„Elementy grozy i horroru będą dominujące” – wywiad z Marcinem Zajdlerem

Obrazek artykułu
Wywiad z Marcinem Zajdlerem, autorem wielowątkowej fantastycznej powieści „Anara. Zagłada”. W fabule dominuje horror i groza, ale jest też miejsce na ład i owocny romans.

Marcin Zajdler debiutował wielopłaszczyznową powieścią „Anara”, w której elementy grozy splotły się z romansem i fantastyką. Czytelnicy mogli wyruszyć do królestwa Ar-khanu, przeżyć pełne grozy chwile i poznać wyjątkowych bohaterów jak choćby odrażający krwiopluj, czy Ayame i Mei (olbrzymia tygrysia mama i jej ludzka córka).


„Anara. Zagłada” to kolejna część powieści. Autor zdradził, że i tym razem „elementy grozy i horroru będą dominujące, lecz pojawią się także sceny, przy których będzie można się odprężyć, czy pośmiać i nie zabraknie romansu,”


Panie Marcinie, od ostatniej rozmowy z Panem minęło sporo czasu stąd, warto zapytać, czy w Pana życiu prywatnym i zawodowym nastąpiły jakieś istotne zmiany?


W ostatnim czasie w moim życiu nastąpiło wiele istotnych zmian. Najważniejszym wydarzeniem było zawarcie związku małżeńskiego oraz przeprowadzka i zamieszkanie razem z żoną w Koninie.


W momencie, gdy ukazała się Pana debiutancka powieść „Anara”, twierdził Pan, że pisanie jest dla Pana formą rozrywki, pozwalającą oderwać się od rzeczywistości i przenosić do kreowanego świata. Czy jest tak nadal? A może pisanie kolejnej książki było nie tyle „relaksującą przyjemnością” co poczuciem obowiązku i konieczności realizowania wyznaczonego sobie celu?


Pisanie drugiej części „Anary” ponownie dostarczyło mi wiele przyjemności, jednocześnie jednak czułem potrzebę stworzenia jej kontynuacji. Nadal posiadam wiele pomysłów, które zamierzam wykorzystać w trzecim, ostatnim tomie, wieńczącym całą historię.


”Anara. Zagłada” to kontynuacja Pana debiutanckiej powieści. Czytelnicy na pewno są ciekawi, czy i tym razem nie zabraknie scen walk, które szczególnie Pan lubi.


W powieści dojdzie do wielu przerażających starć z udziałem Aleksa, ale też innych bohaterów. Pojawi się wróg, który zagrozi nie tylko ludzkim postaciom powieści, ale nawet samej tygrysicy Ayame.


Tytuł ”Anara. Zagłada” brzmi złowrogo. Czy możemy przypuszczać, że groza i horror zdominował fabułę? A może podobnie jak w części pierwszej w fantastykę zostały wplecione takie elementy jak choćby romans?


Elementy grozy i horroru będą dominujące, lecz pojawią się także sceny, przy których będzie można się odprężyć i pośmiać. W powieści nie zabraknie również romansu, który jeszcze bardziej ewoluuje, czego owocem będzie nowa, młoda bohaterka.


Bohater Aleks, barwna postać „Anary” od początku  musi  mierzyć się z przerażającym i skrajnie niebezpiecznymi wyzwaniami. Z pewnością los nadal go nie oszczędzi. Czy  ponownie będzie musiał mierzyć się z potworami tak obrzydliwymi, jak krwiopluj? A może będzie jeszcze niebezpieczniej?


Akcja powieści nabierze jeszcze szybszego tempa, a Aleks będzie zmuszony zmierzyć się z o wiele silniejszym wrogiem niż dotychczas. On sam również przejdzie ogromną przemianę, ale nawet jego nowa moc może okazać się nieskuteczna, gdy w końcu przyjdzie mu stanąć do pojedynku z władcą Ar-khanu.


