I obiecuję ci miłość

| Dodano: 10 sierpień 2016 | Dodana przez:

Share

Okładka

Twoja ocena

Wincent stawiał wartość danego słowa ponad własne życie i szczęście, jednak los zmusił go do zweryfikowania priorytetów. Nauczył go ponadto, aby dwa razy przemyślał, komu i jaką obietnicę składa, bo może okazać się, że wszystkich nie będzie w stanie dotrzymać… Zwłaszcza, jeśli w grę wchodzi szczęście jedynej dziewczyny na świecie, na której mu naprawdę zależało.

Czy Bella kiedykolwiek zaufa Wincentowi ponownie, po tym jak porzucił ją bez słowa wyjaśnień? Czy przeznaczenie da im szansę naprawić błędy przeszłości? I co na to mąż Belli...

Delikatna, kobieca, erotyczna powieść o poszukiwaniu miłości i niespełnionych obietnicach.

Książka już w sprzedaży!!!
http://tylkorelaks.pl/586-tajemniczy-zapach-szczescia-9788379005796.html

Źródło: http://www.ebooki123.pl/i-obiecuje-ci-milosc-1_p579 ( otwierane w nowym oknie )

Dostępna w

Opinie o: "I obiecuję ci miłość"

Opinia

wciągająca, wymagająca od nas wyciągania wniosków...

Awatar użytkownika

Ta książka na pewno znajdzie się w mojej biblioteczce obok innych powieści Marty W, Staniszewskiej, ponieważ jest świetnie napisana.Autorka absolutnie przebiła moje oczekiwania i mam nadzieje, że  historia miłości Winsa i Belli zagości na stałe w waszych sercach podobnie jak w moim. Oby autorka jak najszybciej wydała kolejne powieści, równie magiczne ;)

więcej na http://martawsrodksiazek.blogspot.com/2017/01/marta-w-staniszewska-i-obiecuje-ci.html

17 styczeń 2017 08:55

Recenzja

...wierność i uczciwość małżeńską...

Awatar użytkownika



Zastanawiałam się ostatnio, czy istnieje coś takiego jak "przesyt romansowy". Doszłam do wniosku, że TAK, ponieważ powiedzenie: co za dużo, to niezdrowo odnosi się do wszystkiego. Dlatego podeszłam do "I obiecuję ci miłość..." z dużym dystansem.


Dokładnie wiem, czego oczekuję po romansach i mniej więcej orientuję się, czego mogę spodziewać się po polskich autorkach. Nie miałam wielkich nadziei, ponieważ zawsze bardziej trafiały do mnie lektury zagraniczne, tymczasem...


Delikatna


Iza jest szczęśliwą mężatką. Przynajmniej tak widzą to postronni. Ci, którzy mają do czynienia z małżeństwem, wiedzą, że Tomasz - jej mąż - jest najgorszym typem despoty. Kontroluje każdy jej ruch, tłamsi okrutnymi słowami i wykorzystuje wrodzoną dobroć. Kobieta została wychowana w duchu starych zasad, więc przeciwstawienie się mężowi jest nie do pomyślenia.
Wincent to typowy lekkoduch. Ma nieprzebrane ilości kochanek, zatargi z alkoholem i prowadzi interesy o wątpliwej reputacji. Tak mówią ludzie. Jego przyjaciele. Postronni. Czyli wszyscy, którzy nie powinni mieć w tej materii nic do powiedzenia.
Dwójka ludzi. Okrutna tajemnica. Na nowo rozpalone pożądanie.

U bohaterek poszukuję cech, które pozwolą im zawalczyć o siebie. Dadzą siłę i determinację. Wydobędą z największej opresji. Iza w żaden sposób nie wpisuje się w szablon, który aprobuję i uwielbiam. Nie posiada przymiotów, które wywołałyby w mojej duszy powiew szacunku, a jednak...
Nieważne jak dokładnie się jej przyglądałam, ilu testom ją poddałam... ona wciąż pozostawała osobą, z którą z chęcią nawiązałabym dialog. Więcej! Przekonała mnie do siebie. 

Iza jest delikatna, drobna i wbrew schematom duszę również ma niepewną i bezbronną. Nie dąży do konfrontacji, ale podejmuje próby obrony. Kiedy w coś wierzy - walczy o to. Nie agresywnie i wulgarnie, ale z uprzejmością i elegancją. Ta kobieta całą sobą przedstawia obraz damy. Autorce udało się stworzyć postać, która zachowała subtelny sznyt, wrodzoną kruchość, a jednocześnie nie obrała roli 'wiecznej ofiary' i 'sieroty'. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że Iza łączy w sobie autentyczność i baśniowość. Posiada przymioty bajkowej księżniczki, ale z racji, że żyje prawdziwym życiem, musi walczyć, bronić się i przede wszystkim konfrontować - nie tyko z ludźmi, również z prawdą.


Wincent jest typowym facetem, którego pragnie każda z nas. Wysoki, wykształcony, umięśniony, wysportowany, elokwentny, z żyłką do interesów, z humorem, bogaty, z pięknym uśmiechem i hipnotyzującymi oczami... mam wymieniać dalej? Jest rycerzem na białym koniu, w lśniącej zbroi, w której - w miejscu serca - posiada wyrwę.

Budowa bohatera, który dorówna kobiecym wyobrażeniom, zahipnotyzuje, a jednocześnie odsłoni rany i przyzna się do ludzkiej bezsilności, który zeskoczy z konia i z bólu ran klęknie na ziemi - to sztuka. Szczególnie u polskich autorek, które dziwnym trafem decydują się często na infantylny styl i ciosane postacie.

Rycerz jest wspaniałym kontrastem wobec Tomasza, czyli męża Izy. On zdecydowanie odgrywa rolę złego charakteru, ale nie dajcie się zwieść, ponieważ autorka zastosowała zabieg, który po prostu wybija książkę ponad inne. W Tomku, pod zepsuciem i pogardą dla świata, odnalazłam biedne, skrzywdzone, przestraszone dziecko. Schowane w dorosłym człowieku, mocno trzymające wiedzę, że nie ma dla niego ratunku, nie może się zmienić, nie ma wyboru. Ktoś musi grać rolę 'tego złego'.

Czy muszę dodawać zdanie, że postaciom nie mam nic do zarzucenia? Chciałabym tylko, by autorka rozwinęła wątek brata Izy, ale wierzę, że dostaniemy to w następnych książkach.


Życie


Wiecie jak nie cierpię trójkątów miłosnych? Na pewno. Po prostu ich nienawidzę, dlatego odetchnęłam z ulgą, gdy odkryłam, że tutaj taki temat nie został nawet poruszony. 

Nie obawiajcie się! 

Iza porzuca męża - sami pewnie już dawno to odkryliście - ale dzięki sprytnie prowadzonej akcji nie będzie się miotać pomiędzy dwoma mężczyznami. 

Nie będzie długich, smętnych monologów pełnych czarnych myśli. 

Porzuca i już. 

Żadna kobieta nie jest w stanie tolerować czynu, którego dopuścił się Tomasz. Żadna z nas. Bardzo spodobała mi się droga, jaką obrała autorka, by wyplątać Izę z tej toksycznej relacji. Sprawnie i bez melodramatów.


Subtelnie


Subtelna ja nie jestem na pewno, ale sposób w jaki płynęła narracja w książce - zdecydowanie.
Narracja trzecioosobowa w romansach spotykana jest rzadko. Nawet bardzo rzadko, a szkoda. Jeżeli autor wie, co chce napisać, uda mu się to z każdego punktu widzenia. Narrator wszechwiedzący ma wielką moc, ponieważ mógłby wszystko do razu wyjawić, ale on jak najlepszy gawędziarz prowadzi nas przez fabułę i myśli bohaterów. Cechuje go obiektywizm, co pozwala zachować równowagę i temperuje rozbuchane emocje bohaterów.

Zachowanie dystansu w tym gatunku jest wskazane. Pozwala czytelnikowi lepiej wcielić się w sytuacje postaci, zachwycić się powieścią, a jednocześnie nie udusić się pod naporem uczuć, których na pęczki w romansach.

Czyta się o wiele płynniej i wygodniej - przynajmniej mi. Ponadto, możliwość wglądu w myśli Wincenta wywoływała w mojej piersi ciepło i pewien osobliwy ucisk. Chyba się zakochałam, moje drogie.


Czytanie "I obiecuję ci miłość..." to jak słuchanie najpiękniejszej piosenki z możliwych. Lirycznej, delikatnej, subtelnej. Nienachalnej. Mającej osobliwą zdolność do kojenia duszy. 


Współczesna baśń w sugestywnej okładce.


Jak napisała Kasik - "wszystkie romantyczne dusze będą [nią] zachwycone". Gdzieś głęboko w sobie jestem romantyczną duszą. Gdzieś bardzo głęboko. Ukrywam to. Ale nawet ja nie mogłam oprzeć się liryczności tej książki.


Książka przeczytana i zrecenzowana dzięki uprzejmości autorki

Dziękuję :)

Recenzja jest w całości moją subiektywną opinią.




