Przebicia

| Dodano: 9 luty 2016 | Dodana przez:

Share

Okładka

Twoja ocena

Jeśli faktycznie jedynym urozmaiceniem twej gasnącej egzystencji są spadające z nieba teksty, nie ignoruj ich. W „Zeszytach Literackich” szkic, który nie tyle spadł mi z nieba, ile ktoś go stamtąd, z harmonik, orbit i pastwisk niebieskich, cisnął prosto w moim kierunku. Autora, Michała Szymańskiego (rocznik 1985!), warto zapamiętać; komuś, kto przed trzydziestką umie tak przenikliwie czytać literaturę i zarazem tak bystro o niej pisać — wolno wróżyć poważną przyszłość zapewne nie tylko w dziedzinie eseistyki.

Jerzy Pilch



Wiele z zamieszczonych w tej książce szkiców wzięło się z jednego, prześladującego mnie obrazu. Dwudziestoośmioletni, słaby, delikatny, nieznający języka, przyjechał na stypendium do Polski w sierpniu 1939 roku. Nie mogłem opędzić się od widoku mężczyzny zagubionego na paryskim dworcu. Jak się do niego przebić? Przedostać się naprawdę do tamtych minut, dźwięków, ruchów, oczekiwania i nadziei, wejść w tamto powietrze, przeniknąć do jego głowy. Dotknąć. Istnieje między nami ściana — słowa, symbole, konwencje, idee, papier, czas. Po drugiej stronie najprawdopodobniej nic nie ma. A jednak literatura — i jest to być może ostatnia właściwość decydująca o jej wyjątkowości — drąży w tej ścianie tunele. Wyznacza drogi okrężne. Atakuje i odsłania znienacka, od niespodziewanej strony.

Michał Szymański

Dostępna w

Opinie o: "Przebicia"

Nowa opinia

Nowa recenzja

Proszę się zalogować

Aby dodawać recenzje oraz zmieniać opisy należy się zalogować.
Jeśli nie masz jeszcze konta:

Adding grade as non logged

Niezalogowani użytkownicy muszą potwierdzić przyznanie oceny dla książki. Jeśli nie chcesz przyznać oceny zamknij to okno, zalogowani użytkownicy nie muszą potwierdzać dodania oceny.

Oceń książkę

Znajdź nas na Facebooku