Ulicznica

| Dodano: 20 pażdziernik 2015 | Dodana przez: Aga Pietruszewska

Share

Okładka

Twoja ocena

Zbiór reportaży powstałych w latach 2006-2009, z których większość ukazała się w "Tygodniku Powszechnym", a także w Dużym Formacie "Gazety Wyborczej". Jak sama autorka pisze we Wstępie: ich bohaterem jest dobro, które zagląda do więziennej celi, tak rozkochuje w sobie bezdomnych, że zyskują dom, w duszy narkomanów zapala światełko takiej wiary, że porzucają nałóg, z największej tragedii wysłupuje sens.

Czytelnik powinien być uprzedzony, że w książce Elżbiety Isakiewicz natrafi na aniołów, że przynajmniej raz ktoś z tamtego świata delikatnie lecz wyraźnie ingeruje w sprawy świata tego i że w tle niekiedy się czuje obecność Pana Boga. Ale też czytelnik musi wiedzieć, że jest to zbiór reportaży przeraźliwie ziemskich, nie mających nic wspólnego z tzw. Realizmem magicznym. Wszystko jest do sprawdzenia. Autorka nie zmienia nazwisk bohaterów ( w każdym razie nie wszystkich), wskazuje miejsce i czas akcji. We wstępie deklaruje, co jest osobliwością książki: "jej [książki] tematem jest dobro". Takie założenie może być samobójcze. Opowieściom z dobrym zakończeniem grozi banał, przesłodzenie, dydaktyczny wydźwięk, który, jeśli jest pożyteczny, to dla literackiego dzieła zabójczy. Tylko że reportaże Elżbiety Isakiewicz z "budującymi" opowiastkami nie mają nic wspólnego. Jeśli mowa w nich o dobru, to o takim, które zostało wypatrzone w gąszczu zła, ludzkiej słabości i nędzy. Isakiewicz nie udaje, że żyje na planecie szczęśliwej. Żyje wśród okropności naszego świata i w tym naszym okropnym świecie tropi te iskierki dobra, które w nim są, niestety zwykle niezauważalne. Takie jak piłkarska drużyna bezdomnych, jak Atlantis (odwyk więzienny), jak jezuita Olek, który przed wstąpieniem do klasztoru łamał ludziom szczęki, jak anonimowi alkoholicy i narkomanii, jak ks. Paweł Dobrzyński, pallotyn, stale z dziećmi na oddziale onkologii, i wiele, wiele innych. Często pytamy: "skąd zło?", "dlaczego tyle zła?". Po przeczytaniu Ulicznicy trudno się nie zadumać nad pytaniem "skąd to dobro?". Tyle dobra tam, gdzie, na dobrą sprawę, wcale nie powinno się było objawić. (ks. Adam Boniecki)

Ulicznica przywołała mnie do porządku. Powinien poznać ją każdy, kto wątpi, że my, Polacy, potrafimy być wytrwali i konsekwentni w działaniu. Każdy, kto ma dwie ręce i nogi, a jęczy. Każdy, kto stykając się z nieszczęściem, sądzi, że to zwycięstwo ciemności. Każdy, kto wątpi, że na końcu jest jeszcze coś, co nazywa się cudem. (Krzysztof Kolberger)

Źródło: opis wydawcy

Dostępna w

Opinie o: "Ulicznica"

Nowa opinia

Nowa recenzja

Proszę się zalogować

Aby dodawać recenzje oraz zmieniać opisy należy się zalogować.
Jeśli nie masz jeszcze konta:

Adding grade as non logged

Niezalogowani użytkownicy muszą potwierdzić przyznanie oceny dla książki. Jeśli nie chcesz przyznać oceny zamknij to okno, zalogowani użytkownicy nie muszą potwierdzać dodania oceny.

Oceń książkę

Znajdź nas na Facebooku

Partnerzy

Subiektywnie o książkach
Dwumiesięcznik SOFA
Wydawnictwo Psychoskok
Wydawnictwo MG
Kuźnia Literacka
Zażyj Kultury
Fundacja  Polonia Union
Kulturalne rozmowy