Premiera: 15 wrzesień 2016


Kryśka

2 wrzesień 2016 14:28

Nowa opinia

Recenzje dla: "I obiecuję ci miłość"

Idealna dla romantycznych dusz.....

Dziś ją skończyłam i powiem Wam, że macie, na co czekać :)Książka to historia Izabelli. 26 letniej przykładnej, dobrej żony. Od dwóch lat Tomasz jest jej mężem i od dwóch lat rządzi jej światem. Dyktuje jej co ma robić, jak się ubrać jak wysłowić. Jest pępkiem jej świata. Ma być mu całkowicie oddana. Niestety Izabella jest wychowana wedle starych zasad. Poza tym, że ma nadzieję na zmianę w zachowaniu Tomasza, to jej moralny dekalog nie dopuszcza odejścia od męża – chyba że to on...

I obiecuję Ci miłość...

Witajcie! Jak wiecie, nie jestem zwolenniczką książek elektronicznych, ale moje serce mocno się raduje, jeśli ktoś, na przykład autor prosi mnie o zrecenzowanie książki przedpremierowo. A tym razem, jak zauważyłam, że autorka zbiera blogerów do posmakowania jej najnowszej książki, nie mogłam tego przeoczyć. Zgłosiłam się i przeczytałam ją jednym tchem. Z góry chcę przeprosić wszystkich, bo recenzja może okazać się bardzo chaotyczna, z wieloma wykrzyknieniami, ale zrozumcie, to z tych emocji. Jeśli...

Piękna, zmysłowa i romantyczna...

Zaiskrzyło już od pierwszych stron i nawet nie wiedziałam kiedy wciągnęłam się w tę lekturę, totalnie zapominając o otaczającej mnie rzeczywistości.    Fabuła wywołuje ogrom emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i tych negatywnych. Poznajemy dwudziestokilkuletnią Izabellę Dębską oraz Wincenta Portera. Kiedyś byli sobie bliscy, lecz z nieznanych nikomu przyczyn ich drogi się rozeszły. Bella poślubiła Tomasza, przyjaciela Winsa, zaś Porter mający opinię hulaki i playboya, został właścicielem sieci...

Recenzja: Aleksandra Bartczak, 97books.blogspot.com

Wincent obiecał przyjacielowi, że nigdy nie będzie walczył o kobietę, dla której stracił głowę. Z bólem pozwolił, aby żyła u boku mężczyzny, który jej nie szanuje, nie jest jej wierny i określa mianem zimnej ryby oraz dziwki. Gdy powrócił po jakimś czasie, dostrzegł, jak z wesołej i zaradnej kobiety przemieniła się we wrak człowieka. Zdał sobie także sprawę, że nigdy nie przestał jej kochać. Jednak czy zdoła dotrzymać obietnicy danej Tomaszowi i będzie trzymał się z daleka od kobiety, którą kocha z każdym dniem...

I obiecuję ci miłość

Z natury jestem wzrokowcem. Piękne przedmioty przyciągają mój wzrok i lubię się nimi otaczać. tym razem książkę wybrałam ze względu na okładkę (chociaż nie do końca, bo książkę przeczytałam w  formie e-booka). Pierwsze wrażenie jest najważniejsze, więc zaryzykowałam. Jednakże z prozą Marty W. Staniszewskiej spotykam się po raz pierwszy.Izabela ma 26 lat. Od dwóch jest żoną Tomasza – mężczyzny zazdrosnego i władczego, który stara się zasłonić swoją osobą cały świat małżonki (nie pozwala jej nigdzie wychodzić,...

I obiecuję ci miłość

Izabella główna bohaterka powieści ma wszystko, czego oczekuje się od kobiety – jest młoda, piękna, dowcipna i inteligentna. Kocha czytać romanse. Od dwóch lat jest żoną Tomasz Dębskiego. Jednak jej małżeństwo dalekie jest od ideału, a z pewnością dalekie od tych, o których czytała w książkach. Od dłuższego czasu Tomasz podle ją traktuje, robią to, na co szanowny mąż ma ochotę, nie sypiają w jednym łóżku. Z czasem zauważa, że mąż jest nieobliczalny i tak naprawdę w ogóle go nie zna. Izabella czuje się zaszczuta,...

Nowa recenzja

Proszę się zalogować

Aby dodawać recenzje oraz zmieniać opisy należy się zalogować.
Jeśli nie masz jeszcze konta:

Adding grade as non logged

Niezalogowani użytkownicy muszą potwierdzić przyznanie oceny dla książki. Jeśli nie chcesz przyznać oceny zamknij to okno, zalogowani użytkownicy nie muszą potwierdzać dodania oceny.

Oceń książkę

Znajdź nas na Facebooku