Julian Tuwim dla dorosłych- polecają Iskry

Obrazek artykułu
Iskry polecają Tuwima tylko dla dorosłych.

„Moja miłość” Julian Tuwim

Poznali się w Łodzi w 1912 roku, siedem lat później wzięli ślub. Dla poety było to uczucie – od pierwszego wejrzenia – bardzo silne, namiętne, ale też przepełnione ciągłymi rozterkami i wątpliwościami co do wzajemności.

 

To nieustanne napięcie emocjonalne było ważnym impulsem do twórczości zarówno lirycznej, powstałej z potrzeby serca, jak i tej traktowanej raczej zarobkowo. Niepublikowane dotąd listy do Stefanii, począwszy od najwcześniejszych, odsłaniają skomplikowaną historię tej miłości.

 

W tomiku znalazł się także wybór wierszy miłosnych, zarówno do ukochanej, jak i niezwiązanych bezpośrednio z nią. Więcej: http://iskry.com.pl/biografie/315-moja-milosc.html

 

„Czary i czarty polskie oraz Wypisy czarnoksięskie i Czarna msza” Julian Tuwim

Czary i czarty polskie są dziełem bibliofila, zamiłowanego w poznawaniu dziejów kultury, a jej kuriozów i osobliwości specjalnie. Nie ostry umysł naukowca, lecz żyłka zbieracza, kolekcjonera, amatora białych kruków, magazynów starożytności, gabinetów figur woskowych, antykwarni, wszystkiego, co rzadkie, dziwne, tajemnicze, a przez to niepokojące i kuszące – ta żyłka była bodźcem ku wydaniu tej niesamowitej książki.Z dość obszernej literatury dzieł dotyczących czarów powypisywał autor miejsca najciekawsze – i napisał przedmowę, ilustrującą dzieje czarownic i zabobonu w Polsce, same zaś Wypisy czarnoksięskie są próbą antologii polskiej literatury magicznej i zawierają przedruki z dzieł arcyrzadkich, stanowiących najczęściej białe kruki, a przez to szerszemu ogółowi bądź wcale, bądź bliżej nie znanych. Książka ta, której cechą zasadniczą jest brak tzw. metody naukowej w opracowaniu, jest zbiorem faktów i obrazów z historii czarnoksięstwa w Polsce. Więcej: http://iskry.com.pl/socjologia-filozofia-antropologia-kultury/115-czary-i-czarty-polskie-9788324401284.html


 

„NALEJ MI WINA!”

 Julian Tuwim, niezrównany mistrz słowa, współtwórca Skamandra, słynący z poczucia humoru, lubiący udzielać się towarzysko. Jego utwory zatem to nie tylko wzruszenia, zaduma, to także tryskająca z nich radość życia, bycia... a czasem picia. „Jeśli zważymy, że na pierwszej stronicy Pisma Świętego Pan Bóg tworzy dopiero świat, a już na ósmej Noe leży urżnięty w pień, to przekonamy się, że widocznie pilną sprawą było obdarzenie człowieka boskim trunkiem gronowym..."– pisał.

 

Ten zbiór dykteryjek, wierszy, powiedzonek okraszonych doskonale dobranym materiałem ilustracyjnym będzie bawił długo i może się przydać w wielu sytuacjach. Więcej: http://iskry.com.pl/humor-i-satyra/134-nalej-mi-wina-9788320717327.html

 

           

„W OPARACH ABSURDU” Julian Tuwim

 „Istota rzeczy polegała na prostym fakcie, że nas pisanie absurdów bawiło i dawało radość nie mniejszą od pisania wierszy, artykułów czy sztuk teatralnych" – tak tłumaczy Słonimski, dlaczego przez piętnaście lat wspólnie z Tuwimem z lubością udawali się do „krainy bzdury". Jak sam jednak przyznaje, ta działalność miała również pewien aspekt wychowawczy: „Uczyliśmy czytelnika, że te same czcionki jego codziennej gazety, odbite na tym samym papierze, czernione tą samą farbą drukarską, mogą pewnego dnia oszaleć i głosić oczywiste brednie"

 

W rezultacie W oparach absurdu jest jednym z najwspanialszych dzieł humorystycznych, jakie powstały w naszym kraju. Wykorzystując znane prasowe formy (ogłoszenia, zagadki, porady, przepisy kulinarne) i dodając do nich szczyptę smakowitego purnonsensu, autorzy wywoływali w czytelnikach niepohamowane ataki śmiechu, ale także uczyli dostrzegania absurdu w codziennym życiu. Więcej: http://iskry.com.pl/humor-i-satyra/136-w-oparach-absurdu-9788324400676.html

 

 

 

Od 2 do 10000 znaków

Znajdź nas na Facebooku