Krzysztof Hochman

| Dodano: 18 wrzesień 2017 | Dodana przez: redakcja
Urodziłem się w roku 1943. Ukończyłem Inżynierię Chemiczną na Półtechnice Łódzkiej i Studia Podyplomowe z Automatyki na Politechnice Warszawskiej. W roku 1965, w czasie studenckiego rejsu żeglarskiego, w Sztokholmie spotkałem żołnierza z dywizji generała Maczka, który okazał się krajanem, pochodził z okolicy Radomska. Przez pewien czas prowadziłem z nim korespondencję. Okazało się, że był on rezydentem Radia Wola Europa w Sztokholmie, o czy poinformowały mnie stosowne służby w Polsce, polecając mi przerwać z nim wszystkie kontakty. W 1969 roku na zebraniu w miejscu pracy, skrytykowałem Władysława Gomułkę za jego poczynania w stosunku do ludzi pochodzenia żydowskiego ( miałem przyjaciół z tego kręgu, którzy musieli opuścić Polskę.) Epizod z Sztokholmu i to, sprawiły bliższe zainteresowanie się mną służb bezpieczeństwa PRL-u. Przydzielono mi "opiekunów" , którzy składali okresowe raporty na mój temat, o czym dowiedziałem się po odebraniu moich teczek z IPN- u. W ślad za tym poszedł zakaz pracowania na stanowiskach wymagających współpracy z większą ilością osób. A to wiązało się z marginalizacją zawodową i płacową. Próbowałem zmieć zakład pracy, ale okazało się, że zakaz ma skutek ogólnopolski. W tej sytuacji, w geście rozpatrzy, kupiłem gospodarstwo rolne... A ponieważ na rolnictwie dostatecznie nie znałem się, ja i moja rodzina przez kilka lat funkcjonowaliśmy na minimalnym poziomie egzystencji materialnej. W poczuciu bezradności uciekałem w lektury filozoficzno – teologiczne. Teraz już wiem, że to było moim przeznaczeniem. Dzięki temu pogłębiłem swoją widzę, a przez to mogłem inaczej spojrzeć na otaczającą mnie rzeczywistość i napisać ten tekst. To potwierdza tezę, że wszystko jest potrzebne, nic nie jest przypadkowe, tylko nie zawsze człowiek zdaje sobie z tego sprawę. Obecnie jestem emerytem, mieszka z córką i jej rodziną we wsi Stefania. Zajmuję się hodowlą przepiórek.

W latach 1991-2001 w lokalnym tygodniku "Gazeta Radomszczańska" publikowałem cotygodniowe felietony pod tytułem "Listy ze wsi" W tym samym tygodniku publikowałem eseje dotyczące historii przedwojennego ruchu ludowego i walk partyzanckich w okolicach Radomska.
Napisałem sto "Rozmów", do tego wydania proponuję czterdzieści wybranych.

Źródło: notka od autora

Książki autora

Od 2 do 10000 znaków

Znajdź nas na Facebooku

Partnerzy

Subiektywnie o książkach
Dwumiesięcznik SOFA
Wydawnictwo Psychoskok
Wydawnictwo MG
Kuźnia Literacka
Zażyj Kultury
Fundacja  Polonia Union
Kulturalne rozmowy