Recenzje

Czy „Żona na chwilę” pieści zmysły?

Czy to przypadek? - zastanawiasz się kończąc czytanie. - Czy może zbieg okoliczności? A może trywialny zabieg autorki, by dodać słodkości i wszystko ładnie opisać? Jaka by nie była twoja odpowiedź, to powiem szybko wchodząc ci w słowo – życie samo pisało (i pisze) „Żonę na chwilę”. Tak po prostu jest.
Ona ma ostatnie wakacje w życiu. Koniec studiów, początek pracy. To wszystko zmienia, trzeba dorosnąć i „nabrać rozumu”. Są nocne imprezy, picie i poranny kac. I tak dzień po dniu, noc po nocy. Mieszkanie u rodziców, spanie do południa i beztroska mają swoje plusy. Aż zaczyna się etap rozsyłania podań o pracę i angaż. I firma, która pasjonuje i potrzeba dorośnięcia i wzięcia za siebie odpowiedzialności. Wyjścia z przyjaciółmi są, ale tylko w piątki. I można tak żyć. Dach nad głową jest, ...

Miód w deszczu - recenzja

Jak żyć, gdy w każdym domu może mieszkać podglądacz i donosiciel? Jak rozmawiać z ludźmi, jeśli w każdym zdaniu szukają podtekstów lub winy. Naszej winy, obcych, nie swojej. To u innych szuka się fałszu, kłamstwa i owej drzazgi w oku. Samego siebie się wybiela, idealizuje i stawia blisko prawdy – jednak owo „blisko” nie oznacza „w prawdzie”.
Jest przełom 50/60-lecia, do opuszczonych domostw i siedzib napływają nowi lokatorzy. Tworzy się kalejdoskop narodowości, mentalności i kultur. Ludzi dzieli miedza, ulica, czasem tylko ściana mieszkania. Jednak coś, co powinno być atrakcyjne, nie zawsze takie jest. O wielu sprawach się mówi, pomaga się drugiemu w ramach własnych sił i reakcji własnego sumienia. Jednak... Jednak... Wygodniej i bezpieczniej jest … czasem milczeć. Nie widzieć. Nie słyszeć. Dom, cztery ściany i ...

O poronieniu trzeba rozmawiać

„Poronienie często wiąże się z utratą wyjątkowej relacji z dzieckiem. Zwłaszcza dla tych, którzy od lat pragną zostać rodzicami i doświadczają problemów z płodnością, więź ta może rozpocząć się na długo przed poczęciem.”
Utrata ciąży jest bolesna na wielu poziomach. Emocjonalne aspekty poronienia są głębokie, wieloaspektowe i często wymagają czasu na zagojenie. Nie ma znaczenia kiedy miało to miejsce – strata jest stratą. A wraz z każdą stratą przychodzi smutek. Prawda jest taka, że ​​nikt nie może być przygotowany na utratę dziecka, a ogrom emocji, które po niej następują, jest dotkliwie osobisty, skomplikowany i izolujący. Powrót do zdrowia po poronieniu — zarówno fizyczny, jak i emocjonalny — wymaga czasu ...

Blaski i cienie macierzyństwa

Macierzyństwo. Jedno z najpotężniejszych słów i doświadczeń. Macierzyństwo wyznacza nowy rozdział w życiu każdej kobiety. Macierzyństwo bywa emocjonalne. Macierzyństwo jest wyczerpujące. To połączenie surowych emocji, doświadczeń oraz nadziei i marzeń.
Każda matka ma własną drogę do macierzyństwa. Bycie mamą zmienia nie tylko jedną dziedzinę życia. Zmienia ją w każdym obszarze. Macierzyństwo to nieustanne poświęcanie się – i ciągłe uczenie się, jak stawiać swoje potrzeby na pierwszym miejscu. Znaczenie bycia matką jest praktycznie nieograniczone. Matka jest opiekunką, nauczycielką i przyjaciółką. Matka jest bezinteresowną, kochającą osobą, która często poświęca wiele swoich potrzeb dla zachcianek i potrzeb swoich dzieci. Bycie matką jest ...

Gwiezdne dzieci era światła - recenzja

Trzeci tom zmusza do zatrzymania i zadumy. To obraz, to lustro naszego życia. Anna Głowacz w trylogii „Gwiezdnych Dzieci” ukryła puzzle, które ty sam, bez pomocy, musisz złożyć.
„Piękne niebo zasnute gwiazdami. Piękne niebo rozbłysło nad nami. Gwiazdy widzą i podziwiają. Widzą, jak bardzo się ludzie kochają. Oczy świecą miłością najczystszą, w oczach niebo, gwiazdy i wszystko...(...)” * Jednak, by tak było, musi dojść do Przebudzenia. A to już niedługo. Wypełnią się Księgi, białe kartki zostaną zapisane ludzkimi myślami, pragnieniami i marzeniami. Będą pamiętnikami z życia, dziennikami. Bo każda istota swoją drogę ku prawdzie, wierze i jasności ...

Alicja w zwierciadlanym domu - recenzja

Już na początku widzę, że jesteś onieśmielony, pozwól więc, że cię przedstawię ćwiartce Baraniny. Alicja – Baranina, Baranina – Alicja. Teraz szybka wymiana uprzejmości i miłych słówek, po czym zasiadamy do uczty – czytelniczej. I choć zajmujemy miejsca przy stole, nie pałaszujemy Baraniny, podziwiamy jedynie jej walory kulinarne, towarzysko zaś udzielamy się pośród zaproszonych (nader dziwnymi typkami wszelakiej maści).
Nagle na rozkaz Czarnej Królowej kelner wnosi wielki placek śliwkowy. No, ale i tego nikt nawet nie skosztuje. Trudno powstrzymać apetyt lecz ta biesiada z Trzema Królowymi u szczytu stołu, to uczta gości nienajedzonych, bo i nienakarmionych. Tak też czuję się, jako zaproszona w to dzikie towarzystwo (udaję, że się nie boję, bo cóż innego mi pozostaje, jak udawanie?). Tu patrzysz na potrawy, piękną zastawę i twarze gości wokoło, ale nic poza tym. Ale, ale – szybko lecę w sukurs. Ta ...

Znajdź nas na Facebooku

Partnerzy

Subiektywnie o książkach
Dwumiesięcznik SOFA
Wydawnictwo Psychoskok
Wydawnictwo MG
Kuźnia Literacka
Zażyj Kultury
Fundacja  Polonia Union
Kulturalne rozmowy - Sylwia Cegieła
Sklep internetowy TylkoRelaks.pl
CoCzytamy.pl