Erasmus – Bóg seksu i miłości
Twoja ocena
Oparta na faktach opowieść studentki, która rozpoczęła odkrywanie świata, a przede wszystkim swojego wnętrza przez wyjazd na wymianę studencką. To nie tylko książka dla młodych ludzi, ale także dla ich rodziców, którzy często nie wiedzą, co robią ich dzieci będąc na wymianie za granicą. Przeplatające się wątki erotyczne, tęsknota za rodziną oraz drastyczne incydenty z przeszłości czy też spotykanie na swojej życiowej drodze ludzi, którzy wydają się być epizodami sprawiają, że główna bohaterka zaczyna dostrzegać, co jest najważniejsze na świecie…
Źródło: http://www.ebooki123.pl/erasmus-bog-seksu-i-milosci_p554 ( otwierane w nowym oknie )
Dostępna w
Opinie o: "Erasmus – Bóg seksu i miłości"
Opinia
Erasmus - sangria i seks
"Erasmus – Bóg seksu i miłości" jest opowieścią o młodej dziewczynie, przeżywającej przygodę życia na wymianie studenckiej. Annę poznajemy na początku roku akademickiego, gdy wraz ze swoim chłopakiem oraz nowo poznanymi osobami rozpoczyna studenckie życie w Hiszpanii.
Sięgnęłam po ta książkę, gdyż chciałam przeczytać coś szybkiego i łatwego z pozycji dla kobiet i faktycznie Erazmus pod tym względem mnie nie rozczarował. Niestety książka została napisana w sposób infantylny, autorka nie stopniowała odpowiednio napięcia, nie pozwalając czytelnikowi wciągnąć sie w jej świat, w jej opowieść. Dodatkowo krótkie nieskomplikowane zdania, mnóstwo wulgarnych pikantnych szczegółów oraz brutalnie dosłowne opisy zdarzeń wywoływały uczucie niesmaku. Po przeczytaniu trylogii Grey’a nie sądziłam, że coś mnie może zaskoczyć, jednakże gdyby porównać te dwie pozycje to ta brytyjska jest powieścią romantyczną z kryminalnym wątkiem w tle. Smutnym jest to, że program wymiany studenckiej, który w założeniu miał pogłębiać horyzonty młodych osób, stwarzać nowe szanse oraz dawać możliwość przeżycia niesamowitych przygód został sprowadzony do picia na umór i nieodpowiedzialnego seksu z byle kim, byle gdzie, byle jak.
Gdybym miała opisać główną bohaterkę powiedziałabym, że jest to skrajnie nieodpowiedzialną pozytywną wariatką. Zdecydowanie ma więcej szczęścia niż rozumu. Cieszy sie życiem i je kocha, potrafi wycisnąć z niego radość do ostatniej kropli, jednak brak odpowiedzialności przeraża. Ciężko czytać książkę potencjalnie wyemancypowaną, o „odkrywaniu świata wewnętrznego” kipiącą seksem... ale takim bez zabezpieczenia, jednorazowo z nieznajomymi. XXI wiek, dostęp do Internetu, cywilizacja zachodnia, a poziom głupoty jak w średniowieczu.
Czy polecam tę książkę? Jeśli ktoś szuka czegoś szybkiego i łatwego do czytania z kręgu literatury kobiecej, to tak.
http://www.bookhunter.pl/recenzja/992/erasmus_-_bog_seksu_i_milosci.html
Opinia
Druga strona programu Erasmus
„Erasmus” to słynny program wymiany studentów mający umożliwiać poszerzanie kompetencji i horyzontów, dzięki kulturowym spotkaniom. Okazuje się jednak, że program oferuje o wiele więcej, niż pogłębianie wiedzy w towarzystwie obcokrajowców…
Dla młodej studentki z Polski wyjazd do Hiszpanii to wyjątkowa okazja, by zacząć odkrywać świat i własne wnętrze. Spotkanie z inną kulturą uświadamia bowiem własną „inność”, pozwalając spojrzeć na dotychczasowe życie przez zupełnie nowy pryzmat. Młoda, nieufna z natury Polka bardzo szybko ulega urokowi sielskiego, hiszpańskiego życia. Tym samym nie można się dziwić, że jej serce podbija temperamentny, przystojny Hiszpan, który ponad wszystko ceni przyjaźń i rodzinę. Oczywiście towarzyskie spotkania trwające do późnej nocy nieco dziwią Polkę wychowaną w bardziej purytańskich zasadach, ale gwar kolorowych, zatłoczonych ulic, codzienna „siesta, czy wszystko odkładane na „manana” sprawia, że ostatecznie bez reszty zakochuje się ona w Hiszpanii i nie może przeboleć, że w jej rodzimej kulturze wszystko wygląda inaczej.
„Erasmus” Anny Forestern to oparta na faktach opowieść studentki, która uczestniczyła w wymianie studenckiej. Historia naznaczona wątkami erotycznymi, tęsknotą za rodziną, dramatycznymi incydentami z przeszłości, czy epizodycznymi znajomościami ostatecznie pozwala zastanowić się, co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze?