Anielskie wrota Cyklu

Obrazek artykułu
Czy zastanawialiście się kiedyś, jakie mechanizmy kierują ludzkim życiem – naszym życiem w ogóle? Co sprawia, że w danym momencie podejmujemy taką, a nie inną decyzję?


Czy rzeczywiście – jak przekonuje nas do tego przysłowie – „każdy jest kowalem własnego losu”? Jak zatem wyjaśnić fakt, iż jedna decyzja potrafi zaważyć na całym naszym życiu i zmienić jego bieg?


Myślę, że nie raz i nie dwa, ale wiele razy każdy z nas okazał bezradność wobec swojego losu. Niejednokrotnie przecież próbujemy odpowiedzieć sobie na pytanie, co w danej chwili nami powodowało? Co zdecydowało o naszym sukcesie bądź porażce?






Książka „Cykl” Moniki Jagodzińskiej stanowi próbę zmierzenia się z tego rodzaju problemami. Sprawia, że każdy, kto zatopi się w tej lekturze, zatrzyma się na chwilę i pomyśli o sensie swojego istnienia. Każda z opisanych tutaj historii – chociażby ta o kobiecie poniżanej przez swojego niegdyś wybawcę czy opowieść o chłopaku, który w pewien sposób przyczynia się do śmierci ukochanej – otwiera nam drogę do zrozumienia, kto kieruje naszym życiem. Odpowiedź – przynajmniej w tej powieści – jest prosta: każdy z nas ma swojego Anioła Stróża, a ten, zanim się nim stanie, musi odbyć drogę u boku człowieka – towarzyszyć mu w wędrówce przez ten ziemski padół.


Powieść „Cykl” Moniki Jagodzińskiej to dzieło, w którym losy ludzkie splatają się z losami aniołów „nowicjuszy” – choć dzieje się to w dwóch różnych wymiarach. Ta symbioza sprawia, że ci pierwsi są obdarowywani ciągłą pomocą, dla tych drugich zaś ta pomoc jest przepustką do przekroczenia anielskich wrót i zyskania miana Anioła Stróża.

Zapisz

Od 2 do 10000 znaków

Znajdź nas na Facebooku

Partnerzy

Subiektywnie o książkach
Dwumiesięcznik SOFA
Wydawnictwo Psychoskok
Wydawnictwo MG
Kuźnia Literacka
Zażyj Kultury
Fundacja  Polonia Union
Kulturalne rozmowy