Do jakich metod dopuszczała się, by nie jeść lub schudnąć i jak przez lata doskonale to ukrywała. Przebywając w szpitalu dowiedziała się, że cierpi na zaburzenia borderline czyli „osobowość z pogranicza” - zaburzenie na granicy nerwicy i psychozy. Opowiada o swoich przygodach z mężczyznami, ogromnej miłości i licznych przyjaźniach. Ukazany jest też moment wielkiej wiary w Boga, a także relacje z rodziną, jej niedowierzanie, buntowanie, aż w końcu ogromną miłość i wsparcie.

Źródło: http://www.psychoskok.pl/produkt/trzeba-dlugo-isc-zeby-dojsc/ ( otwierane w nowym oknie )

Dostępna w

Opinie o: "Trzeba długo iść, żeby dojść do siebie"

Opinia

Rzecz oparta na faktach.

Awatar użytkownika

"Trzeba długo iść..." jest - trochę tak w tle, historia głównej bohaterki jest bowiem najważniejsza - również gorzką refleksją o tym, że problemy i złe rzeczy nie dzieją się tylko w tzw. "złych domach", pełnych niedobrych emocji i patologii... Złe rzeczy dzieją się także w tzw. domach "dobrych". Z takiego właśnie "dobrego" domu pochodzi główna bohaterka, tam zaś na porządku dziennym mamy przemoc psychiczną, chwilami niemalże fizyczną, na dokładkę zaś systematyczne burzenie w człowieku jego własnej wartości i brak zrozumienia wykluczający jakąkolwiek akceptację i wykluczający, tak szalenie każdemu potrzebne, poczucie autentycznego bezpieczeństwa... Główna bohaterka tego w domu nie ma, a szalenie tego potrzebuje... Smutne... A jednak tak bardzo prawdziwe... złe rzeczy, jak widać, dzieją się wszędzie - nawet tam, gdzie każdy jest uśmiechnięty, szczęśliwy, a wszystko jest, pozornie, w najlepszym porządku.
Jeszcze jednym bardzo ciekawym wnioskiem po lekturze jest mała refleksja na temat tego, ile może dać - niezależnie od rodzaju problemu - pewien wewnętrzny, duchowy spokój, i jak bardzo jest on w stanie pomóc w przezwyciężeniu codziennych problemów. Zwykle trochę o tym zapominamy, a jednak spokój ducha to coś, czego wagi nie sposób przecenić.
Książka szalenie ciekawa i pouczająca... Polecam :)
https://cosnapolce.blogspot.com/2018/06/trzeba-dugo-isc-zeby-dojsc-do-siebie.html

5 czerwiec 2018 08:51

Opinia

Awatar użytkownika

Poruszająca i szczera powieść psychologiczna. Jest to autobiografia zdrowia psychicznego Annabelle Copenhay. Przede wszystkim należy pogratulować autorce takiego otwarcia, zdecydowała się ona uzewnętrznić, co nigdy nie jest łatwe, tym bardziej przy problemach, z którymi musiała się zmierzyć. Jest to opowieść o życiu osoby z zaburzeniami osobowości typu borderline. Wiele artykułów, lekarzy, specjalistów określa to zaburzenie jako wyrok. Kiedy dodatkowo dochodzi do tego schizofrenia i zaburzenia odżywiania, naprawdę trudno jest pozytywnie patrzeć w przyszłość. Dzięki lekturze jesteśmy w stanie poznać emocje, myśli jakie nawiedzały Annbelle Copenhay w tych lepszych, ale i tych najgorszych momentach. Książka jest niezwykle cenną pomocą dla osób z podobnymi zaburzeniami, pokazuje ona, że zawsze jest nadzieja na lepsze jutro, nawet gdy teoretycznie nie ma na to szans.

6 wrzesień 2017 11:04

Nowa opinia

Nowa recenzja

Proszę się zalogować

Aby dodawać recenzje oraz zmieniać opisy należy się zalogować.
Jeśli nie masz jeszcze konta:

Adding grade as non logged

Niezalogowani użytkownicy muszą potwierdzić przyznanie oceny dla książki. Jeśli nie chcesz przyznać oceny zamknij to okno, zalogowani użytkownicy nie muszą potwierdzać dodania oceny.

Oceń książkę

Znajdź nas na Facebooku

Partnerzy

Subiektywnie o książkach
Dwumiesięcznik SOFA
Wydawnictwo Psychoskok
Wydawnictwo MG
Kuźnia Literacka
Zażyj Kultury
Fundacja  Polonia Union
Kulturalne rozmowy