 W pana powieści nie brakuje barwnych bohaterów. Gdyby jednak pokusić się wskazanie tych, których lubi pan najbardziej, czy prócz Aleksa nie byłaby to Ayame i Mei, czyli olbrzymia tygrysia mama i jej ludzka córka?


Tak, obie postaci należą do moich ulubionych, dlatego też nie zabraknie ich w drugim tomie, a co więcej, spora jego część będzie dotyczyć właśnie przygód dwóch bohaterek. Z pewnością spodoba się to ich innym fanom, u których Aleks niekoniecznie zdobył sympatię. Niestety los sprawi, że bohaterki czeka rozłąka, ale mam przeczucie, że w przyszłości znów będą razem.


Dawniej wspomniał Pan, że pisanie jest dla Pana fascynującym procesem, bo ma Pan absolutną władzę nad losami bohaterów, a jednocześnie do końca nie wie Pan, co ich czeka, bo wiele pomysłów pojawia się w trakcie tworzenia. Czy Pana bohaterowie nadal bywają tak „nieobliczalni” i wymykają się spod kontroli?


Proces pisania drugiej części książki przebiegał podobnie do poprzedniej, dlatego w trakcie jej tworzenia pojawiały się zupełnie niezamierzone zwroty akcji, a losy bohaterów toczyły się inaczej niż w początkowo przyjętym scenariuszu.


Jako fan fantastyki marzył Pan o wykreowaniu własnego, niepowtarzalnego świata. Zamysł ten udało się Panu zrealizować. Czy odczuwa Pan pełne zadowolenie, czy jak wielu pisarzy miewa Pan poczucie, że wymaga on zmian lub dopracowania?


Jestem zadowolony ze stworzonego przeze mnie świata, ale jak wiadomo, zawsze można go rozbudować i stworzyć wiele nowych, ciekawych miejsc, tym bardziej że w mojej głowie jest jeszcze mnóstwo pomysłów do zrealizowania.


”Anara. Zagłada” jest już dostępna. Warto więc zapytać, w jaki sposób chciałby Pan zachęcić czytelników do lektury?


„Anara Zagłada”, tak jak jej poprzedniczka, jest lekką i przyjemną lekturą, zabierającą czytelników w nieznany, zadziwiający, pełen przygód świat bohaterów z poprzedniej części. Oprócz znanych już postaci pojawiają się zupełnie nowe, intrygujące osobowości, które wprowadzą wiele zmian i zawirowań. Myślę, że wielowątkowość oraz łatwość czytania powieści to atuty, które zachęcą do sięgnięcia po nią.


Po publikacji „Anary” zakładał Pan, że pojawią się jeszcze co najmniej dwa tomy powieści. Właśnie ukazała się „Anara. Zagłada”, więc, czy można spodziewać się kolejnej części?


Tak, w planach mam stworzenie jeszcze jednego tomu, wieńczącego całość. Nadal pozostało wiele intrygujących przygód do opisania, w tym oczywiście historię nowej bohaterki, która pojawia się pod koniec drugiego tomu. Kto czytał, ten wie, o kogo chodzi. Myślę, że mogę zdradzić, że ostatnia książka będzie się w dużym stopniu opierać właśnie na tej postaci, ale oczywiście nie zabraknie również starych bohaterów, w tym Aleksa, który walcząc ze złem, nie zdawał sobie sprawy, kiedy sam wpadł w jego sidła. Trzeci tom podobnie jak dwa poprzednie będzie wielowątkowy i wielopostaciowy.


Kończąc, należy podziękować za udzielone odpowiedzi oraz zapytać, czego możemy życzyć na przyszłość?


Niekończących się pomysłów na kolejne książki i czasu na ich realizację, a także wiernego grona czytelników, dla których owe powieści powstają. Również dziękuję za wywiad i pozdrawiam.

Od 2 do 10000 znaków

Znajdź nas na Facebooku