„Biblia copywritingu” Darka Puzyrkiewicza – pozycja obowiązkowa czy przereklamowany gniot?

Obrazek artykułu
Darek Puzyrkiewicz to postać powszechnie znana wśród copywriterów. Wielu „internetowych skrybów” uważa go nawet za swojego guru.

Kursy Puzyrkiewicza przyciągają rzesze osób, które nie wiedzą jeszcze jak pisać teksty sprzedażowe, by odnieść sukces. Nie mogę wypowiedzieć się na temat jego kursów, bo nigdy na żadnym nie byłam, ale czytałam książkę „Biblia copywritingu”, która stanowi skrócony opis metod stosowanych w pracy przez tego sławnego copywritera. Jakie wrażenie zrobiła na mnie ta pozycja?



Biblia copywritingu” - pierwsze wrażenie



Pierwsze wrażenie, jakie odniosłam po wzięciu książki do ręki to zaskoczenie i myśl: „Dlaczego taka cienka?”. Przypuszczam, że nie jestem jedyną osobą, której taka myśl przeszła przez głowę. Sam autor we wstępie tłumaczył się z długości książki i przekonywał, że nie należy obawiać się pobieżnego potraktowania tematu. Muszę się z nim zgodzić. Tego rodzaju publikacje często pisane są bardzo „rozwlekle” i niepotrzebnie wydłużane. Tutaj znajdziemy „samo mięso”.



Czego dowiemy się z „Biblii copywritingu”?



Cała książka poświęcona jest opisowi ludzkich zachowań w kontekście sprzedaży, typowych obaw i obiekcji klientów i... ćwiczeniom praktycznym pomagającym wczuć się w sytuację potencjalnego klienta. W zasadzie każda zasada pisania proponowana przez autora jest nie tylko dokładnie opisana, ale również poparta przykładami z życia. Każdą z nich można wyćwiczyć, stosując się do zaleceń autora. Ogrom ćwiczeń to największa zaleta książki. „Biblia copywritingu” uczy nie tylko jak pisać, ale również jak zrozumieć swojego klienta. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że ta pozycja przyda się nie tylko copywriterom, ale również sprzedawcom i przedstawicielom handlowym.



Biblia copywritingu” - wady



Od razu zaznaczę, że podane przeze mnie wady są całkowicie subiektywne i wiążą się z moim osobistym podejściem do tworzenia tekstów sprzedażowych. Według mnie wiele przykładów podanych przez autora to tanie chwyty marketingowe wg. których tworzone są często nagłówki w internecie, mające służyć jako tzw. click-baity. Uważam, że takie podejście większości już się przejadło i dla wielu osób jest raczej zniechęcające, niż zachęcające. Co ciekawe zgadzam się z zasadami, które ilustrują te przykłady, więc jedynie ich zastosowanie budzi moje wątpliwości. Poza tym autor wzbudza w czytelniku przekonanie, że podane zasady dadzą mu gwarancję sukcesu sprzedażowego, a takie nadzieje są chyba jednak trochę na wyrost.



Czy warto?



Zdecydowanie warto! Nawet jeśli nie wszystko, co pisze Puzyrkiewicz jest ci bliskie i masz wątpliwości w kwestii niektórych zasad, książka jest warta uwagi. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na liczbę ćwiczeń praktycznych, które pomogą ci lepiej zrozumieć, na czym polega copywriting i w jaki sposób myśli twój klient.




Od 2 do 10000 znaków

Znajdź nas na Facebooku

Partnerzy

Subiektywnie o książkach
Dwumiesięcznik SOFA
Wydawnictwo Psychoskok
Wydawnictwo MG
Kuźnia Literacka
Zażyj Kultury
Fundacja  Polonia Union
Kulturalne rozmowy