„Chciałam, aby ludzie zatrzymali się na chwilę i pomyśleli” - wywiad z Julią Buzdygan

Obrazek artykułu
Wywiad z Julią Buzdygan, autorką powieści „Manipulacja”, którą możemy określić mianem powieści psychologicznej osadzonej w fantastycznej przestrzeni.

„Manipulacja” to debiut literacki młodej autorki – Juli Buzdygan, która pragnie uświadomić czytelnikom, że każdy lęk da się pokonać. Wiedza psychologiczna przeniesiona w fantastyczną przestrzeń pozwoliła „stworzyć” alternatywne przestrzenie, niecodzienne scenerie i wydarzenia, a także powołać do życia wytwory ludzkiej wyobraźni.


Autorka przyznała, że : „Chciałam, aby ludzie czytając „Manipulację” zatrzymali się na chwilę i pomyśleli „Kiedyś chciałem coś zrobić, ale za bardzo tego się bałem. Żałuję. Następnym razem nie dam się własnym lękom”.



Pani Julio, czytelnicy dopiero zaczynają Panią poznawać, dlatego na początek warto zapytać, czy zechce Pani przedstawić swą osobę? Zdradzić co porabia Pani na co dzień, czym się interesuje itp.?


Jestem zwyczajną licealistką, która od dziecka miała marzenia, pasje i nadzieje. Najważniejszą rolę w moim życiu odgrywa taniec, mogę wręcz powiedzieć, że większą niż pisanie. Tańczę od czwartego roku życia – zaczynałam od towarzyskiego, przez balet, współczesny, jazz, aż skończyłam na hip hop’ie. Jednak nie ograniczam się do treningów jednego stylu, nasz trener dba o naszą wszechstronną edukację taneczną. Staram się pogodzić szkołę z tańcem, i jeszcze dodatkowo piszę. Ale nie jest to stracony czas i nie żałuję, że rzadko znajomi mogą wyciągnąć mnie na wspólne wyjście – dobrze czuję się wśród książek i na treningach.

 

Ponieważ niedawno ukazała się Pani debiutancka książka, należy zapytać, kiedy w Pani życiu pojawiła się chęć pisania? Czy pisarska ścieżka jest jedynie przygodą, czy istotnym punktem ujętym w planach na przyszłość?


Pisanie jest dla mnie ważne. Zaczęłam pisać już jako dzieciak z podstawówki, były to beznadziejne, krótkie opowiadania, jednak początki zawsze takie są. Pisałam nieustannie, wykorzystując wszystko co siedziało mi w danym momencie w głowie. Chciałabym to kontynuować.

 

Pierwsza książka Pani autorstwa to „Manipulacja”, którą możemy określić jako pozycję psychologiczną osadzoną w fantastycznej, nierzeczywistej przestrzeni, którą przemierzają fascynujący bohaterowie, dzięki którym akcja staje się dynamiczna i niezwykle wciągająca. Skąd pomysł na tę skomplikowaną fabułę?


Jestem bacznym obserwatorem i dobrym słuchaczem. Patrzę na ludzi, wyciągam wnioski z ich i swoich zachowań, a potem obrabiam to w konkretne postacie. Często zdarza mi się siedzieć np. gdzieś w kolejce, i wtedy przez jakiś czas obserwuję kogoś, a potem w głowie wymyślam sobie historię tej osoby. Każda moja postać ma skumulowane cechy różnych otaczających mnie ludzi. Kiedyś oglądałam dużo horrorów, głównie stąd wziął się pomysł.

 

W „Manipulacji” uwidoczniona została siła lęków, które istotnie potrafią zdominować, negatywnie zmienić, i ostatecznie zniszczyć ludzkie życie. Czy podkreślenie tej tematyki możemy traktować jako centralną oś książki, mającą obrazować destrukcyjny wpływ lęku, który staje się  „manipulatorem”?


Myślę, że walka ze strachem i własnym alter ego jest głównym tematem. Chciałam, aby ludzie czytając „Manipulację” zatrzymali się na chwilę i pomyśleli „Kiedyś chciałem coś zrobić, ale za bardzo tego się bałem. Żałuję. Następnym razem nie dam się własnym lękom”. Uważam, że każdy ma jakiś swój strach, czegoś się boi, ale nie każdy wie, że może nad tym panować. Moja książka właśnie to powinna wnosić w życie czytelnika.

 

„Manipulacja” to wyjątkowo intrygująca pozycja, która łączy fantastyczną przestrzeń z solidną dawką psychologii. W jaki sposób chciałaby Pani zachęcić czytelników do lektury?


Wystarczy powiedzieć, że moja książka jest napisana w prostym stylu, i porusza tematy bliskie każdemu, niezależnie od wieku, płci i innych czynników. Może się spodobać, ale nie musi. Książki tak mają.

 

Warto zadać także pytanie, czy czytelnicy sięgający po „Manipulację” powinni traktować lęki jako dominujący, najważniejszy punkt książki, który pozwala uświadomić sobie siłę lęku w naszym codziennym życiu? A może lęk to jedynie celowy „silnik” napędzający akcję, w której powinniśmy koncentrować się na fantazyjnych alternatywnych przestrzeniach, sceneriach, wydarzeniach i nierealnych wytworach wyobraźni, które pozwoliły stworzyć wciągającą historię?

Wytwory wyobraźni głównych bohaterów to „silnik napędzający akcję”, a sam strach jest według mnie dominującym punktem. Miasto, piekło, anioły – to wszystko powstało by czytelnik nie znudził się głównym wątkiem.


Ponieważ debiut już za Panią warto zapytać, czy z czasem pojawią się kolejne pozycje?

Mam taką nadzieję, bo jestem w trakcie pisania kolejnej pozycji. Chciałabym móc kontynuować tworzenie książek.

 

Kończąc należy podziękować za udzielone odpowiedzi oraz zapytać, czego życzyć na przyszłość?

Może wytrwałości, siły w walce? Droga do sukcesu jest długa i wyjątkowo dziurawa, by przez nią trafić potrzeba wiele wsparcia i czasem szczęścia.

 

Od 2 do 10000 znaków

Znajdź nas na Facebooku

Partnerzy

Subiektywnie o książkach
Dwumiesięcznik SOFA
Wydawnictwo Psychoskok
Wydawnictwo MG
Kuźnia Literacka
Zażyj Kultury
Fundacja  Polonia Union
Kulturalne rozmowy